Kampinoski Park Narodowy jest unikatem na światową skalę - ogromny kompleks leśny sąsiadujący z warszawską metropolią. Czy administrowanie tak rozległym i trudnym terenem jest trudne? Jak chronione są kampinoskie bagna? Czy turyści nie rozdeptują parku? Jak pogodzić ochronę cennych zasobów z milionem turystów? O tym rozmawialiśmy z dyrektorem KPN Mirosławem Markowskim.
Kampinoski Park Narodowy co roku odwiedza ponad milion osób. Wyznaczone na terenie parku ścieżki turystyczne są bardzo mocno uczęszczane, mieszkańcy Mazowsza, w tym powiatu sochaczewskiego, często wybierają się do puszczy aby spacerować i obcować z przyrodą i historią. Czy nie szkodzą Parkowi? Między innymi o to zapytaliśmy dyrektora KPN Mirosława Markowskiego. Jakie błędy najczęściej popełniamy korzystając z uroków parku? Czy psy są problemem?
Dyrektorowi KPN zadaliśmy też pytania o ochronę terenów bagiennych i wydm, największego bogactwa przyrodniczego tego terenu. W rozmowie też o tym, jak pogodzić zadania edukacyjne i otwieranie się na turystów ze ścisłą ochroną przyrody obowiązującą w parku. Jest też o tym, czy bycie dyrektorem parku narodowego przynosi więcej satysfakcji, czy problemów.
Zapraszamy do wysłuchania wywiadu.
Sponsorem programu była firma Auto GT.
Realizacja Wiktor Wachowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Pokornie proszę o więcej takich rozmów, i więcej informacji o KPN
Proszę zapytać o swobodę poruszania się konno po parku (jak przegrane procesy wpłynęły na przestrzeganie prawa przez p. Dyrektora). Czy zwiększyła się (a może zmniejszyła?) bioróżnorodność, od kiedy masowo zalesiają wszystko, co popadnie, w porównaniu z okresem np. 25 lat wcześniej. Mam nadzieję, że jak już wszystko zalesią (parkowcy to tylko leśnicy), to całość wpadnie pod Lasy Państwowe i skończy się śpiewka o pasji... :) Zobaczymy jaki pałacyk postawi sobie obecny dyrektor, poprzednik w skromności nie przesadził... Fakt, że miał bardziej sprzyjające rządy.
Dyrektor zmusza do wykupu pozwoleń na jazdę konną, nadleśnictwa straszą karami, tras nie ma, a chcą w tym roku 1000zl za trzy drogi które wyznaczyli na krzyż z czego część to drogi gminne lub na terenie lasów prywatnych.
Pokornie proszę o więcej takich rozmów, i więcej informacji o KPN
Proszę zapytać o swobodę poruszania się konno po parku (jak przegrane procesy wpłynęły na przestrzeganie prawa przez p. Dyrektora). Czy zwiększyła się (a może zmniejszyła?) bioróżnorodność, od kiedy masowo zalesiają wszystko, co popadnie, w porównaniu z okresem np. 25 lat wcześniej. Mam nadzieję, że jak już wszystko zalesią (parkowcy to tylko leśnicy), to całość wpadnie pod Lasy Państwowe i skończy się śpiewka o pasji... :) Zobaczymy jaki pałacyk postawi sobie obecny dyrektor, poprzednik w skromności nie przesadził... Fakt, że miał bardziej sprzyjające rządy.
Dyrektor zmusza do wykupu pozwoleń na jazdę konną, nadleśnictwa straszą karami, tras nie ma, a chcą w tym roku 1000zl za trzy drogi które wyznaczyli na krzyż z czego część to drogi gminne lub na terenie lasów prywatnych.