Reklama

e-Goverment czyli elektroniczna administracja.

09/12/2003 10:46
Okienko przeglądarki internetowej zamiast okienka w urzędzie? Na całym świecie przekonano się, że w ten sposób petenci oszczędzają czas i nerwy, a władze - pieniądze. Mniej jest też okazji do korupcji. W Polsce na wygodne elektroniczne wizyty w urzędach musimy jeszcze poczekać.

Każdy, kto choć raz zmieniał dokumenty, rejestrował samochód, firmę czy "spowiadał się" w urzędzie podatkowym, wie, że wizyta w urzędzie to zło konieczne. Kolejki przy okienkach, błądzenie od pokoju do pokoju, nieuprzejmi urzędnicy - to szara codzienność. Na świecie także wizyty w urzędach przestają być powoli bożym dopustem, bo coraz więcej rzeczy można załatwić przez internet. Globalna sieć zrewolucjonizowała już wiele dziedzin życia: e-mail zmienił sposób, w jaki się komunikujemy, internetowe sklepy pozwalają robić zakupy w domowym zaciszu. Także w kontaktach petent - urzędnik możliwa jest jakościowa zmiana.

Ale elektroniczna administracja (e-government) to nie tylko wygoda dla obywateli. To także ułatwienie dla samej władzy, bo wymaga stworzenia zintegrowanych, wewnętrznych systemów przepływu dokumentów, a to pozwala zmniejszyć koszty funkcjonowania urzędów, czyli oszczędzić pieniądze podatników. Jak wyliczyli analitycy firmy doradczej McKinsey, tylko umożliwienie rozliczania się z podatku dochodowego przez internet pozwali zaoszczędzić polskim urzędom 68 tys. roboczogodzin. Stworzenie wirtualnych urzędów, w których będzie można dodatkowo przejść przez proces kwalifikacji do uzyskania zasiłku, złożenie dokumentów niezbędnych do wydania prawa jazdy, paszportu, zapisanie się na wizytę do lekarza czy przejrzenie katalogów bibliotek publicznych pozwoli w sumie zaoszczędzić 382 tys. godzin pracy urzędnika rocznie. Nawet jeśli z usług online będzie we wstępnej fazie korzystało zaledwie 1 proc. społeczeństwa i 5 proc. firm, oszczędności mogą sięgnąć 1,78 mln zł rocznie. Usługi publiczne w internecie mają być alternatywną metodą kontaktu z urzędem. W praktyce oznacza zmniejszenie przerostu zatrudnienia urzędników.

Oszczędności i ułatwienie dostępu do urzędów to tylko jedna część korzyści z wdrożenia e-administracji. Drugą jest ograniczenie korupcji. - Jeśli wszystkie operacje widoczne będą w systemie i każdy będzie mógł w internecie sprawdzić, na jakim etapie znajduje się jego sprawa, trudno będzie ukryć przypadki korupcji. Prosta sprawa urzędowa, która przez trzy dni nie jest załatwiona, może i powinna trafić do zwierzchnika z adnotacją: "zrób to sam, podwładny nie obsłużył" - uważa Jan Rey odpowiadający za kontakty z sektorem publicznym w firmie SAP. Dobrym przykładem jest Austria, gdzie większość funduszy federalnych zarządzana jest poprzez system zlokalizowany w Ministerstwie Finansów. Każde z ministerstw ma tam swój serwer. - Dzięki temu dzienne przepływy finansowe budżetu państwa można określić z 85-proc. dokładnością. Pozostałe 15 proc. jest oszacowywane. U nas sytuacja wydaje się być odwrotna - mówi Jan Rey.

Szerzej:
http://www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1815445.html
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama