Reklama

Dziecko pozostawione w aucie przed sklepem

Na naszym lokalnym forum internetowym pojawił się wpis, który przedstawiał sytuację związaną z pozostawieniem przez opiekuna kilkumiesięcznego dziecka w samochodzie. Można rzec dramat. A nawet "tematdlauwagi". 


Należy na wstępie podzielić społeczeństwo na dwie zasadniczo różniące się grupy. Pierwsza to rodzice. Druga to wszyscy pozostali, który na wychowaniu i ogólnie dzieciach znają się znacznie lepiej niż aktualni rodzice. Dodatkową szufladą jaka powinna istnieć są rodzice jedynaków. Ci mają najlepiej i żadnego usprawiedliwienia pozostali nie znajdą dla nich. 

Reklama


Otóż brzemienna w ten tekst sytuacja zdarzyła się kilka dni temu przy jednym z sochaczewskich marketów. Rodzic (którego wówczas niekoniecznie gawiedź tak określała), pozostawił swoje małe dziecko śpiące w samochodzie, sam kalając się wyprawą na zakupy. Oczywiście tylko na chwilę. Możemy być zdziwieni, oszołomieni, zaskoczeni i co naturalne oburzeni zaistniałą sytuacją. Co za rodzic ….


Marketowy głośnik nielitościwie przywołał opiekuna wrzeszczącego malucha znajdującego się we wnętrzu samochodu. I tu nastąpił pewnego rodzaju dysonans …komunikat usłyszeli wszyscy Ci, którzy dzieci nie mają...bądź Ci, którzy zapomnieli, że ich też były małe. 

Reklama


Rodzice natomiast posiadają taką pewną zdolność, która wykształca się w miarę upływu dni w rodzicielstwie. Jeśli słyszycie, wydające się początkowo bez sensu teksty piosenek, mówiące o zamykaniu uszu czy zamkniętych szeroko oczach … to zapewne pisał rodzic. Opiekunowie mogą wyłączyć się z pewnych dźwięków. Na przykład płaczących dzieci. Bądź informacji o płaczących dzieciach.  No cóż, niektóre sytuacje, powtarzające się szczególnie nagminnie, tracą swój wydźwięk. Dzieci, naturalnie o tym nie wiedzą. I tak upomniany publicznie rodzic trafia do nieznoszącego samotności dziecka. Tłum skanduje „jak tak można” a kolejna grupa to po prostu spokojnie idący na zakupy. Ci drudzy to rodzice. Facet nieco wzburzony wyjaśnia, że przecież potomek spał, kiedy ukradkiem opuszczał pojazd. I tu, drodzy Państwo, nieco wyrozumiałości. Bo to, że dziecko przy wybuchu bomby atomowej ,włączonym odkurzaczu, wiertarce bądź młocie pneumatycznym spokojnie śpi a budzi się kiedy spadnie na podłogę piórko z poduszki wstającej mamy to może nie wiedzieć tylko początkujący, bądź bardzo ufny rodzic. 

Reklama


I ten dreszczyk emocji, który przeżywają rodzice mogący udać się w samotności po choćby bułkę. Ludzie, którzy stali się rodzicami a wcześniej lubili głośną muzykę, kluby, imprezy, koncerty, szaleństwo, śpiewy nad ranem, nadal to wszystko mają. Tylko sceneria się zmieniła.  Z jedną różnicą. Nie można pospać po imprezie. Rodziców impreza trwa przez siedem dni w tygodniu. 24/7. Nie dziwimy się zatem, że chwila wyrwana przed sochaczewskim marketem jest wyjątkowa i wspominana z ciepłym uśmiechem w sercu przez wiele późniejszych tygodni. Niekoniecznie ta, wymieniona powyżej. Zdemaskowanie już nie jest tak atrakcyjne.

Reklama


Nie pochwalam pozostawiania dzieci bez opieki. Nie takiemu zachowaniu ma służyć ten tekst. 


Jest takie ładne powiedzenie, biblijne „Kto z Was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem”. 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama