Z okazji Dnia Dziecka w Zespole Szkół w Wyczółkach zorganizowany został festyn rodzinny. Była to impreza otwarta dla całej lokalnej społeczności; w jej przygotowanie oprócz dyrekcji, nauczycieli, pracowników obsługi włączyli się też aktywnie uczniowie i rodzice. O godz. 14 pani dyrektor, Alicja Gałaj, powitała wszystkich przybyłych, podziękowała tym, którzy wzięli udział w zorganizowaniu festynu, złożyła dzieciom życzenia z okazji ich święta i zachęciła do korzystania z atrakcji. A tych było wiele...
Ogromnym zainteresowaniem cieszyło się malowanie twarzy. Przed stoiskiem z tatuażami przez cały czas trwania festynu stała kolejka chętnych, którzy chcieli ozdobić swe lico mniejszym lub większym malunkiem, zmienić się w lwa, tygryska, kwiatka, motylka, myszkę, spidermana czy znanego piłkarza. Strażacy OSP Wyczółki umożliwili najmłodszym „zwiedzanie” wozu strażackiego. Dzieci przymierzały hełmy i stroje strażackie, co sprawiało im dużo radości.
Nie lada atrakcją okazała się loteria fantowa. Można było wygrać m. in. maskotki i inne zabawki, biżuterię, wazoniki, plecaki, książki. Wszystkie losy (spośród prawie 200) zostały sprzedane, nikt z kupujących nie odszedł z pustymi rękami.
Dla dzieci przygotowano także różne konkurencje sportowe: bieg z przeszkodami i koszykówkę, gdzie zamiast piłki używano balona. Między dziećmi i rodzicami rozegrany został mecz, który trwał dopóty, dopóki nie rozpadła się piłka wykonana ze... szmat. Zacięty pojedynek zakończył się remisem.
Uczestnicy zajęć plastycznych ozdabiali torebki, wykorzystując metodę origami. Z kółek tworzyli swoje kompozycje lub odtwarzali zaproponowane wzory. Na stoisku artystycznym nabyć można było też rzeźby i oryginalne naszyjniki z masy papierowej, puszki wykonane techniką decoupage"u. Maluchy szalały na dmuchanych zjeżdżalniach; ślizgi i skoki nie miały końca.
Imprezie towarzyszyła muzyka, o którą zadbał didżej. Kilka piosenek wykonała nasza „etatowa” wokalistka – A. Znamirowska. Dziewczyny z kl. IIg, ubrane w kowbojskie stroje, zaprezentowały układ taneczny.
Rodzice mogli złożyć przez mikrofon życzenia swoim pociechom, ciepłe słowa kierowali też tą droga uczniowie do wychowawców i nauczyciele do podopiecznych.
Oczywiście nikt nie wyszedł z festynu głodny. O rozkosze podniebienia zadbały mamy i panie ze stołówki szkolnej. Były więc stoiska z grochówką, grillowanymi przysmakami, hot-dogami, ciastami (ponad 20 rodzajów!), galaretką, popcornem i lodami.
Oficjalnie impreza miała skończyć się o godz. 18, ale uczestnicy niechętnie opuszczali przyszkolny plac... Pozostaje mieć nadzieję, że za rok znów się w podobnych okolicznościach spotkamy.
Za pomoc w organizacji festynu składamy serdeczne podziękowania:
Urzędowi Gminy Sochaczew
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze