Reklama

DZIWNY JEST TEN ŚWIAT

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
05/02/2004 14:10
Czesław Niemen (1939 – 2004)
Zmarł Czesław. Wiadomość gruchnęła rano. Wychodzę na spacer, jest mroźny, niedzielny poranek. Muszę poukładać wszystkie myśli, które kłębią się w zakamarkach mego mózgu.
Dlaczego tak się stało? Po co? Dlaczego ON? To niesprawiedliwe.
Nie był moim idolem. To nie moje pokolenie, ale ... Moi rodzice go kochali, to ich idol, to przy jego płytach bawili się na prywatkach. Poznawali nawzajem, to przy „Pod papugami” czy „Śnie o Warszawie” ocierali łzy wzruszenia.
Te jego stroje, kapelusze, długie włosy i broda mogły ich szokować. I szokowały cały kraj.
Oto pojawił się przybysz jakby z innej planety. Inaczej wyglądał, inaczej mówił, inaczej śpiewał. Ten jego GŁOS fascynował i intrygował. Jakże inny niż słyszało się wtedy. Jak to się gryzło z muzyką „młodzieżową” ówczesnych lat. Niebywały glos i niezwykle uzdolniony kompozytor zwrócił uwagę wszystkich. Jego teksty, słowa już nie tylko o banalnej miłości, kwiatkach i innego rodzaju pierdołach. Pamiętacie słowa piosenki „Dziwny jest ten świat” – przecież to pierwszy protest song, pierwszy manifest buntu w ówczesnym PRL – u.
Ten artysta nigdy nie był pupilkiem władz naszego kraju. Czsław zawsze był sobą, nigdy nikogo nie udawał, miał wizję muzyki. Swoją wizję. Mógł konkurować z największymi ówczesnymi anglosaskimi mistrzami rocka. Ale świat tak naprawdę nigdy się o nim nie dowiedział. To już na pewno nie wina Niemena. I strata dla świata ...
Był człowiekiem skromnym ( czego dowodem są jego felietony pisane na łamach „ Tylko i Teraz Rocka” w latach 1991 – 2004), ale też człowiekiem przekornym. Nie chciał być niewolnikiem swoich dawnych dokonań. Tworzył, szukał i burzył swój wizerunek z lat 60.
Następna dekada to okres ambitnej, trudnej muzyki. Z jednej strony fascynowała go awangarda rockowa a z drugiej freejazz. To wtedy powstały takie płyty jak „Enigmatic” czy „Marionetki”, kamienie milowe polskiej muzyki rockowej. Nie bał się zmian, zresztą zawsze szedł pod prąd. Nie interesowały go listy przebojów. Kochał polskich poetów (Norwida, Leśmiana, Herberta), do ich wierszy tworzył niezwykle interesującą oprawę muzyczną. Masowa publiczności odsunęła go wtedy na boczny tor , ale zyskał nową – młodą rockową.
Pamiętam jego występ na festiwalu opolskim , publiczność domagała się starych przebojów , a Niemen , owszem, zagrał im te wielkie hity, lecz w nowych odjechanych aranżacjach . Publika oniemiała z wrażenia. Wtedy pokochałem tego faceta.
Ostatnie dwie dekady to zaledwie dwie płyty mistrza ( „ Terra Deflorata „ z 1989r. i „ Spodchmurykapelusza „ z 2001r. ). Gorzko przeżył porażkę komercyjną ( ale nie artystyczną ) tej ostatniej. Ostatnie lata to ciężka praca we własnym studiu. „ Niemen od początku „ to cykl jego płyt na nowo wydanych , oczyszczonych i zremasterowanych , które wreszcie po latach ukazały się na CD. To wreszcie walka z ciężką chorobą , tak głęboko skrywaną przed mediami . Kiedyś pytany o zjawiskowe postacie w polskiej muzyce rozrywkowej , odpowiedział : Ryszard Riedel i Grzegorza Ciechowski. Nie ma już Ryśka, nie ma już Grzegorza i nie ma już Czesława ...
Idę tą zimną, parkową aleją, myśli kłębią mi się w głowie. Kiedy wrócę do domu, jeszcze raz sięgnę na półkę i wyjmę stare zakurzone krążki. Położę płytę na adapterze. Znów popłyną znajome dzwięki. Naleję sobie lampkę czerwonego wina, zgaszę światło ...
Dziwny jest ten świat Panie Czesławie.
NIEROB
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama