Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Podzielam smutne odczucia Pana Irka. Natomiast klakierzy burmistrza nie rozumieją kontekstu negatywnej dla szpitala decyzji. M.in. dlatego wolą pozostawać w mroku anonimowości. Radiowy wywiad z przedstawicielami starostwa, gdzie ujawniono kto korzysta z przywilejów, pogłębia mój pesymizm.
Szpital przecież z zaangażowaniem niesie pomoc pacjentom zarówno z miasta, jak i z całego powiatu sochaczewskiego.
He, he. Dobre. Z jakim zaangażowaniem mogło przekonać się wielu pacjentów w okresie świąteczno-noworocznym.
Jeżeli powiat nie ma pieniędzy a szykuje stołeczek dla kolejnego członka zarządu to ja pierdu...nie wiem o co tu chodzi czy są jakieś priorytety czy kupczenie stołkami...
Może mi ktoś to wytłumaczyć? Znam zasadę że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze...ale co dalej!!!!
Karol
Przepraszam wcześniej nie mogłem odpisać „Panie Kisiołek - niech podejmie Pan, jako radny działania mające na celu podjęcie przez Radę Miasta uchwały o umorzeniu szpitalowi podatku i weźmie sprawy w swoje ręce nie obawiając się odpowiedzialności zamiast smucić się i żalić na forum. Jak na razie potrafi Pan wstrzymywać się od głosu..” APEL DO BURMISTRZA MIASTA SOCHACZEWA Panie Burmistrzu apeluję do Pana o umorzenie zobowiązań podatkowych Szpitala Powiatowego w Sochaczewie proszę o to w imieniu nie tych, którzy leczą nas, lecz w imieniu pacjentów. Proszę. Bardzo Proszę. Irek Kisiołek radny APEL DO RADNYCH MIASTA SOCHACZEWA Przyjaciele, jeżeli 10 z Was napisze, że popiera projekt uchwały, która zwalniałaby Szpital Powiatowy w roku 2013 umarzając szpitalowi zaległości podatkowe względem miasta Sochaczewa natychmiast napisze i skieruje do Pani Przewodniczącej Jolanty Gonty, która jest z ramienia Rady Miasta członkiem Rady Społecznej Szpitala stosowny projekt uchwały oczekuje na telefony lub informacja mailowe o osobach popierających apel będę informował na portalu. Bardzo dziękuję Panu „Rebuz” za zachęcenie mnie do działania i jak mam nadzieje teraz dalszego wspierania. Pozdrawiam serdecznie Irek Kisiołek radny
Panie Rebuz w trosce o netykietę rezygnuję z dalszej polemiki z Panem, tym bardziej, że wbrew moim intencjom zaczął Pan się czuć obrażany. A to dla mnie dodatkowy dyskomfort, jak nie widzę kogo rzekomo obrażam. Myślę, że czytelnicy też nie oczekują od nas dysputy przypominającej grę w karcianą wojnę.
Panie Jerzy - czy nie zasiada Pan przy jednej klawiaturze z użytkownikiem nikifor803? Obydwoje piszecie o anonimowych atakach zza węgła? Chyba, że wywieracie na sobie nawzajem ogromne wrażenie? Jeżeli tak nie jest (pewnie nie) to bardzo przepraszam za to porównanie Panie Ryszardzie - obrazuję tylko populistyczny sposób wypowiedzi Pana Jerzego.
Nie znalazłem tylko znam ten przepis i wiem, że funkcjonuje on od ładnych paru lat w niektórych gminach. Wiem też, że treść uchwały można tak doprecyzować, żeby zbytnio nie rozszerzać jej zakresu. O szpital to chodzi chyba tylko Panu, z racji funkcji w jego radzie społecznej. Tak bardzo chcecie umarzać podatek? Proszę bardzo popracować nad uchwałą. Nie musi to być tylko szpital. Dlaczego inne podmioty mają być dyskryminowane? Ja też wystąpię do burmistrza o umorzenie swojego podatku od nieruchomości. Żyje w takim kraju, że może przed 10tym muszę wbijać zęby w tynk żeby nie głodować? Wątpię żeby burmistrz mi go umorzył. Mam z tego powodu toczyć populistyczne wojenki? Wolę przeznaczyć ten czas na jakieś konstruktywne rozwiązania, może znajdę sobie dodatkowe źródło dochodu? Takiego sposobu myślenia oczekuję też od Pana, czego usilnie nie może Pan zrozumieć, obrażając mnie przy okazji...
"Panie Rebuz, nie byłem politycznie odpowiedzialnym za żaden szczebel samorządu, ani będąc wicestarostą, ani zastępcą burmistrza."
To jest właśnie odwrotność sposobu myślenia jakiego oczekuję choćby od zwykłego, szeregowego radnego.
"Ta funkcja jest od wykonywania czarnej roboty, a splendor czy dezaprobata spada na szefa. Dlatego ja nie kreowałem własnych planów działania, a uczciwie wspomagałem innych. Tym bardziej teraz, kiedy jestem jednym z 21 radnych. Oczywiście moje doświadczenie i wiedza pozwalają mi na skuteczne działania w samorządzie. Wszystkie dobre inicjatywy samorządowe mają moje poparcie. Podobnie jest ze szpitalem. A plany Panie Rebuz konstruują decydenci!"
Zrozum Pan - jesteś obecny w samorządzie, pełniąc różne funkcje, od wielu, wielu lat. Masz z tego na chleb i nie tylko. Chwalisz się wiedzą i doświadczeniem, wykonywaniem czarnej roboty, pomaganiem innym, skutecznością. To weź Pan w końcu wykorzystaj te cechy i jeśli decydenci nie są w stanie sami ogarnąć konkretnych spraw to im pomóż! Zapewniam, że jeśli przedstawi Pan na e-sochaczew konkretne, dobre, skuteczne metody działania, mające na celu rozwiązywanie problemów naszej lokalnej społeczności, to wszyscy Pana poprą. Aktualnie, konkretnie chodzi mi o sytuację naszego szpitala. Dopóki nie znajdzie Pan rozwiązania tego konkretnego problemu, nie ma Pan moralnego prawa populistycznie wojować z burmistrzem. Ja nie wiem jak rozwiązać ten problem, nie zasiadam w radzie społecznej szpitala, więc nie krytykuje, tylko zastanawiam się jak wpłynąć na Pana, żeby wykorzystał Pan swoją wiedzę i doświadczenie i w końcu zrobił coś konstruktywnego w tej materii.
Ja nie jestem za notorycznym umarzaniem podatku tylko za poszukaniem kompleksowego rozwiązania, które umożliwi to, że nie będzie trzeba tego robić. Podatki są po to żeby je płacić, a nie umarzać! W przeciwnym razie nie maja według mnie racji bytu...
Co do zrzutki - wydaje mi się, że budżet miasta też nie jest z gumy...
Panie Rebuz czy Pan nie zasiada przy tej samej klawiaturze co adamk? Albo zrobił na Panu duże wrażenie, bo mnie Pan również testuje prostymi i konkretnymi pytaniami. Proszę się nie obawiać zaszczucia, utraty pracy i innych szykan, bo nikogo (pomimo nieudolnych prób) to jeszcze na forum nie spotkało, a Internet jest coraz bardziej cywilizowany.Postarał się Pan (doceniam) i znalazł przepis dotyczący zwolnień przedmiotowych, ale przecież Panu chodziło tylko o szpital, a nie o całą branżę medyczną?
Panie Rebuz, nie byłem politycznie odpowiedzialnym za żaden szczebel samorządu, ani będąc wicestarostą, ani zastępcą burmistrza. Ta funkcja jest od wykonywania czarnej roboty, a splendor czy dezaprobata spada na szefa. Dlatego ja nie kreowałem własnych planów działania, a uczciwie wspomagałem innych. Tym bardziej teraz, kiedy jestem jednym z 21 radnych. Oczywiście moje doświadczenie i wiedza pozwalają mi na skuteczne działania w samorządzie. Wszystkie dobre inicjatywy samorządowe mają moje poparcie. Podobnie jest ze szpitalem. A plany Panie Rebuz konstruują decydenci!
A teraz odnośnie prostych pytań, które wydają się Panu proste.Jestem za umarzaniem podatku szpitalowi. Dlaczego? Pisałem o tym wcześniej. Umorzenia podatkowe dla szpitala nie są ratowaniem jego (dramatycznej?) sytuacji, a pomocą dla szpitala, który świadczy mieszkańcom (głównie Sochaczewa) więcej usług medycznych niż otrzymał z NFZ pieniędzy. Tak, można proponować zrzutkę wszystkim gminom, ale trzeba jeszcze znać realne możliwości ich małych budżetów.
Panie Jerzy, proszę formułować swoje wypowiedzi bez populizmu, który zarzuca Pan wszystkim dookoła, oprócz siebie. Nie walczę o burmistrza bo ani go osobiście nie znam, nie łączą mnie z nim żadne stosunki służbowe (co pewnie zaraz będzie insynuowane), ani nie popieram bezkrytycznie wszystkich jego działań. Tak na marginesie np. ośmieszył się w moich oczach próbując toczyć tzw. "bitwę o kolej". Zarówno burmistrz jak i starosta oraz podlegający im ludzie już od dawna toczą ze sobą na łamach e-sochaczew inną bitwę - populistyczną bitwę propagandową mającą na celu ukazanie wspaniałomyślności swoich poczynań i ośmieszenie przeciwnika. Jest mi autentycznie szkoda, że ostatnimi czasy także i Pan wpisuje się w ten motyw. Zapewniam Pana, że dbam o swój wizerunek ale jestem osobą prywatną, w przeciwieństwie do Pana, i nie muszę ujawniać swoich personaliów. Chciałbym to zrobić ale żyję już trochę na tym świecie, a w szczególności w Sochaczewie, i nie chciałbym żyć w zaszczuciu, co niechybnie by nastąpiło gdybym się ujawnił.
W moim wpisie brak merytoryki?
"Zgodnie z art. 7 ust. 3 tej ustawy rada gminy, w drodze uchwały, może wprowadzić inne zwolnienia przedmiotowe niż określone w art. 7 ust. 1 ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz w art. 10 ust. 1 ustawy z dnia 2 października 2003 r. o zmianie ustawy o specjalnych strefach ekonomicznych i niektórych ustaw. Rada gminy może wprowadzać zwolnienia, ale tylko przedmiotowe w podatku od nieruchomości. Są to zwolnienia, z których może skorzystać każdy, o ile spełni warunki. Przykładem jest zwolnienie dla podmiotów prowadzących określony rodzaj działalności gospodarczej. Z tego zwolnienia w podatku od nieruchomości może skorzystać każdy, kto podejmie taką działalność." [za: Tomasz Król; ekspert podatkowy wieszjak.pl]
Nie jestem ekspertem od prawa ale co stoi na przeszkodzie aby zwolnić od podatku od nieruchomości na terenie Miasta Sochaczew podmioty świadczące usługi zdrowotne?
Co do reszty Pana wpisu - chwali się Pan swoją wiedzą z zakresu budżetowania i poucza burmistrza. Nie mnie oceniać czy ma Pan rację...
Zapytam więc Pana krótko i merytorycznie: z racji sprawowanej funkcji i wieloletniego doświadczenia samorządowego, jaki ma Pan plan działania (dziwne, że do tej pory, przez tyle lat, nie udało się go Panu zrealizować) aby w przyszłości nie trzeba było umarzać podatku od nieruchomości, tak aby szpital mógł sprawnie funkcjonować, czy też nie posiada Pan takiego planu?
" Moim zdaniem budżet Miasta Sochaczew nie jest od tego żeby ratować dramatyczną sytuację w służbie zdrowia, poprzez umarzanie podatku od nieruchomości odnośnie Szpitala Powiatowego w Sochaczewie."
Krótko i merytorycznie, zgadza się Pan z powyższym: TAK czy NIE?
"... niech pomoże każda gmina z terenu powiatu. Czemu pretensje kierowane są tylko do burmistrza?"
Zamiast umarzać może zrzutka? TAK czy NIE?
Byłbym wdzięczny, jeżeli to możliwe, o odniesienie się przez Pana, choćby krótko ale merytorycznie, do wszystkich tez problemów jakie poruszyłem...
Z wyrazami szacunku, naprawdę -
Rebuz (anonim).
Panie Rebuz ponieważ kiedyś, jak Pan stwierdził, zdarzyło nam się polemizować merytorycznie, odpowiem na powyższy wpis, chociaż proszę wybaczyć, ale merytoryki w nim niestety brak. Na forum jednak nie jesteśmy sami, są jeszcze czytelnicy! Panu to przypuszczam obojętne, bo przecież nie dba Pan o swój wizerunek. Walczy Pan o burmistrza, posztur***ąc innych.
Pisze Pan: "Może prościej byłoby gdyby Rada Miejska podjęła uchwałę o zwolnieniu szpitala z podatku od nieruchomości" . Niestety nie ma takiej prawnej możliwości, aby to radni zwolnili szpital z podatku. Jest to jednoosobowa kompetencja burmistrza, więc uszczypliwość wobec kogokolwiek innego jest bez sensu. Dalej pisze Pan Rebuz: "Tak, to rzeczywiście strasznie dziwne, że burmistrz walczy o lepsze wskaźniki budżetowe". Wiem jak budżet miejski wyglądał, jak wygląda i jak powinien wyglądać! W wieloletniej prognozie finansowej w 2013 r. zapaliło się czerwone światło - ujemne wskaźniki. Na szczęście to nie rok 2014, bo byłby problem z uchwaleniem budżetu i Regionalną Izbą Obrachunkową (RIO). Ale w przyszłym roku może być lepiej jeśli wzrosną dochody, a z ich realizacją w 2012 było marnie. Dlatego burmistrz walczy w końcówce 2012 r. o lepsze wskaźniki. Moim zdaniem powinien być ostrożniejszy i bardziej racjonalny w wydawaniu publicznych pieniędzy (wówczas byłoby go stać na dopłaty do wody i ścieków). W przeciwnym razie będzie musiał wyprzedawać miejski majątek, oby nie za 50% wartości. Natomiast dziwne jest to, że ukrywa faktyczny powód walki o lepsze wskaźniki, kierując wzrok mieszkańców na samorząd powiatowy. Dzisiaj, kiedy mówi się o partnerstwie samorządowym w nowej unijnej perspektywie finansowej, taka polityka lokalna burmistrza jest dyskredytującą.
Moim zdaniem budżet Miasta Sochaczew nie jest od tego żeby ratować dramatyczną sytuację w służbie zdrowia, poprzez umarzanie podatku od nieruchomości odnośnie Szpitala Powiatowego w Sochaczewie. Nie do zaakceptowania jest to, że w skutek bandyckiej polityki NFZetu moje miasto traci niemałe wpływy finansowe do swojego budżetu poprzez ciągłe (sytuacja taka występuje od ładnych paru lat) umarzanie podatku. Może prościej byłoby gdyby Rada Miejska podjęła uchwałę o zwolnieniu szpitala z podatku od nieruchomości. Wtedy nie zależałoby to od decyzji burmistrza. Może pójść jeszcze dalej i ustawowo zwolnić wszystkie szpitale w Polsce z podatku od nieruchomości? NFZet na pewno by się ucieszył mogąc jeszcze bardziej poszaleć odnośnie premii, nagród itp. przyznawanych w tej zacnej instytucji... Burmistrz polecił zwrócić się po pomoc w pierwszej kolejności do organu założycielskiego szpitala czyli do Starostwa Powiatowego? A to łajdak, jak on mógł! Przecież wiadomo, że szpital w pierwszej kolejności powinien zwrócić się do Przewodniczącego Komunistycznej Partii Chin oraz Prezydenta Międzynarodowej Federacji Sportów Samochodowych... Tak, tak, wiem, powiat nie ma pieniędzy. Szczerze? Słabe wytłumaczenie… Co do wypowiedzi Jerzego Żelichowskiego. Tak, to rzeczywiście strasznie dziwne, że burmistrz walczy o lepsze wskaźniki budżetowe. Zarzut populizmu odnośnie burmistrza, moim skromnym zdaniem, równie dobrze można odnieść do wypowiedzi na e-sochaczew Jerzego Żelichowskiego. Owszem, kiedyś czytając i polemizując z p. Żelichowskim byłem zadowolony merytorycznym poziomem, ale przez ostatnie pół roku osobiście zauważyłem ogromny odwrót jego osoby od tych wartości, właśnie w stronę nachalnego populizmu. Pozostawiam to do własnej oceny każdemu czytelnikowi e-sochaczew... Pięknie odpowiedział Pan na pytania użytkownika adamk. Ciekawa jest argumentacja sobiesiaka - niech pomoże każda gmina z terenu powiatu. Czemu pretensje kierowane są tylko do burmistrza? Jednak jak już pisałem nie jest to rozwiązanie skuteczne w dłuższej perspektywie czasu. Istnieje potrzeba rozwiązania tego problemu na górze: Ministerstwo Zdrowia i NFZet. To nie burmistrz doprowadza do upadku szpitala tylko właśnie wyżej wymienione instytucje… Wpis kacperskyy"ego - właśnie o to się rozchodzi... Panie Kisiołek - niech podejmie Pan jako radny działania mające na celu podjęcie przez Radę Miasta uchwały o umorzeniu szpitalowi podatku i weźmie sprawy w swoje ręce nie obawiając się odpowiedzialności zamiast smucić się i żalić na forum. Jak na razie potrafi Pan wstrzymywać się od głosu... kuc300 - pierwszy i ostatni raz odnoszę się do Twoich komentarzy ale po prostu musze stwierdzić, że gardzisz inteligencją...
To strzał w kolano jaki wykonał Osiecki . Ciekawe za czyją radą , czyżby sam nie myśli . Wszystko jednak na to wskazuje , że ten człowiek nie wie co czyni , a czyni bardzo źle , czyni źle przeciwko mieszkańcom Sochaczewa . W sumie tak naprawdę to my mieszkańcy Sochaczewa jesteśmy jego wrogami .Nie umarzając szpitalowi podatku od nieruchomości pokazał jak bardzo gardzi zwykłymi ludźmi .
To smutne to przykre i nic dodać nic ująć W szpitalu robią wszystko, aby jakoś to poskładać, aby ludzie nie odczuwali bałaganu, który funduje NFZ czytam wpisy Dyrektora, lekarzy, pielęgniarek i CI LUDZIE NAPRAWDĘ ROBIĄ BARDZO DUŻO dla szpitala a tu nagle taka decyzja, której przekaz jest prosty jak drut. Dokopać Powiatowi za wszelka cenę, nawet cenę tych chorych ludzi mieszkańców miasta i powiatu. To smutne, bardzo smutne Irek Kisiołek
Powiaty bez budżetów?
Jak tłumaczy Związek Powiatów Polskich artykuł 243 ustawy z dnia 27 sierpnia 2009 r. o finansach publicznych uzależnia możliwość uchwalenia budżetu przez poszczególne jednostki samorządu terytorialnego od odpowiedniej relacji koniecznej do spłacenia w danym roku rat kredytów i pożyczek, wykupu papierów wartościowych oraz potencjalnych kwot, wynikających z udzielonych poręczeń oraz gwarancji do uśrednionej w skali trzech lat nadwyżki operacyjnej.ZPP ostrzega, że bez nowelizacji ustawy o finansach publicznych nie uda się uchwalić wielu budżetów powiatowych. Z przeprowadzonych przez ZPP symulacji wynika, że w chwili obecnej - bez zaciągania nowych zobowiązań - uchwał budżetowych nie byłoby w stanie podjąć około dwie trzecie powiatów.Dlatego związek domaga się od rządu pilnej nowelizacji art. 243. W tym kontekście samorządowcy obawiają się też obowiązku pokrywania zobowiązań lecznic lub ich przekształcania, wynikającego z ustawy o działalności leczniczej.Na kłopoty z zapisami ustawy o finansach publicznych zwracają uwagę wszyscy samorządowcy, bez względu na to, czy zamierzają przekształcać szpitale, czy też planują walczyć z zadłużeniem.Będzie mniej przekształceń?Marek Wójcik ze Związku Powiatów Polskich zauważa, że Ministerstwo Zdrowia zmieniając zapisy ustawy o działalności leczniczej na finiszu prac legislacyjnych - przesuwając o rok termin obowiązywania regulacji dotyczącej przekształcania szpitali - ułatwiło działania, które sprawią, że przekształceń będzie mniej.Według niego samorządy dostały półtora roku, żeby dokonywać zabiegów czysto księgowych, które umożliwią ukrycie strat szpitali w końcowym wyniku finansowym za 2012 r.- To odsunie w czasie decyzje o przekształceniach - uważa Marek Wójcik. Jak dodaje, wydawało się, że mało samorządów zdecyduje się na spłatę długów zamiast przekształcenia, jednak okazuje się, że jest wiele powiatów, które zdecydują się na takie rozwiązania.Według eksperta ZPP, takie decyzje starostowie podejmują nawet mając w perspektywie spłacanie kolejnych strat po kolejnym roku działalności szpitali. To może być jednak tendencja niebezpieczna dla budżetów powiatów w kontekście wprowadzania reguły finansowej z art. "Czy straty szpitali zrujnują finanse powiatów?" DANIEL MIECZKOWSKI/RYNEK ZDROWIA
Myślę ,że tą odpowiedziom zadowolił Pan bidona - propagandzistę . Co do umorzeń , to myślę , że już niedługo poznamy tych wybranych.
Panie Adamiek (Kowalscy lubią polemiki ze mną) oto proste uczciwe odpowiedzi dla Pana:1. Nie przeliczyłem, ale szpital może liczyć na pomoc powiatu przy staraniach o środki zewnętrzne.2. Starosta jest pracodawcą dla Członka Zarządu. Ja nie znam odpowiedzi, ale znajdzie ją Pan wkrótce w oświadczeniu majątkowym za 2012 rok.3. Odpowiedź jest w tekście: Zdumiewająca decyzja burmistrza Sochaczewa4. Nie przypominam sobie, aby na posiedzeniach Rady Społecznej ten temat szczególnie eksponowano. Taka informacja o udzielonych umorzeniach podatkowych jest informacją publiczną i powinna być w BIP Urzędu Miejskiego. Swoją drogą ciekawe, jeśli burmistrz szpitalowi nie umorzył, to dla kogo był łaskawy?5. Tak, rosły. Ale poziom inwestowania był ponad dwukrotnie wyższy niż teraz. Mam nadzieję, że stać Pana na akceptację powyższych odpowiedzi. Dziękuję.
sluchajcie... to nie jest rozwiazanie.. umorzy tu to bedzie musial wziac z innej puli.... i tak bedzie ze pan za to zaplaci i pani za to zaplaci... wprowadza oplate za deszczowke i tak wam wyjdzie dofinansowanie szpitala... ja nie wiem co dzieje sie w tym miescie ale ze wszystkim sa problemy.....
I wyszła prawdziwa twarz Osieckiego . Człowiek który doprowadził już do upadku piłki nożnej w Sochaczewie ( dla niego liczy się tylko rygby) , doprowadza teraz do upadku szpitala nie umarzając podatku od nieruchomości . Chcę zaznaczyć , że kiedy Osiecki był wicestarostą , to bardzo zabiegał o umorzenie tego podatku u Czubackiego co też nastąpiło . Pamiętam też jak Osiecki mówił jakie to ważne dla szpitala . A teraz co - nie liczy się Pan z ludźmi ,dla których szpital to ostatnia deską ratunku. Jest Pan człowiekiem nie na to stanowisko i szkoda że wybraliśmy Pana na burmistrza , ale myślę , że tego błędu już nie popełnimy w zbliżających się wyborach.
ja również chętnie poznam odpowiedzi na pytania zadane przez adamk, tylko boje się że pan Jerzy udzieli bardzo wymijających odpowiedzi z których nic nie bedzie wynikać. novjan
Zwolnienia z podatku to jakaś PRLowska przeszłość. Przychodnie dziecięce płacą podatki, a też leczą, a więc dlaczego szpital ma nie płacić? Szpital należy do powiatu, który jak można wyczytać z tego tekstu wali po rogach nasz szpital i nawet nie stara się pomagać. Radni i pracownicy starostwa jeszcze się dziwią, że ktoś zauważył pewną niesprawiedliwość?Szpital zaczyna niszczeć, bo starostwo nic nie inwestuje i mam nadzieję, że ta sytuacja w końcu otworzy oczy mieszkańcom jak powiat zaniedbuje nasz ZOZ. Może niech się wszystkie gminy solidarnie zrzucą na podatek dla szpitala?
Do pana Jerzego byłego wiceburmistrza, aktualnego radnego powiatowego mam kilka bardzo prostych pytań
1. Ile samorząd powiatowy, od kiedy Pan Jerzy jest jego radnym i przewodniczącym Komisji Ochrony Zdrowia, przekazał na szpital powiatowy - w jakiejkolwiek formie?
2. Ile powiat wydaje na pensję nowego zawodowego członka zarządu Przemysława Gaika?
3. Ile wynosiły zwolnienia podatkowe miasta na rzecz szpitala z podziałem na dwie kadencje - czyli 2x4 lata, gdy to Pan Jerzy był wiceburmistrzem odpowiedzialnym m.in za ochronę zdrowia?
4. Jako członek Rady Społecznej przy szpitalu zapewne wie Pan ile przez zaledwie dwa lata wynosiła pomoc aktualnych władz miasta dla szpitala w formie zwolnień podatkowych. Mógłby Pan podać kwoty?
5. Czy za czasów gdy pan był wiceburmistrzem rosły lokalne podatki?
Bardzo proszę o zwykłe konkretne, proste odpowiedzi. Niech Pan nie pisze o uwarunkowaniach, specyfice samorządu, polityce bla, bla, bla. To już wiemy. Proste, uczciwe odpowiedzi. Czy pana na nie stać?
Z góry dziękuję za odpowiedzi na zadane, chyba dość proste, pytania?
Podzielam smutne odczucia Pana Irka. Natomiast klakierzy burmistrza nie rozumieją kontekstu negatywnej dla szpitala decyzji. M.in. dlatego wolą pozostawać w mroku anonimowości. Radiowy wywiad z przedstawicielami starostwa, gdzie ujawniono kto korzysta z przywilejów, pogłębia mój pesymizm.
Szpital przecież z zaangażowaniem niesie pomoc pacjentom zarówno z miasta, jak i z całego powiatu sochaczewskiego.
He, he. Dobre. Z jakim zaangażowaniem mogło przekonać się wielu pacjentów w okresie świąteczno-noworocznym.
Jeżeli powiat nie ma pieniędzy a szykuje stołeczek dla kolejnego członka zarządu to ja pierdu...nie wiem o co tu chodzi czy są jakieś priorytety czy kupczenie stołkami...
Może mi ktoś to wytłumaczyć? Znam zasadę że jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o pieniądze...ale co dalej!!!!
Karol