Reklama

Dwóch kandydatów – jeden Sochaczew

02/12/2010 09:24

Dwóch kandydatów, dwa programy, jeden Sochaczew. Tuż przed drugą turą wyborów samorządowych, w której w szranki o fotel burmistrza staną Bogumił Czubacki i Piotr Osiecki, pytamy obu kandydatów o metody realizacji kluczowych dla naszego miasta inwestycji.


Nie będziemy tu porównywać programów wyborczych kandydatów na burmistrza Sochaczewa. W obu tych dokumentach znajdziemy rozbieżności, jak i wiele punktów stycznych – i nic dziwnego, miasto mamy jedno, a najważniejsze potrzeby jego mieszkańców są czytelne dla każdego. I mając na myśli te potrzeby chcielibyśmy zapytać i Piotra Osieckiego, i Bogumiła Czubackiego o metody realizacji kluczowych dla miasta inwestycji. W jaki sposób i w oparciu o jakie środki zamierzają swoje plany wprowadzić w czyn?

Obaj kandydaci deklarują poprawę komunikacji w mieście, budowę parkingów, remont dróg, chodników. Obaj mają plany dotyczące podniesienia poziomu życia kulturalnego w Sochaczewie i stworzenia nowych miejsc pracy. Poprosiliśmy ich o komentarz do tych zamierzeń.



PIOTR OSIECKI

W swoim programie wyborczym deklaruje pan na pierwszej pozycji przywrócenie połączenia Chodakowa z centrum Sochaczewa poprzez odbudowę mostu na Utracie w Trojanowie. W dokumencie tym czytamy również, że zamierza pan budować nowe drogi i chodniki oraz, co istotne dla mieszkańców, nowe parkingi w centrum i okolicach dworca PKP. Znajdziemy tu też punkt o przeobrażeniu ulicy Warszawskiej i al. Duplickiego w Chodakowie w deptaki. Proszę powiedzieć coś więcej o tych inwestycjach. Jakimi metodami, w oparciu o jakie środki, koncepcje, zamierza pan doprowadzić do ich realizacji? Gdzie powstaną, jak będą wyglądały i funkcjonowały sochaczewskie parkingi, na co w tym względzie sochaczewianie dokładniej mogą liczyć?

Wszyscy mieszkańcy Sochaczewa cierpią z powodu kataklizmu komunikacyjnego, jaki nastąpił po zamknięciu mostu na Utracie w Trojanowie. Na szczęście w powiecie udało się nam wybudować most na Młynarskiej. Przypomnę, że o tej inwestycji mówiło się w Sochaczewie od 15 lat. Udało się dopiero nam. Przykład mostu na Młynarskiej pokazuje bowiem, że jeśli się naprawdę czegoś chce, jeśli się ma determinację i pomysł, to reszta jest już dużo łatwiejsza. Odbudowa mostu na Trojanowie to oczywiście jest zadanie dla województwa, ale miasto nie może biernie czekać. W urzędzie musi powstać specjalny zespół, który będzie nadzorował postęp prac, monitował, lobbował, pomagał w załatwianiu wszelkich potrzebnych zgód i dokumentów. Tak widzę rolę miasta we wszystkich inwestycjach, które nie są inwestycjami samorządu Sochaczewa, ale leżą na terenie miasta. Do tej pory władze Sochaczewa bardzo niechętnie albo w ogóle nie chciały współpracować choćby ze starostwem, co wielokrotnie podkreślał publicznie starosta Tadeusz Koryś.

Jeśli chodzi o drogi - znów posłużę się przykładem powiatu, w którym przez cztery lata udało się zbudować lub wyremontować kilkadziesiąt kilometrów dróg. Dodam, że powiat ma o wiele mniej środków własnych od miasta, czyli takich, które może przeznaczać na przykład na inwestycje. A mimo to udało się przez te cztery lata wyremontować nie tylko drogi, ale zbudować od podstaw szkołę w Erminowie, Dom Pomocy Społecznej w Młodzieszynie, właśnie most na Młynarskiej, nowoczesne biuro obsługi klienta wydziału komunikacji. To w sumie inwestycje za kilkadziesiąt milionów złotych. Przy środkach własnym na poziomie kilkunastu milionów złotych. Miasto środków własnych ma ponad 50 milionów.
Dlatego parkingi, nowe ulice, utwardzanie, chodniki – to będzie dla mnie priorytet. Burmistrz Czubacki po ośmiu latach mówi, że teraz będzie budował most na Bzurze. Most dla Karwowa już dawno powinien przejść choćby fazę projektową, tak samo jak trasa północ-południe. O inwestycjach mówi się, mówi, mówi. Jak kiedyś o moście na Młynarskiej czy o lotnisku, które wedle zapewnień burmistrza miało przyjąć pierwszych pasażerów w 2009 roku. Czas realizować inwestycje, a nie o nich mówić!

Deptaki na ulicy Warszawskiej i alei Duplickiego - miasto potrzebuje takich miejsc. Miejsc, gdzie mieszkańcy mogą się spotkać, pójść na spacer. Jeśli chodzi o ulicę Warszawską, to mieliśmy ogromną szansę na realizację tego projektu już teraz. Zresztą, co ciekawe, pan Czubacki też zaczął mówić, że zmienimy Warszawską w deptak, ale dopiero podczas kampanii. To czemu od razu tego nie zrobiono? Serce boli, gdy patrzy się na zalany olejem silnikowym chodnik przy Warszawskiej. Proszę przejść i zobaczyć, jak wygląda dziś, ledwie miesiąc po otwarciu po tej stronie, po której zbudowano zatoczki parkingowe. Te kilka miejsc, które tam umieszczono nie rozwiązały żadnego problemu, a straciliśmy szansę na choćby namiastkę deptaka. Chodnik mógł być piękny, szeroki z kwietnikami. Przykładów takich zmarnowanych szans, inwestycji, w których można było osiągnąć o wiele lepsze efekty, gdyby tylko pomysły były wcześniej szeroko konsultowane, mógłbym wyliczyć w mieście bardzo wiele.
A odpowiadając na drugą część pytania o środki, metody, koncepcję, to już mówiłem wiele na ten temat. Rozsądne gospodarowanie nawet tym budżetem plus większa aktywność w pozyskiwaniu środków zewnętrznych pozwoli na dużo większe inwestycje. Most przy Młynarskiej czy ulicę Gawłowską zbudowaliśmy praktycznie za pieniądze pozyskane z zewnątrz.
Przy dworcu PKP miejsca jest na dwa parkingi. Miasto miało zresztą już szansę na budowę parkingu w systemie Park&Ride ze środków wojewódzkich, ale nie dopilnowano tego projektu. Znów podam przykład starostwa, w którym przez ostatnie cztery lata odpowiadałem za inwestycje. Jest parking przy starostwie? Jest! Korzysta z niego mnóstwo sochaczewian. W centrum idealnym miejscem jest kotłownia na Żeromskiego. Tam można zbudować parking wielopoziomowy. O technologii, konstrukcji, proszę wybaczyć, ale nie będę mówił, bo to na takich sprawach mają się znać inżynierowie. Mostu przy Młynarskiej przecież też nie projektowałem. A stoi, 15 lat na niego czekaliśmy.

Drugie pytanie dotyczy życia rekreacyjnego, a przede wszystkim kulturalnego w Sochaczewie. W programie obiecuje pan remont domu kultury na Żeromskiego i w Boryszewie, budowę nowych ścieżek rowerowych. Proszę rozwinąć tę myśl i wyjaśnić, jak zrealizuje pan te zamierzenia, jaki efekt chce pan osiągnąć, kiedy możemy liczyć na podniesienie poziomu życia mieszkańców w tym względzie?

Inwestycje w sport i kulturę to jeden z filarów mojego programu. Problemów kultury czy sportu nie rozwiąże jednak budowa wielkiej hali widowiskowo-sportowej, którą forsuje Pan Czubacki. Najpierw wyremontujmy domy kultury przy Żeromskiego i na Boryszewie. Takie centra kulturalne są już nawet w małych miejscowościach, wsiach. Można na nie pozyskać zewnętrzne środki. Dofinansujmy je, by mogły zwiększyć swą ofertę. I pomóżmy dziesiątkom wspaniałych organizacji i stowarzyszeń, które działają w naszym mieście. Bo to nieprawda, że u nas niewiele się dzieje. Dzieje się, tylko mieszkańcy często o tym nie wiedzą. A jeśli chodzi o halę, to wystarczy rozbudować tę przy Olimpijskiej.
Ścieżki rowerowe to musi być kolejny priorytet dla władz miasta. To szansa na zmniejszenie ruchu samochodowego i przede wszystkim wyjście naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców. Wystarczy popatrzeć, jak wielu sochaczewian bierze udział w rajdach rowerowych. Gdyby udało nam się zbudować ścieżkę rowerową z Sochaczewa do Puszczy Kampinoskiej w śladzie kolejki wąskotorowej, byłby to jeden z naszych turystycznych hitów. Były takie pomysły, trzeba do nich wrócić!

Poziom życia mieszkańców trzeba podnosić stale, każdego dnia. To nie jest projekt na rok, czy dwa. Nie powiem dziś, że za rok będą dwa parkingi, za trzy lata wszystkie ulice będą wyasfaltowane itd. To byłoby nieodpowiedzialne, ba oszukiwałbym mieszkańców. Mogę zadeklarować, że powstanie bardzo jasny, czytelny i w pełni demokratyczny system utwardzania dróg. Każdy mieszkaniec będzie wiedział, kiedy jego ulica zostanie wyremontowana. Powstanie też bardzo jasny program inwestycyjny. Wszelkie działania będą poprzedzone szerokimi konsultacjami społecznymi. Najważniejszym dla mnie zadaniem będzie zaspokajanie potrzeb mieszkańców. Jeśli sochaczewianie będą czuli, że burmistrz pracuje dla nich, poziom ich zadowolenia wzrośnie i sami stwierdzą, że i poziom życia się podniósł.

Ostatnie pytanie: jak konkretnie zamierza pan zwiększyć liczbę miejsc pracy na terenie Sochaczewa?

Ściągając do miasta i okolic inwestorów. Z gminą i powiatem trzeba powołać do życia Park Inwestycyjny. Jak to się robi, nie trzeba szukać daleko. Wystarczy pojechać do Błonia, ba, do Teresina. Tam cały czas powstają nowe, wielkie hale. Kolejne tereny są oddawane pod inwestycje. A u nas tylko się mówi – miasto nie ma terenów. To je kupmy albo pozyskajmy. Zamiast forsować budowę wielkiego śmietniska w centrum Chodakowa, odzyskajmy tereny Chemitexu. To wspaniały obszar inwestycyjny. Pola Czerwonkowskie też można zagospodarować w ten sam sposób. Trzeba mieć tylko wizję i determinację. Ja tę wizję i determinację mam, co udowodniłem, pracując przez ostatnie cztery lata jako wicestarosta Powiatu Sochaczewskiego. Cztery lata temu o naszych planach w powiecie też krytycy mówili – mrzonki. Pytano, skąd weźmiemy pieniądze na most, szkołę, dom pomocy społecznej, dziesiątki kilometrów dróg. Dziś wszyscy gratulują nam sukcesu. Powtórzmy razem ten sukces w mieście. Naprawdę możemy zmienić Sochaczew.




BOGUMIŁ CZUBACKI

W swoim programie wyborczym deklaruje pan między innymi doprowadzenie do wybudowania mostu na Bzurze na wysokości szpitala i dzielnicy Karwowo, modernizację dróg, naprawę chodników, budowę nowych parkingów w centrum i obok dworca kolejowego, modernizację skrzyżowania Gawłowskiej i Płockiej. Proszę powiedzieć coś więcej o tych inwestycjach. Jakimi metodami, w oparciu o jakie środki, koncepcje, zamierza pan doprowadzić do ich realizacji? Gdzie powstaną, jak będą wyglądały i funkcjonowały sochaczewskie parkingi, na co w tym względzie sochaczewianie dokładniej mogą liczyć?

Zacznę od końca, jeśli pani pozwoli, bo mamy w tej sprawie świeże ustalenia. Jest gotowy projekt przebudowy skrzyżowania ulic Płockiej i Gawłowskiej, ze starostą omówiliśmy to zadanie kilka dni temu i zaraz po powołaniu nowych rad miasta i powiatu rozpoczniemy rozmowy z radnymi o pieniądzach. Jestem przekonany, że sprawa ruszy z kopyta, gdyż radnym zależy na poprawie bezpieczeństwa ruchu w tej części miasta, głośno wyrażają swe poparcie dla tego projektu.

W odniesieniu do budowy dróg najistotniejsze jest dla mnie utwardzanie już istniejących uliczek osiedlowych, gdzie mieszkańcy brną w błocie po roztopach czy jesiennych opadach deszczu. Znam te problemy z niemal codziennych rozmów z mieszkańcami i wiem, że jest to bolączka wielu osiedli. ZWiK ma kilka lat na wybudowanie kanalizacji sanitarnej we wszystkich dzielnicach Sochaczewa, w tym za Bzurą, w Chodakowie i na Wypalenisku. Obiecywałem i słowa dotrzymam, że za kanalizacją sanitarną będzie szła akcja utwardzania ulic. Nie wszystkie w asfalcie, bo takiego ciężaru budżet nie udźwignie, ale większość stanie się przejezdna, zyska nowy blask.
Jestem przekonany, że z nową Radą Powiatu uda mi się w najbliższym czasie omówić sprawę remontu ulicy Trojanowskiej, która na „miejskim” odcinku jest bardzo zniszczona. Dla miasta mam bardzo konkretny harmonogram w tym względzie. W Wieloletnim Planie Inwestycyjnym na lata 2011 - 2014 zapisaliśmy między innymi budowę nawierzchni w ulicy Granicznej i oświetlenia przy Jana Kazimierza. Przystąpię również do naprawy i utwardzania chodakowskich ulic, które są w najgorszym stanie, między innymi przyległych do Wyszogrodzkiej, Kolejowej i na Zwierzyńcu. W Boryszewie w najbliższych latach wykonane zostaną nawierzchnie asfaltowe w ulicach: Reja, Spółdzielczej, Wyzwolenia, Zamiejskiej, Bortnowskiego i Kutrzeby, oświetlenie w ulicach Pietrzaka i Torowej. A to tylko część zamierzeń.

Jeśli chodzi o parkingi, to planuję dokonać przeglądu wszystkich wolnych działek w centrum miasta, gdzie można zbudować po kilka- kilkanaście miejsc postojowych. Nie będzie to duży wydatek, a ulga dla kierowców ogromna. Mamy w mieście puste tereny, gdzie nic nie można zbudować, wartość działki jest znikoma ze względu na jej kształt lub wielkość, ale pod parking nadają się idealnie. Przedstawię taki plan, konkretne lokalizacje i możliwą do uzyskania liczbę miejsc postojowych.
Swoją pracą udowodniłem, że potrafię plany przekuwać w konkretne projekty. Ponad 100 miejsc postojowych powstało przy ulicy Traugutta, około 40 wydzieliliśmy na placu Świętego Dominika, następne przy wyremontowanej ulicy Warszawskiej. Kilkadziesiąt miejsc oddamy do użytku, już za kilkanaście dni, na tyłach Urzędu Miejskiego. Powstała tam droga łącząca łukiem ulice 1 Maja i Grabskiego, a przy niej wyznaczono następne kilkadziesiąt miejsc parkingowych, ogólnodostępnych.
Cały czas otwarta zostaje kwestia budowy parkingu wielopoziomowego przy ulicy Żeromskiego, na którą szukamy pieniędzy, oraz parkingu przy dworcu PKP. W tym drugim przypadku mam na myśli realizację projektu pod nazwą „Parkuj i Jedź”. Władzom Mazowsza finansującym budowę parkingów przy dworcach kolejowych wskazaliśmy idealny teren, pusty plac przy wieży ciśnień, który należy tylko posprzątać i uzupełnić ogrodzenie. Nowe władze samorządowe Mazowsza będę naciskał, by wspólnie z miastem utworzyły „Parkuj i Jedź” przy sochaczewskim dworcu.

A co do mostu na Bzurze – uważam, że ten jest niezbędny, ale nie podejmę się wskazania, w którym konkretnie miejscu powinien stanąć. Ratusz robił w tej sprawie rozeznanie i mamy kilka biur projektowych, które byłyby gotowe przystąpić do przetargu na opracowanie koncepcji budowy przeprawy. To fachowcy muszą zmierzyć natężenie ruchu obecne i przewidywane w perspektywie co najmniej kilkunastu lat, wskazać najlepsze lokalizacje możliwe do zaakceptowania przez mieszkańców i w miarę tanie w realizacji. Od tego są eksperci, by wskazać optymalne miejsce budowy, a moim zadaniem będzie przekonanie radnych do tego pomysłu i znalezienie pieniędzy. W ostatnich czterech latach zdobyłem ponad 30 milionów złotych dofinansowania z różnych źródeł zewnętrznych, zatem i na budowę mostu też znajdę pieniądze.

Drugie pytanie dotyczy życia rekreacyjnego, a przede wszystkim kulturalnego w
Sochaczewie. W programie deklaruje pan budowę centrum kulturalno-sportowego z nowoczesnym domem kultury na Polach Czerwonkowskich, budowę nowych ścieżek rowerowych. Proszę rozwinąć tę myśl i wyjaśnić, jak zrealizuje pan te zamierzenia, jaki efekt chce pan osiągnąć, kiedy możemy liczyć na podniesienie poziomu życia mieszkańców w tym względzie?


Na Polach Czerwonkowskich nie wyobrażam sobie przemysłu czy innej działalności gospodarczej zakłócającej ciszę, utrudniającej wypoczynek mieszkańcom okolicznych domów. Można tam ulokować nieuciążliwe usługi, a za takie uznaję obiekty kulturalno-sportowe. Pola Czerwonkowskie stanowią dla miasta rezerwę pod przyszłą rozbudowę bazy sportowej czy budowę nowego domu kultury. Jeszcze 15 lat temu nikt nie myślał, że w Sochaczewie powstanie basen, boiska ze sztuczną trawą czy zadaszone lodowisko. Była to sfera marzeń. Dziś to niemal norma, że miasta tej wielkości, co Sochaczew, budują duże obiekty sportowe.
Nie będę krył, że pola to idealne miejsce pod budowę nowego domu kultury. MOK przy ulicy Żeromskiego nie ma parkingu, dusi się w samym centrum miasta, a potrzebuje przestrzeni. Dom kultury mógłby rozszerzać ofertę dla dzieci, młodzieży i dorosłych, ale nie pozwalają na to warunki lokalowe. Wybiegając myślami w przyszłość, trzeba powiedzieć jasno - MOK potrzebuje nowej siedziby, nowoczesnej, klimatyzowanej, dostosowanej do potrzeb niepełnosprawnych. Wzorem dla mnie jest Grodzisk Mazowiecki, gdzie za unijne pieniądze powstał nowy dom kultury pełniący też funkcję centrum konferencyjnego, ośrodka skupiającego wolontariuszy. Z pomieszczeń MOK korzystają zespoły muzyczne, wokalne, ale też stowarzyszenia i fundacje.

Jeśli chodzi o ścieżki, to deklaruję, że będą powstawać przy budowanych lub remontowanych ulicach, tam gdzie jest to zasadne i gdzie można wydzielić dodatkowy pas dla rowerów. W tej kadencji, w porozumieniu z władzami powiatu sochaczewskiego, doprowadzę do remontu ulicy Staszica i tam też chciałbym wyznaczyć ścieżkę rowerową łączącą się z tą powstałą dwa lata temu przy ulicy Traugutta. Zachowany zostałby ciąg, do jej dalszej rozbudowy na przykład w śladzie ulicy Trojanowskiej. Ścieżka rowerowa jest w projekcie trasy Północ-Południe, w koncepcji opracowanej i przekazanej nam kilka miesięcy temu przez biuro architektoniczne. Rowerem będzie można przejechać od stacji PKP do centrum miasta i dalej do Chodakowa.
Na moją prośbę MZDW zaprojektował ścieżkę w śladzie al. 600-lecia i Chopina. W trakcie przebudowy odcinka drogi od Kauflandu do ronda w Chodakowie zostanie wydzielona ścieżka dla rowerów.

Ostatnie pytanie: jak konkretnie zamierza pan zwiększyć liczbę miejsc pracy na terenie Sochaczewa?

Sochaczew jest miastem, które nie posiada, niestety, wielu terenów inwestycyjnych. W związku z tym nasza droga do zapewnienia mieszkańcom zatrudnienia musi różnić się nieco od tego, co dzieje się w innych miastach. W moim odczuciu możemy zwiększyć liczbę miejsc pracy na dwa sposoby. Po pierwsze, maksymalne wspierać i ułatwiać rozwój małej i średniej przedsiębiorczości. Bardzo dobrze, na przykład, w naszym rejonie rozwijają się firmy transportowe, w pewnym sensie stajemy się eksporterem tego rodzaju usług. W ogóle eksport usług jest chyba dobrym kierunkiem dla rozwijających się na naszym rynku firm. Po drugie zaś kluczowe znaczenie dla tej sfery będzie miało, jak wierzę, uruchomienie lotniska cywilnego w Bielicach. Port powstaje przy współudziale miasta i jest szansą na stworzenie faktycznie wielu miejsc pracy. Lotnisko to sklepy, taksówki, kantory wymiany walut, biura obsługi podróżnych, transport lotniczy, firmy sprzątające, ubezpieczeniowe, dostarczające jedzenie, filie banków i tak dalej. Będę dokładać starań, by wykorzystać nasze doskonałe pod tym względem położenie geograficzne i zrealizować tę inwestycję jak najszybciej. Jestem przekonany, że port powstanie. To tylko kwestia czasu.

figa
 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    woczykole 2010-12-05 23:00:04

    No Kochani, stało się, mamy W KOŃCU prawdziwego, chcącego coś zrobić dla miasta i dla NAS burmistrza! Pozdrawiam gorąco WSZYSTKICH, krzykaczy też, może i Wy zobaczycie, że można ogarnąć to miasto. Zapaliło się światełko na końcu tunelu, którym wszyscy mieszkańcy idą, teraz już do przodu :) 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Szczawiu 2010-12-05 01:12:57

    hodakowianka a gdzie są te posty i kto je napisał, bo ja od rana dzisiaj nie zauważyłem, ale mogłem coś przeoczyć

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    hodakowianka 2010-12-04 20:25:36

    Na e-Sochaczew dziwy się dzieją. Wczoraj chciałam tuż przed 24, a dokładnie o 23:45 coś napisać i okazało się, że jest to niemożliwe. Właśnie wtedy administrator miał "przerwę techniczną". Natomiast etatowi zwolennicy pewnego kandydata ostatnie posty wpisali o 23:52. Ja w takie zbiegi okoliczności nie wierzę. Niestety portal, który chciał uchodzić za społecznościowy i obiektywny mocno się ukierunkował.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama