Echa po „2. Rodzinnym Pikniku Fortecznym”.
Wspaniała pogoda, doskonała atmosfera i frekwencja sprawiły, że 2. Rodzinny Piknik Forteczny na sochaczewskich schronach zapadnie na długo w pamięci mieszkańców naszego miasta i gości z całego Mazowsza.
W niedzielę 5 czerwca odbył się 2. Rodzinny Piknik Forteczny, organizowany przez Fundację Ochrony Zabytków Mazowsza i miłośników fortyfikacji skupionych wokół Projektu-Sochaczewskie Fortyfikacje. Uczestnicy, oprócz wnętrza zrewitalizowanych schronów, zobaczyli wiele grup rekonstrukcji historycznych, mundury, sprzęt i wyposażenie z tamtego czasu oraz współczesny sprzęt i broń żołnierzy wojska polskiego.
Po zwiedzaniu i pokazach grup rekonstrukcyjnych można było zjeść wojskową grochówkę i upiec rodzinnie kiełbaskę. Po raz pierwszy w czasie pikniku organizatorzy przygotowali oddzielną strefę gier, zabaw
i konkursów z wieloma atrakcjami dla najmłodszych. Nie zabrakło lodów , stoisk z napojami i innych łakoci.
Cieszymy się, że nasza społeczna działalność na rzecz przywrócenia pamięci historycznej o końcowym okresie okupacji na terenie ziemi sochaczewskiej i budowie pod przymusem niemieckiego okupanta linii obrony wraz z żelbetowymi schronami wokół miasta zyskuje coraz większe zainteresowanie społeczne. Usłyszeliśmy wiele ciepłych słów, które tylko utwierdzają nas w przekonaniu, że warto rozwijać nasz projekt, i że dziesiątki godzin przygotowań nie poszły na marne. Słowa nie oddadzą emocji jakie towarzyszyły nam widząc kolejne oblężenie schronów turystami. Widok radości na twarzach dzieciaków i ich rodziców sprawił, że pomimo zmęczenia jakie towarzyszyło nam po zakończeniu pikniku myśleliśmy już o dalszych planach i potrzebie kontynuowania tego rodzaju wydarzeń – powiedział Artur Gałecki, koordynator i realizator Projektu Sochaczewskie Fortyfikacje.
Tegoroczne przedsięwzięcie, które, przyciągnęło blisko 2000 osób, pokazało olbrzymi potencjał rozwojowy Projektu-Sochaczewskie Fortyfikacje i rosnące zainteresowanie turystyką edukacyjno-militarną. Sochaczewskie schrony potocznie zwane „bunkrami” stają się powoli rozpoznawalnym i docenianym reliktem przeszłości naszego dziedzictwa kulturowego w regionie. Przechodząc fragment przygotowanej ścieżki edukacyjnej i widząc wnętrza zrewitalizowanych schronów cofamy się w przeszłość. Możemy faktycznie dotknąć okupacyjnej historii naszego miasta i poznać nie łatwe losy mieszkańców regionu. Pasjonaci starają się pozyskiwać oryginalne elementy wyposażenia schronów. W schronie pojawił się już filtrowentylator i telefon forteczny, o którym marzyli jeszcze w roku ubiegłym. Widać z jaką pasją opowiadają o swoich nowych nabytkach, dzięki którym historyczna podróż w czasie jeszcze bardziej pobudza naszą wyobraźnię.
W roku ubiegłym gdy po raz pierwszy zorganizowaliśmy to przedsięwzięcie nie przypuszczaliśmy nawet, że odbije się tak szerokim echem i zyska wielu sprzymierzeńców a także, że przyczyni się do wzrostu rozpoznawalności Projektu-Sochaczewskie Fortyfikacje. Rozmawiając z odwiedzającymi nas turystami wielokrotnie słyszeliśmy ciepłe słowa i wyrazy uznania za naszą działalność za co bardzo dziękujemy. Chcielibyśmy aby to wydarzenie znalazło się na stałe w kalendarzu rocznych przedsięwzięć i mamy nadzieję, że każda kolejna edycja będzie nie mniej ciekawa. Nie braknie nam pomysłów i determinacji ale czynnikiem warunkującym rozmach wydarzenia są w dużej mierze środki finansowe. Dziękujemy i cieszymy się, ze wsparcia Samorządu Województwa Mazowieckiego oraz Miasta i Gminy Sochaczew, bez których organizacja pikniku nie byłaby możliwa i zachęcamy do współpracy osoby mogące pomóc nam w rozwoju projektu - powiedział Zbigniew Gerasik, Prezes Zarządu FOZM.
Co można było zobaczyć na tegorocznym pikniku?
Przy schronach umiejscowionych przy ul. Lubiejewskiej można było zobaczyć wiele ciekawych grup rekonstrukcji historycznej i pokazy związane nie tylko z okresem II wojny światowej. Ogromne zainteresowanie wzbudzała grupa rekonstrukcji historycznej 14. Pułku Ułanów Jazłowieckich. Znani nie tylko lokalnie sochaczewscy miłośnicy historii prezentowali wyposażenie i umundurowanie polskich żołnierzy
z okresu 1918 -1939 r. Podziwialiśmy m.in. rzędy wierzchowe użytkowane w polskiej kawalerii i wiele pamiątek z tego okresu. Dla najmłodszych jednak największą atrakcją był drewniany koń, osiodłany rzędem wierzchowym oraz możliwość założenia sukiennej kurtki mundurowej i oczywiście zrobienie sobie pamiątkowego zdjęcia. Podziwialiśmy także kunszt z jakim rekonstruktorzy dokonywali cięć szablą.
Nie mniejsze zainteresowanie, zwłaszcza wśród Pań wzbudzała jazda konna ułanów w epokowych mundurach. Bardzo ciekawą kolekcję pamiątek zaprezentował Tomasz Stopiński ze Stowarzyszenia MGH im. II/18 pułku piechoty, który oprócz pamiątek pokazał umundurowanie, uzbrojenie i wyposażenie polskich żołnierzy z czasu II wojny światowej. Dużym zainteresowaniem cieszyło się obozowisko rekonstruktorów ze Stowarzyszenia „Złoty Krzyż” ze Zduńskiej Woli a zwłaszcza strzelania z repliki karabinu MG34, które prowadzili na schronie. Muzeum Ziemi Sochaczewskiej i Pola Bitwy nad Bzurą zrobiło furorę przejażdżkami lekkiego samochodu pancernego wz.34 z Military Art. Zaprezentowało również ciekawy moździerz 160 mm wz. 43, używany jako artyleria przełamania oraz do niszczenia ciężkich umocnień stałych a także uzbrojenie z okresu wojny.
Przy schronie na ul. Kątowej również organizatorzy stanęli na wysokości zadania. Największe emocje wzbudzały strzelania szwedzką armatę przeciwpancerną 37 mm Bofors z okresu międzywojennego, która
w 1936 roku przyjęta została na uzbrojenie Wojska Polskiego jako „armatka 37 mm wz. 36”. Zobaczyć można było znaną miłośnikom militariów 76 mm armatę polową wz. 1902, czyli standardową rosyjską armatę polową kalibru 76,2 mm z okresu sprzed I wojny światowej ale używaną jeszcze w czasie II wojny światowej.
Na zainteresowanych służbą w szeregach żołnierzy Wojska Polskiego czy też w Wojskach Obrony Terytorialnej czekali przedstawiciele Wojskowego Centrum Rekrutacji. Sochaczewscy przeciwlotnicy z 3. Brygady Rakietowej Obrony Powietrznej zaprezentowali współczesne uzbrojenie i wyposażenie żołnierzy polskiej armii, które doskonale uzupełnili żołnierze WOT z 6. Mazowieckiej Brygady Obrony Terytorialnej. Dużym zainteresowaniem cieszyło się również stanowisko współczesnej broni indywidualnej gdzie można było nie tylko jej dotknąć ale nawet oddać kilka strzałów. Prezentację poprowadzili znawcy Michał Chalamoński, Tomasz Dąbrowski i Jarosław Żurek.
Za sprawą Stowarzyszenia „Teresin - Nasze Korzenie” gasiliśmy pragnienie pamiętną wodą z saturatora
i mogliśmy cofnąć się do czasów wcale nam tak nieodległego PRL-u. Takiej wystawy ciekawych pamiątek minionej epoki jeszcze nie było. Sochaczewscy motocykliści z Loose Brothers zrobili także wiele hałasu a ich obecność wspaniale uświetniła niedzielny piknik. Oprócz pokazów również zabytkowych motocykli nasi najmłodsi uczestnicy mogli się nimi przejechać.
Nie sposób nie napisać o kiełbasce z ogniska i wojskowej grochówce, którą kolejny już raz gotowały „Jeziorany” a jej smak powodował, że najczęstszym pytaniem podczas odpoczynku i rozmów przy ognisku było „czy można prosić o przepis na taka grochówkę”. Niestety jej receptura nadal pozostaje skrytą tajemnicą kucharza.
Strefa gier i zabaw dla dzieci.
Strzałem w dziesiątkę okazała się strefę gier, zabaw i konkursów dla najmłodszych, którą przygotowaliśmy przy rowie przeciwpancernym. Dzięki pomocy Klubu Wolontariuszy przy CUS Sochaczew, strażaków i pokazów pierwszej pomocy z 3. Brygady Rakietowej oraz przejażdżek konnych z Klubu Jeździeckiego DAISY nasi najmłodsi miłośnicy mogli mile spędzić czas z sochaczewskimi schronami. Nie zabrakło stanowiska
z malowaniem twarzy, z rzutkami do tarczy, z grami planszowymi, kolorowankami, hula hop i innymi zabawami. Imprezę dla najmłodszych poprowadził Daniel Janiak, który swoją charyzmatyczną osobowością sprawił, że strefa tętniła życiem. Nie zabrakło lodów dla ochłody, gofrów i innych łakoci a także degustacji wyczarowanych z ziemniaka pyszności.
Wszystkim zaangażowanym w organizację tego wydarzenia a szczególnie kolegom, którzy na co dzień angażują się w realizację kolejnych etapów projektu a także uczestnikom pragnę serdecznie podziękować i już dziś złożyć deklarację, że za rok spotykamy się ponownie na 3. Rodzinnym Pikniku Fortecznym – dodał na zakończenie Artur Gałecki.
„Partnerem wydarzenia był Samorząd Województwa Mazowieckiego oraz Gmina Miasto Sochaczew”
Kontakt dla mediów:
Projekt Sochaczewskie Fortyfikacje, Fundacja Ochrony Zabytków Mazowsza
Artur Gałecki, 604 594 199
bunkry@fozm.pl
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze