Reklama

Dyrektorom postawiono zarzuty

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
04/01/2011 10:36
Dwóm dyrektorom postawione zostały zarzuty spowodowania niebezpieczeństwa katastrofy w ruchu lądowym, poprzez zagrożenie zarwania się mostu na Utracie w Sochaczewie.
Pisaliśmy swego czasu obszernie o zdarzeniu, kiedy to przejeżdżający przez most na Utracie samochód wpadł w olbrzymią dziurę. Spowodowało to, iż most został zamknięty dla ruchu kołowego i do Chodakowa jeździmy dziś okrężną trasą przez tzw. Wypalenisko.

Jednak już wówczas tym zdarzeniem zainteresowała się policja i prokuratura, która od czerwca tego roku prowadziła w tej sprawie wnikliwe postępowanie. Przyniosło ono interesujące, ale niepokojące zarazem informacje. Otóż okazało się, że ów most powinien być już dawno wyłączony z ruchu, gdyż od lat jego stan groził zawaleniem.

Już w 2003 roku, po wykonaniu przeglądu szczegółowego mostu, zalecono w trybie pilnym opracowanie dokumentacji związanej z jego remontem. I wdrożenie planu naprawczego mostu. Tych zaleceń, jak twierdzi prokurator rejonowy w Sochaczewie, Beata Sobieraj-Skonieczna, nigdy nie wykonano. Natomiast w roku 2009, pracownik Rejonu Drogowego w Grodzisku Mazowieckim Tomasz S. działając na polecenie swego przełożonego, nie posiadając zdaniem prokuratury odpowiednich uprawnień, wykonał roczną okresową kontrolę mostu. Pracownik wykonał takie badanie stwierdzając, że może być on dopuszczony do ruchu. Po pewnym jednak czasie, już w roku 2010 wprowadzono na moście ruch wahadłowy. Niedługo potem nastąpiło wspomniane na początku zarwanie części mostu.

Z opinii powołanego przez prokuraturę biegłego wynika, że przyczyną zarwania się fragmentu płyty nawierzchni była „utrata właściwości wytrzymałościowych materiału, w szczególności płyty pomostu przęsła nośnego, który wykazywał liczne uszkodzenia wynikające z wieloletnich zaniedbań w jego konserwacji”. Występowały m.in. silna korozja oczepów filarów, spękania, korozje zbrojenia, spękania asfaltu, przecieki, zwichrowanie geometrii belek podłużnych i poprzecznych żelbetowego rusztu przęseł mostu.

Jak nam powiedziała prokurator Beata Sobieraj-Skonieczna, obu panom dyrektorom postawione zostały zarzuty, o to że mając informację na podstawie wyników opracowanego przez firmę „Projekt” przeglądu z kwietnia 2010 roku o bardzo złym stanie technicznym mostu i konieczności wyłączenia go z ruchu dla wszelkich pojazdów mechanicznych, działając w porozumieniu wprowadzili dla wielu uczestników ruchu bezpośrednie niebezpieczeństwo katastrofy dopuszczając do dalszego odbywania się ruchu drogowego po moście. Wprowadzono jedynie ograniczenia jego użytkowania, poprzez wdrożenie ruchu wahadłowego, co okazało się błędem, bo przyspieszyło tylko degradację stanu technicznego mostu.
Zarzuty usłyszał również pracownik, który przeprowadzał w 2009 r. przegląd mostu, jak twierdzi prokuratura, bez odpowiednich uprawnień. Panom dyrektorom grozi pozbawienie wolności do lat 8, natomiast pracownikowi, który wykonywał badania mostu, pozbawienie wolności do 1 roku.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Wach 2011-01-04 13:02:24

    Jak mniemam, chodzi o dyrektorów z Grrodziska?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama