Nadchodzą egzaminy gimnazjalne oraz ósmoklasistów. Absolwenci gimnazjów i szkół podstawowych będą ubiegać się o przyjęcie do nowej szkoły odpowiednio: ponadgimnazjalnej lub ponadpodstawowej. Każdy będzie chciał uzyskać miejsce w wymarzonej klasie. Czy już teraz biorą za to odpowiedzialność? Czy ostatnie tygodnie nauki są intensywne i rzeczywiście w powietrzu wisi niepokój? O nastroje gimnazjalistów oraz ósmoklasistów zapytaliśmy dyrektor Szkoły Podstawowej nr 6 z Oddziałami Integracyjnymi im. Króla Władysława Jagiełły Jadwigę Sikorską.
Czy uczniowie czują się niepewni w obecnej sytuacji?
Jeśli chodzi o uczniów ostatnich klas, nie zauważyłam większego niepokoju. Mamy bardzo dobrą ofertę dodatkowych zajęć pozalekcyjnych. Początkowo do uczestnictwa w przygotowaniach było wielu chętnych. Ale szybko okazało się, że uczniowie nie bardzo garną się do pozalekcyjnej nauki, np. na dodatkowe zajęcia z matematyki zgłosiło się tylko pięcioro.
Czy dużo klas ósmych oraz gimnazjów jest obecnie w szkole?
Klas trzecich gimnazjum jest pięć, ósmych tyle samo, zatem to spora grupa uczniów.
Co szkoła robi w ramach przygotowania klas do egzaminów?
Są to wyżej wymienione zajęcia, nie tylko z matematyki, ale także z języka polskiego, języków obcych, przedmiotów przyrodniczych. Odbywają się także zajęcia w ramach projektów unijnych. Na wszystkich lekcjach nauczyciele ćwiczą umiejętność pracy z tekstem i utrwalają wiedzę z ostatnich lat nauki.
Wygląda na to, że ósmoklasiści nie obawiają się pierwszego w swoim życiu egzaminu?
Uczniowie klas ósmych i trzecich gimnazjum pisali egzaminy próbne. Ich wyniki zostały omówione w klasach. Dokonaliśmy także wnikliwej analizy na zebraniu rady pedagogicznej, a wnioski są dla nas wskazówką do dalszej pracy. Niepokoi mnie małe zaangażowanie uczniów, co świadczy o tym, że zbliżający się egzamin nie przeraża ich.
Obecnie prowadzona debata nad zasadnością zdawania matematyki także nie wróży nic dobrego?
Matematyka to królowa nauk, uczy logicznego myślenia, przydaje się w codziennym życiu. Jej znajomość ułatwia zarządzanie domowym budżetem, planowanie zakupów, podejmowania decyzji kredytowych. Głosy postulujące wycofanie tego przedmiotu z matury nie są słuszne. Na pewno należy tę sprawę wnikliwie rozważyć.
Właśnie, większe obawy przed nadchodzącymi egzaminami mają opiekunowie uczniów niż oni sami?
Rodzice z pewnością denerwują się bardziej. W szkołach średnich odbędą się oddzielne rekrutacje dla ósmoklasistów i gimnazjalistów. To będzie podwójny rocznik, jest więc obawa, czy dla wszystkich wystarczy miejsc.
Ale to nie pierwszy "egzamin szkoły" z niewiadomą?
Gdy dwa lata temu zapadła decyzja o powrocie do ośmioklasowej szkoły podstawowej, byliśmy pełni obaw. Kontynuowaliśmy nauczanie w gimnazjum i rozpoczęliśmy w klasach siódmych i pierwszych. Początki były trudne, ale uważam, że zdaliśmy ten egzamin. Poradziliśmy sobie z ogromem nowych wyzwań. Było to możliwe dzięki dużemu zaangażowaniu nauczycieli i pozostałych pracowników. Priorytetem jest dla mnie bezpieczeństwo uczniów. Przypomnę, że oprócz starszych roczników są u nas oddziały zerowe oraz pierwsze i drugie klasy. Towarzyszy nam ciągle troska o przyszłość naszych absolwentów, więc dążymy do utrzymania wysokiego poziomu nauczania. Staramy się także budzić i rozwijać zainteresowania uczniów. A gdy to się udaje, mamy powody do odczuwania satysfakcji z codziennej pracy.
Przed obecnymi ósmoklasistami szykuje się pierwszy w życiu ważny egzamin. Jego wyniki zależą w dużym stopniu od pracy nauczycieli oraz dyrekcji szkół. Zadania jakie codziennie stawiają przed kadrą nauczycielską uczniowie, rodzice oraz oni sami są dużym wyzwaniem. Praca wkładana w wychowanie oraz nauczanie jest wyjątkowo ważna. Może otwierać drzwi zainteresowań bądź po prostu budzić niechęć do niektórych przedmiotów. Zawód nauczyciela, to obecnie coraz większe wyzwania a powinien być pasją.
Owszem, zgadzam się z Panią, ale myślę, że bez wkładu pracy ze strony uczniów nie jest możliwe osiągnięcie wyników jakich byśmy oczekiwali.
D.M.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Matematykę trzeba znać ale ... Pani nauczyciel chyba nie zna programu szkolnego. Matematyka nie uczy np procentu składanego który w zyciu jest wazny, za to uczy tangensa rysowania wymyslnych iluzorycznych krzywych, zamiast rzeczy przydatnych i obowiazkowych dla kazdego człowieka. W całej szkole sredniej nie ma nic o liczeniu np stałej raty vs raty malejacej. O procencie składanym o policzeniu kubatury o polach powierzchni składanych z wielu elelentów, o policzeniu podatku katastralnego. O optymalnych sposobach wypełniania powierzchni i przestrzeni kształtami.
Matematykę trzeba znać ale ... Pani nauczyciel chyba nie zna programu szkolnego. Matematyka nie uczy np procentu składanego który w zyciu jest wazny, za to uczy tangensa rysowania wymyslnych iluzorycznych krzywych, zamiast rzeczy przydatnych i obowiazkowych dla kazdego człowieka. W całej szkole sredniej nie ma nic o liczeniu np stałej raty vs raty malejacej. O procencie składanym o policzeniu kubatury o polach powierzchni składanych z wielu elelentów, o policzeniu podatku katastralnego. O optymalnych sposobach wypełniania powierzchni i przestrzeni kształtami.