Sochaczewski Klub Filmowy mieszczący się w sali św. Dominika Kościoła św. Wawrzyńca zmienia godzinę projekcji filmów. Od dnia 15 marca zapraszamy na godz. 17. W najbliższą sobotę proponujemy rosyjski film - zwycięzcę w konkursie "Nowe Filmy, Nowi Reżyserzy" towarzyszącemu ubiegłorocznemu, 22 Warszawskiemu Międzynarodowemu Festiwalowi Filmowemu.
"EUFORIA" to filmowy debiut reżyserski Iwana Wyrypajewa, twórcy teatralnego, który jest jednym z najbardziej znanych i najlepiej sprzedających się za granicą młodych dramaturgów rosyjskich i okrzyknięty został przez krytykę liderem całego pokolenia. Jego sceniczne realizacje stanowią połączenie paradoksu, prowokacji i spontanicznego wyznania.
On (dziki i porywczy Pasza i Ona (cicha i usłużna Wiera) spojrzeli na siebie na weselu znajomego. Od tamtego czasu nie potrafią wytłumaczyć tego, co się z nimi dzieje. („Patrzyliśmy na siebie. Nie mogę bez Ciebie żyć”; „Nie wiem co się dzieje. Co z tym zrobimy?”).
Wiera ma dziecko i starszego od niej męża. Jest w pewnym stopniu zobowiązana, pokazuje obojętność. Pasza próbuje wyrzucić uczucie z głowy. Spotkała ich nieoczekiwana miłość. Czy są do niej przygotowani? Oboje znajdują sobie zajęcia, by nie myśleć o tej sytuacji. Jednak trudno się skryć i uciec. Czy weźmie ich we władanie los czy prawo moralne? A może to w ogóle nie rządzi w tym przypadku?
Dużo tu symboli – czerń i biel, buty, rzeczne błoto... Sama natura jest symbolem. Film pokazuje to, co przynosi miłość – potrzebę bliskości, przywiązanie, pomoc (gdy pomagasz, by być blisko), ale także zdradę i obojętność. Pokazuje także, że miłość może się wybielić, nawet jeśli zakłóca ustalony porządek świata, np. wkracza w małżeństwo.
Zwrotem kluczowym są tutaj słowa „Nie wiem, ..co dalej...” (Nie wiem, co dalej. Nie wiem, co czuje. Nie wiem, jak to będzie. Nie wiem, co z tym zrobić”), zwłaszcza gdy miłość jest w jakiś sposób ograniczona. Kolejne słowa kluczowe: - „Muszę to przemyśleć. Mam zamęt w głowie” – Lepiej nie myśleć. To pogarsza sprawę”.
Ważne jest niekoniecznie to, co dzieje się w zakończeniu filmu, a to co pozostaje w jego środku. Często między słowami, w dotyku, w ciszy.
A skąd tytuł filmu „Euforia”? (Uczucie zrodzone w pustce prowadzi do euforii?, A może zbyt mało tej euforii i zdecydowanych działań?). Teorii może być wiele, dlatego warto go zobaczyć, choćby dla formy w jakiej jest stworzony. Dla unoszącej się i opadającej kamery, dłuższych ujęć niczym artystyczne fotografie, bezkresnych krajobrazów, dróg, które się łączą i rozchodzą, zdjęć realizowanych na otwartym stepie i wybrzeżach rzeki Don. Ten film to uczta dla oka, ducha i ucha (piękną muzyka – Władimir Cirky – orkiestra kameralna, muzyka Aidara Gajnulina).
W obrazie obok scen niewątpliwie melancholijnych, spokojnych pojawia się tez żywiołowa rosyjska dusza.
Czy miłość to rozszczepiony atom, z którego stworzyć można elektrownię atomową i dać elektryczność, oświecając domy ludzi? Czy raczej zrobić bombę atomową?
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze