Rugbiści sochaczewskiego Orkana odnieśli dwa ligowe zwycięstwa z rzędu. Najpierw pokonali w Warszawie, po bardzo ciężkim boju Skrę, by w kolejnym spotkaniu, w ostatnią niedzielę rozgromić na własnym boisku 48:13 krakowską Juvenię. W najbliższą sobotę Orkan jedzie do Gdyni. Pierwszy raz w historii jest faworytem.
- Nie lekceważymy naszych rywali, ale jeśli mamy coś znaczyć w tym sezonie Ekstraligi, to mecz w Gdyni musimy wygrać. Najlepiej z bonusowym punktem – mówi trener RC Orkan Andrzej Kopyt.
- Nie zachłystujemy się tymi dwoma zwycięstwami, ale cieszymy bardzo, bo widać, że praca, jaką wykonujemy na treningach, przynosi efekty. Przed nami jeszcze długa droga. Wciąż wiele niebezpieczeństw po drodze, ale wydaje się, że nasz cel, jaki sobie obraliśmy, a jest nim budowa silnej drużyny, która w tym sezonie ma powalczyć o miejsce w pierwszej czwórce, a w kolejnych o medale mistrzostw Polski, jest realny – dodaje menedżer RC Orkan, wciąż grający kapitan naszych rycerzy – Maciej Brażuk.
- Po tych trzech meczach widać, że Lublin i Skra będą rywalizować z nami o miejsce w czwórce. Na razie jesteśmy na remis. My przegraliśmy z Lublinem (20:22), Skra z nami (14:17), a Lublin ze Skrą (27:31). Wydaje się, że czwartą ekipą „do brydża” będzie Lechia Gdańsk, która pokonała Skrę 32:26, ale nie grała jeszcze z nami i Budowlanymi Lublin – dodaje prezes RC Orkan, Mieczysław Głuchowski.
- Generalnie mecze z najsilniejszymi drużynami w Ekstraklasie jeszcze przed nami. Tak naprawdę sezon dopiero się rozkręca. 28 kwietnia podejmiemy mistrza Polski – MasterPharm Budowlanych Łódź, tydzień później jedziemy do Sopotu zagrać z wicemistrzem Polski. 12 maja podejmiemy Pogoń Siedlce. Mamy więc trzy mecze z rzędu z medalistami mistrzostw Polski. W żadnym nie będziemy faworytem, ale we wszystkich chcemy powalczyć o przyzwoite wyniki – mówi Brażuk.
- 18 maja zagramy w Gdańsku z Lechią. To jeszcze kawał czasu, ale na dziś wydaje się, że to może być kluczowy mecz dla losów awansu do czwórki. Oczywiście po drodze wiele się może jeszcze wydarzyć. Liga w tym sezonie jest bardzo ciekawa i wyrównana. Niech nas nie uśpi wysokie zwycięstwo nad Juvenią. Moja drużyna zagrała dobry mecz, ale wciąż wiele elementów możemy poprawić. Mam nadzieję, ba jestem wręcz przekonany, że będziemy grali jeszcze lepiej. Takie ekipy jak MasterP|harm, Ogniwo czy Pogoń mają ustabilizowane składy od kilku sezonów. Co roku dodają co najwyżej jeden, dwa elementy. My wciąż szukamy optymalnego ustawienia, składu, sposobu gry. Mamy na to pomysł, idziemy do przodu, ale wciąż mogą nam się jeszcze przytrafiać wpadki – ostrzega Andrzej Kopyt.
- Równie ważne jak wyniki jest atmosfera w klubie i wokół niego. A ta jest świetna – cieszy się Mieczysław Głuchowski. - Na obu rozegranych do tej pory meczach seniorów było za każdym razem ponad 850 osób. Bardzo dziękujemy kibicom za wsparcie. Wierzę, że na meczu z mistrzem Polski znów będziemy mogli liczyć na wspaniały doping. Już dziś zapraszam. To pewnie będzie nasz pierwszy mecz w Chodakowie, na stadionie przy Chopina. Wierzę, że pojawią się wszyscy dotychczasowi nasi fani, ale też przyjdą nowi z Chodakowa. Znów chcemy zorganizować wielki, rodzinny piknik dla całych rodzin. Nie ma nic fajniejszego, jak widok mam z wózkami na naszych meczach, a tych było naprawdę wiele – dodaje prezes RC.
- Teraz cała koncentracja jest na meczu z Arką. Czujemy się mocni, wierzymy w zwycięstwo, ale nie możemy zlekceważyć rywali. Arka, nawet jeśli ciut słabsza niż kiedyś, to wciąż marka. Na swoim stadionie będą chcieli się pokazać kibicom. Do tej pory jeszcze nie wygrali, ich determinacja będzie rosła – przestrzega Maciej Brażuk.
Mecz z Arką w Gdyni o godz. 13.00. Organizatorzy planują transmisję z meczu na swoim profilu FB.
zdjęcia: W. Święcki z Artmagazine Fotografia Ślubna
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jak to mawiaja starzy gorale - jedna jaskolka wiosny nie czyni ale moze to czas gdzie sochaczewskie rugby podnosi sie z gruzów :)
ps. dołączam sie do powyzszej prosby. przyklaskiwanie, afirmacja jedynie slusznej partii w tym miescie siegnela juz szczytu absurdu :)
witam,
proponuje o przesuniecie kolegi spikera do sekcji tenisa stołowego. po raz kolejny wydarzenie sportowe zostało zmienione w konwencje wyborczą jedynie słusznej partii do tego w rytmie disco polo...pochwal ku czci burmistrza, posla-ministranta nie bylo konca, co jakis czas przeplatane wszystko było wiejskim wolaniem "raczki w gore" i muza rodem z dni sochaczewa. oby kolejny mecz nie zaczynal sie od modlitwy...
sam mecz rzeczywiscie genialny w wykonaniu orkana!
jak to mawiaja starzy gorale - jedna jaskolka wiosny nie czyni ale moze to czas gdzie sochaczewskie rugby podnosi sie z gruzów :)
ps. dołączam sie do powyzszej prosby. przyklaskiwanie, afirmacja jedynie slusznej partii w tym miescie siegnela juz szczytu absurdu :)
witam,
proponuje o przesuniecie kolegi spikera do sekcji tenisa stołowego. po raz kolejny wydarzenie sportowe zostało zmienione w konwencje wyborczą jedynie słusznej partii do tego w rytmie disco polo...pochwal ku czci burmistrza, posla-ministranta nie bylo konca, co jakis czas przeplatane wszystko było wiejskim wolaniem "raczki w gore" i muza rodem z dni sochaczewa. oby kolejny mecz nie zaczynal sie od modlitwy...
sam mecz rzeczywiscie genialny w wykonaniu orkana!