Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
iks
Trzeba znać umiar we wszystkim , a tu tego mi brakuje .Co do drugiej części , to chcąc wymieniać co jest źle i co mi się nie podoba w tym mieście, musiałbym za dużo czasu poświęcić na siedzenie przed komputerem a na to mnie nie stać , ale można inaczej , wymień Ty co Tobie się podoba w poczynaniach osieckiego , zajmie Ci to nie więcej niż 30 sek . więc nie przemęczysz się.
meczetaostra to chyba dobrze, że większość wydarzeń odbywa się pod patronatem burmistrza. Tak przecież powinno być. Poprzedniego burmistrza spotkać to była nie lada sztuka. Człowiek jest blisko ludzi, a ludzie oczywiście marudzą. Czy Wy kiedykolwiek będziecie zadowoleni. Co konkretnie Wam się nie podoba w mieście obecnie, ale konkretnie?
Rzecznik najpierw rysuje laurkę tak niewiarygodną, że aż dyrektor szpitala musi ją prostować. Potem w godzinach pracy przechwala się i zachwyca swoim wywiadem z śp.Kaczyńskim. Dyrektor też nieroztropnie dał sobie w ogóle zrobić z nimi zdjęcie, wkręcą Pana i wrzucą na baner wyborczy. I to najchętniej zrobiony za publiczne pieniądze. A Panu rzecznikowi miasta radzę raczej zredagować CV – przyda się. Jak nie to pozostanie tylko pisanie bloga byłego burmistrza, tylko kto wtedy będzie za to płacił bo ja już nie :(
Nikifor nie przesadzaj z tym czasem pracy. Ktoś podważył kompetencje Pana Małolepszego do pełnienia jego obecnej funkcji i Pan rzecznik się broni. Tyle.
Szanowny Panie rzeczniku . Nie jestem zadowolony z tego ,że za moje pieniądze traci Pan czas . Będąc w pracy wychwala się jaki to Pan wielki dziennikarz . Nie ujmuję Panu tego i mam nadzieję ,że w tych pismach pamiętają Pana , bo może to być już niedługo Panu przydatne. Czy nie lepiej jednak ten czas poświęcić na przekazaniu ludziom cen za wywóz śmieci , bo coś mi się wydaje , że będą zniewalająco wysokie. Może też kilka informacji odnośnie miejsc pracy na terenie po byłej cegielni w Boryszewie, a także o nowych parkingach .Byłoby to wiele ciekawsze niż Pana życiorys dziennikarski , który mnie jako mieszkańca w ogóle nie interesuje w przeciwieństwie do nowych miejsc pracy, których w Sochaczewie nie ma i nic się nie zanosi żeby były. Ale z kolei co te sprawy mogą obchodzić Pana , przecież Pan pracę ma.
Szanowna(y) Trojo
W dobie internetu każdy sam może sprawdzić, czy piszę prawdę. Ale gdybyś Trojo miał (a) wątpliwości to proszę.
Wywiad ze śp. prezydentem Lechem Kaczyńskim przeprowadzony w ogrodach Pałacu Namiestnikowskiego tuż przed rozpoczęciem Euro 2008. Pan prezydent zgodził się wziąć udział w akcji jaką zapoczątkowałem w gazecie "Polska the Times" - "Wszyscy jesteśmy biało-czerwoni". (Może niektórzy wciąż mają szaliki z napisem "Polska", jakie wówczas dołączaliśmy do gazety, ja widuję je na wszystkich meczach reprezentacji).
W wywiadzie uczestniczył też fotoreporter "Polski" ponieważ Pan prezydent specjalnie dla nas zgodził się na sesję - zdjął marynarkę, założył nasz szalik. Pozował też z piłką pod pachą. Wywiad ściągnąłem z archiwum prezydenta RP ze strony www.prezydent.pl.
Jeśli ktoś chciałby poczytać więcej moich tekstów serdecznie zapraszam do internetu, a także do kiosków - ciągle publikuje, choć już nie tak często (obowiązki w urzędzie) w "Polska the Times". A poza tym zapraszam na stronę www.sochaczew.pl i na miejskiego facebooka. Mamy już 2400 fanów i ciągle ich przybywa www.fb.sochaczew.pl - tam zawsze najświeższe i najbardziej aktualne teksty na temat tego co dzieje się w Sochaczewie.
Z wyrazami szacunku Robert Małolepszy
rzecznik prasowy UM
Robert Małolepszy: Co Pan Prezydent dałby za pokonanie Niemców w niedzielnym meczu?
Lech Kaczyński: Zwycięstwo nad tą drużyną jest warte naprawdę dużo. Wiadomo - nigdy z nią nie wygraliśmy. Pokonaliśmy Włochów, pokonaliśmy Brazylię, Anglię, Francję, Argentynę. Tylko jednej drużyny nigdy nie pokonaliśmy - Niemców. Mam nadzieję, że wreszcie do tej wyliczanki dodamy zespół naszych zachodnich sąsiadów.
Wytypuje Pan wynik?
Wolałbym nie typować, bo nie chciałbym zapeszyć. Bardzo życzyłbym sobie, by emocje były porównywalne do tych, jakie przeżywaliśmy podczas słynnego meczu na mundialu w 1974 r. Wtedy starcie Polaków z Niemcami oglądał cały kraj. Absolutnie wszyscy, nawet ci, którzy dziwili się, dlaczego na boisku są dwie bramki i jedenastu piłkarzy w każdej drużynie. Jeśli teraz emocje będą porównywalne, to będzie oznaczało, że graliśmy dobrze, że byliśmy równorzędnym rywalem dla Niemców.
Namawiamy Polaków do udziału w naszej akcji "Jesteśmy biało-czerwoni". Pozwoli Pan swoim pracownikom przyjść w niedzielę, w czwartek i w kolejny poniedziałek, czyli w dniach meczów drużyny Beenhakkera, do pracy w biało -czerwonych barwach?
Na pewno nikomu nie zakażę. Nie zabronię też oglądania meczów.
Gdzie obejrzy Pan mecz z Niemcami?
W weekend goszczę na Helu prezydenta Słowacji, ale mecz zacznie się już po jego wyjeździe. Będę mógł więc skupić się wyłącznie na kibicowaniu. Kolejne starcie, z Austriakami, obejrzę już na żywo razem z prezydentem Heinzem Fischerem, na stadionie w Wiedniu.
Grał Pan w młodości w piłkę nożną?
Jak każdy. Marzyłem, by być bramkarzem. W AZS AWF Warszawa trenowałem też trochę judo.
Polityka ma wiele wspólnego ze sportem?
Też jest pewnego rodzaju grą. Reguły również są bardzo twarde.
Polityk musi mieć kondycję?
Z całą pewnością. Może nie jest to czysto fizyczna siła, ale rodzaj kondycji na pewno. Bywa, że polityk musi wytrzymać w ogromnym napięciu 24 godziny bez odpoczynku. Tego nie da się przetrwać bez dobrej kondycji.
Pan Prezydent interesuje się wyłącznie piłką nożną?
Oczywiście nie tylko. Uwielbiam np. piłkę ręczną. To była specjalność liceum Lelewela w Warszawie, do którego chodziłem. Szczypiorniak, według mnie, należy do najbardziej widowiskowych sportów, chociaż być tam bramkarzem to trudna sztuka.
Mecze piłkarskie ogląda Pan Prezydent okazjonalnie, tak jak teraz - podczas Euro?
Nie. Jestem na bieżąco. Lubię oglądać choćby spotkania ekstraklasy. W ogóle jeśli tylko mam czas, to śledzę jednym okiem prawie wszystkie relacje sportowe.
Ps.A jakie studia Pan Panie Małolepszy skończył pomijając mgr. od fikołków . Może tym Nas Pan przekona. Znany dziennikarz to na pewno nie Pan , i jestem pewny ,że do Kwaśniewskich takich ludzi nie dopuszczali . Ale czekamy na linki , mogę nie być precyzyjny.
Kiciarz , linków nie poda , ale tak się składa ,że znam Pana Wołka spróbuję zasięgnąć języka co do Pana Małolepszego. Dzisiaj redakcja mieści się przy ul. prostej51 . Sprawdzimy te tysiąc wywiadów , może być Pan pewien.
No proszę, jaki z Pana fachowiec. A może Pan podać jakieś linki do tych 1000 wywiadów? Może jeden np do wywiadu z Aleksandrem Kwaśniewskim albo z śp. Lechem Kaczyńskim? Chętnie poczytam :) Z drugiej strony taka wspaniała kariera dziennikarska, a tu tylko stanowisko rzecznika? Panie Robercie, co się stało?
Szanowny Panie Dyrektorze Przez kilkanaście lat mojej kariery dziennikarskiej w gazetach „Życie Warszawy” i „Polska the Times” miałem okazję przeprowadzić ponad 1000 wywiadów, napisałem też kilka tysięcy artykułów, w których cytowałem wypowiedzi moich rozmówców – a byli wśród nich prezydentowie RP – Lech Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i śp. Lech Kaczyński, premierzy Jarosław Kaczyński, Kazimierz Marcinkiewicz, Leszek Miller oraz wielu ministrów, prezesów wielkich korporacji, spółek, związków sportowych, największe gwiazdy polskiego i światowego sportu z Adamem Małyszem i Andrzejem Gołotą na czele. Nigdy w mojej karierze nikt nie zarzucił mi niezrozumienia, czy przeinaczenia słów, które wypowiedział. Nikt nigdy nie poprosił o sprostowanie swoich słów cytowanych w moim artykule. Nikt nie zarzucał mi manipulacji.
Pan jest pierwszy. Co do faktów podanych w artykule napisanym przeze mnie po wręczeniu Panu przez burmistrza Osieckiego decyzji o zwolnieniu szpitala z podatku. 1. Nigdzie nie jest napisane, że wszystkie inwestycje, jakie zamierza Pan przeprowadzić będą wykonane z środków, jakie uzyskał Pan dzięki zwolnieniu szpitala z podatku. 2. W żadnym miejscu artykułu nie ma podanych przyczyn stanu zadłużenia szpitala – bo nie o tym był artykuł. 3. Podaję tylko fakty – a fakty są takie – w piśmie z dnia 23 kwietnia 2013 do burmistrza pisze Pan: „…informuję, że strata szpitala za rok 2012 wyniosła 682 tys. zł, a w pierwszym kwartale 2013 wyniosła 1 135,5 tys. zł”. Pod pismem jest Pański podpis i pieczątka. 4. Reasumując – prawdą jest, że szpital przyniósł pierwszą od pięciu lat stratę, że sytuacja jednostki jest bardzo zła, że samorząd powiatowy zaprzestał przekazywania środków, które ma zarezerwowane w budżecie tytułem zabezpieczenia kredytu, jaki spłaca szpital, oraz że żaden inny burmistrz w historii samorządu nie dokonał zwolnień dla szpitala na taką skalę, jak Piotr Osiecki. 5. To co Pan pisze to wyłącznie niepotrzebne nadinterpretacje i dopowiedzenia. Szanowny Panie dyrektorze – przez 17 lat mojej kariery dziennikarskiej nie nagrywałem wypowiedzi swoich rozmówców. Dalej nie będę tego robił. Z jednym wyjątkiem... Z wyrazami szacunku Robert Małolepszy
rzecznik prasowy UM w Sochaczewie
Myśli Pan ,że to do niego trafi , mam wątpliwości .
Mam nadzieję, że to wydarzenie zmieni podejście Burmistrza Osieckiego do polityki informacyjnej i w konsekwencji spowoduje, że podległe mu media oraz wydział promocji zaczną podawać do wiadomości publicznej rzetelne informacje. Wzorce „Trybuny Ludu” na dłuższą metę prowadzą do takich właśnie kompromitacji.
"Czy zatem patrząc na kondycję Szpitala powinienem zabronić lekarzom przyjmowania pacjentów ponad wyznaczony przez NFZ limit? Chyba jednak nie." a ja w to nie wierze, moze Pan wytłumaczyc fakt iż przyjezdza pacjent do szpitala pod koniec stycznia"13 zapisać się na wizyte do kardiologa i co słyszy - miejsc na wizyte w 2013 juz nie ma. novjan
Wcale nie zostałem zaskoczony sytuacją a także propagandową wypowiedzią burmistrza ( mam nadzieje , że już nie długo Nam panującego ). Od pierwszych dni sprawowania stanowiska burmistrza , osiecki nie robi nic oprócz reklamy swojej osoby . Nie było w mieście imprezy , nad którą nie ukazywałby się , jakże znany Nam tekst " pod patronatem burmistrza miasta Sochaczew itd " . Podejrzewam , gdyby w mieście podjęto decyzje o wznowieniu działalności miejskiego szaletu , również otwarcie jego było by pod " patronatem burmistrza miasta Sochaczew...." . Jest to zarazem śmieszne jak i tragiczne . Wiele razy osiecki obiecał Nam nowe miejsca pracy , a tu nic , nic nie dzieje się na placu po cegielni , choć chełpliwie przekonywał Nas abyśmy zapamiętali ten dzień . Strefa ekonomiczna to następne łapanie ryb przed siecią . Jedyne co zrobił to zablokował komentarze pod bałwochwalczymi wypowiedziami swoimi i swojego ulubieńca pan M. Jestem pod wrażenie wypowiedzi dyr. szpitala Pana Szenka . W Pana słowach zawarta jest cała prawda o tym człowieku , który został przez zbiegi różnych sytuacji burmistrzem , ale tak naprawdę w moim odczuciu nie powinien nigdy zajmować tak odpowiedzialnego stanowiska . W zbliżających wyborach musimy pokazać mu za wszelką cenę , dla dobra Nas , dla dobra miasta gdzie jest jego miejsce, ale wiem jedno na pewno nie na stanowisku burmistrza.
Fatalna decyzja burmistrza o umorzeniu. I natychmiast widać konsekwencje, za rok będzie ta sama śpiewka i prośby o umorzenie.
Jako członek Rady Społecznej Szpitala oraz samorządowiec jestem Panu Dyrektorowi winien uznanie i wdzięczność za obiektywną i merytoryczną ripostę na kolejną propagandową miejską laurkę dla burmistrza, której kanwą był tym razem szpital. Nie kwestionuję dziennikarskich umiejętności rzecznika, ale to nie jest relacja z imprezy sportowej, gdzie wskazane jest dodanie kolorytu. Relacje z prac samorządu muszą być rzetelne, wyważone, bez populizmu. Ponieważ tego ewidentnie mi brakuje w miejskiej propagandzie, pomimo szczelnego kordonu cenzury, jestem krytyczny i przeciwny tego typu subiektywnym relacjom, upowszechnianym publicznie.Reakcja Pana Dyrektora, którego zmagania z trudną materią finansowania szpitala obserwuję i doceniam, jest w świetle lakonicznych i tendencyjnych informacji w artykule miejskim w pełni uzasadniona. Sprowadza ona oczywistą pomoc samorządu miejskiego do właściwych proporcji.
iks
Trzeba znać umiar we wszystkim , a tu tego mi brakuje .Co do drugiej części , to chcąc wymieniać co jest źle i co mi się nie podoba w tym mieście, musiałbym za dużo czasu poświęcić na siedzenie przed komputerem a na to mnie nie stać , ale można inaczej , wymień Ty co Tobie się podoba w poczynaniach osieckiego , zajmie Ci to nie więcej niż 30 sek . więc nie przemęczysz się.
meczetaostra to chyba dobrze, że większość wydarzeń odbywa się pod patronatem burmistrza. Tak przecież powinno być. Poprzedniego burmistrza spotkać to była nie lada sztuka. Człowiek jest blisko ludzi, a ludzie oczywiście marudzą. Czy Wy kiedykolwiek będziecie zadowoleni. Co konkretnie Wam się nie podoba w mieście obecnie, ale konkretnie?
Rzecznik najpierw rysuje laurkę tak niewiarygodną, że aż dyrektor szpitala musi ją prostować. Potem w godzinach pracy przechwala się i zachwyca swoim wywiadem z śp.Kaczyńskim. Dyrektor też nieroztropnie dał sobie w ogóle zrobić z nimi zdjęcie, wkręcą Pana i wrzucą na baner wyborczy. I to najchętniej zrobiony za publiczne pieniądze. A Panu rzecznikowi miasta radzę raczej zredagować CV – przyda się. Jak nie to pozostanie tylko pisanie bloga byłego burmistrza, tylko kto wtedy będzie za to płacił bo ja już nie :(