W jakim stanie zastała pani Sochaczew?
Zieleń w Sochaczewie jest w fatalnym stanie pod każdym względem. Przez kilka lat nikt nie dbał o tereny zielone. Nic się nie działo. Mam nadzieję, że uda mi się cos zrobić, zmienić na lepsze wygląd naszego miasta. Nie da się ukryć, że będzie to bardzo ciężki proces. Mam bardzo mało czasu, by zorientować się, które obiekty należą do Urzędu Miasta, a które są własnoscią osób prywatnych i innych urzędów. A to jest podsta
wa do rozpoczęcia pracy.
Rozpoznanie jest wyjątkowo trudne ze względu na to, że zdarza się, że do miasta częstokroć należą niewielkie kawałki skwerów, które przylegają do różnych obiektów. Wtedy trzeba znale?ć własciciela, ustalić zasady opieki nad tym terenem. Własciwie przez tyle lat nikt do tego nie przywiązywał wagi. Tak, jak nikt nie przywiązuje wagi do własciwej pielęgnacji zieleni.
Od czego pani zacznie pielęgnację terenów zielonych w Sochaczewie? Kiedy będzie można zobaczyć pierwsze zmiany w wyglądzie naszego miasta?
Własciwa pielęgnacja zieleni zaczyna się praktycznie od pierwszych dni marca i trwa do końca roku. Przez ten czas należałoby zrobić wiele prac, które nigdy nie były wykonywane. Nasze trawniki ciężko nazwać trawnikami. Tak naprawdę to są chwastniki. Mieszkając przez wiele lat w Sochaczewie nigdy nie widziałam, żeby trawniki były nawożone, żeby były sukcesywnie po skoszeniu wygrabione. A to są podstawowe czynnosci, które powinny być stale wykonywane. Własciwie dbanie o zieleń skupiała się na jednorazowym skoszeniu trawy, czasami na wygrabieniu lisci i sporadycznym przycięciu krzewów. W tym roku, przy bardzo dobrze nawiązującej się współpracy z Urzędem Miasta, mam nadzieję, że sukcesywnie będziemy poprawiać po kolei wszystkie tereny zielone.
Zaczniemy od parków, gdyż tam istnieje największa
możliwosć pokazania jak prawidłowo powinno się wykonywać zabiegi ogrodnicze i najszybciej widać wprowadzone zmiany.
Zaczniemy wiosną od ponownego zakładania trawników tam, gdzie tereny są wydeptane, zniszczone. Trzeba je w odpowiednim czasie przyciąć, żeby trawniki nabrały wyglądu trawników. W tej chwili to są to góry usypane z resztek ziemi, na których rosną trawniki, a w zasadzie chwasty. I to się kosi. Jest zielono, więc każe się ludziom cieszyć z takiego wyglądu miasta. Tak na
prawdę zabiegi pielęgnacyjne nigdy nie były wykonywane.
Nawiązując do trawników. Są one najlepszym przykładem, by pokazać, że cos się robi profesjonalnie. Przy współpracy Urzędu Miasta znajdziemy srodki, oszczędzając na innych pracach, żeby odpowiednio nawozić trawniki, żeby one zaczęły żyć i potem przy odpowiedniej pielęgnacji - koszeniu przynajmniej dwa razy w miesiącu oraz zasilaniu nawozami, pokażemy, jak one powinny wyglądać.
Każde miasto powinno mieć swoją wizytówkę - cos, z czego jest znane. Wizytówką Sochaczewa są oczywiscie ruiny zamku książąt mazowieckich. Należałoby poprawić ich wygląd, by zachęcały przyjezdnych do zwiedzania.
Ma pani rację. Uważałam, że wjeżdżając do Sochaczewa najbardziej widoczny jest zamek książąt mazowieckich. Zawsze zamek kojarzył mi się z bardzo eleganckim, ciekawym obiektem. Niestety jest wręcz przeciwnie.
Niedawno dowiedziałam się, że zamek nie jest własnoscią Urzędu Miasta. Prawdopodobnie w nie wyjasnionej kwestii własnosci należy upatrywać przyczyn tak złego wyglądu zamku. Chcielibysmy zmienić tę sytuację. Dzięki temu być może jeszcze w tym roku uda się doprowadzić zamek do kultury. Po pierwsze należy powycinać zbędne krzewy, wyciąć wszystkie chwasty, które rosną od wielu lat, wygrabić smieci i sprzątnąć butelki, które tam są. To dałoby już lepszy wizerunek Sochaczewa. Zauważalne byłoby to, że ktos dba o nasze miasto.
Teraz, kiedy idziemy spacer w okolicy zamku, możemy zobaczyć tylko i wyłącznie nieład oraz
ogromne ilosci smieci. Przykładem jest teren znajdujący się za Sanepidem, na którym już od kilku miesięcy leży stos różnych smieci. Nie da się ukryć, że taki widok wpływa na wizerunek naszego zamku i miasta, na to jak jestesmy postrzegani. W związku z tym zapro
ponowałam, że mogę rozpocząć współpracę z Powiatowym Urzędem Pracy. Polegałaby ona na bezpłatnym zaprojektowaniu terenów zielonych, nasadzeniu roslin wieloletnich, zimozielonych, które będą ciekawie wyglądały o każdej porze roku. Większosć tych prac mogliby wykonywać ludzie bezrobotni, po wczesniejszym przyuczeniu przez moich pracowników. Do tego potrzebuję współpracy, zarówno z urzędem pracy, jak i z lud?mi, którzy są odpowiedzialni za nasz zamek. Bardzo chętnie się włączę do prac, pomogę moim doswiadczeniem zawodowym.
Oprócz zamku, również wygląd parków wpływają na to, jak jestesmy odbierani przejezdnych. A przy nich jest zdecydowanie więcej pracy do wykonania.
Tak. Pracy będzie bardzo dużo. Musi się ona rozłożyć na kilka lat, ponieważ nie da się wszystkiego zrobić w ciągu jednego roku. Chciałabym zacząć od parku, który znajduje się w okolicach koscioła przy ul. Kosciuszki ze względu na to, iż jest on położony w centrum Sochaczewa. Nieco pó?niej poprawimy wygląd parku, który jest położony przy ul. Armii Ludowej.
Zacznę od spraw podstawowych, czyli od przeswietlenia istniejących krzewów, uporządkowania starych i nasadzenia nowych drzew. Należy naprawić połamane chodniki, odkryć obrzeża chodników, bo czasami są one tak bardzo zasłonięte, że nie widać, gdzie jest koniec trawnika. Trzeba ten nadmiar ziemi
wybrać i założyć nowe trawniki.
Zrobimy także projekt tego, co można byłoby w tym roku nasadzić. Chciałabym, żeby były to takie rosliny, które jeszcze w tym roku wpłyną na zmianę wyglądu miasta na lepszy. Tylko, że wszyscy powinnismy o to dbać, zwracać uwagę, żeby te rosliny nie ginęły. Apeluję do naszego społeczeństwa - pamiętajcie Państwo, że to wszystko jest robione dla nas. Tego się nie robi tylko dla Kowalskiego, ale dla wszystkich. Jeżeli pojawią się nowe nasadzenia, to dbajmy o to, żeby nikt nie miał możliwosci tego zdewastować, a przede wszystkim - ukrasć. Bo szkoda naszych wspólnych pieniędzy, naszego trudu. I nigdy nie będzie takiego efektu, na jaki czekamy.
Jesli uwierzymy, że to są nasze parki i że wszyscy ponosimy odpowiedzialnosć za ich wygląd dbając o nie, to przyjemniej będzie nam wyjsć z rodzina na spacer. Pamiętajmy, że wszyscy jestesmy odpowiedzialni za wygląd naszego miasta. Przykładem mogą być kosze na smieci. Jeżeli kosz jest za sto metrów, idę i widzę, że przede mną idzie młodzież i nie donosi papierków, tylko wyrzuca koło siebie, to jest to po prostu brak kultury.
Zaczniemy od przycięcia krzewów, prawidłowej pielęgnacji, odpowiedniego nawożenia, doboru roslin, które będą ciekawie wyglądały o każdej porze roku. Chodzi o to, by ten park był jak najbardziej kolorowy o każdej porze roku - zarówno zimą, latem, jak i jesienią.
Czyli nowe rosliny, nowy wygląd sochaczewskich parków i w ogóle Sochaczewa?
Tak bym chciała.
A zatem spore zmiany czekają Sochaczew w tym roku, przynajmniej wizualnie?
Oczywiscie.
Ale utrzymanie zieleni w miescie to nie tylko dbałosć o parki.
Zgadza się. Zieleń to także skwery, które są porozrzucane po całym miescie. Zazwyczaj jest tak, że do skweru przylegają tereny należące do innych użytkowników. W sytuacji kiedy moi pracownicy go skoszą, a sąsiedzi tego nie zrobią, bo - zakładając - nie mają funduszy, skwer nadal będzie zaniedbany. I znowu wsród mieszkańców będzie panowała opinia, że nic się nie robi. Często jest tak, że własciciel zapomina o swojej własnosci i to na miasto spada odpowiedzial
nosć za utrzymanie go w czystosci.
Bardzo chciałabym, żeby zaczęła obowiązywać ustawa dotycząca zachowania czystosci na terenie miasta. Mam nadzieję, że wtedy każdy zacznie dbać o swojej otoczenie. Jestem za tym, żeby Urząd Miasta miał większy wpływ na osoby, do których należą obiekty są siadujące z obiektami miejskimi. Może się zdarzyć, że my zrobimy to, co do nas należy, ale osoba posiadająca działkę w sąsiedztwie - nie. I nadal będziemy żyć w brudnym, zaniedbanym miescie.
Czyli przede wszystkim zadbajmy o swoje posesje, o swoje otoczenie.
Zgadza się. Bierzmy przykład z lepszego sąsiada.
Skąd pani czerpie pomysły, urządzając i projektując ogrody, parki?
W tym zawodzie pracuję już 20 lat. Siłą rzeczy wiele projektów jest projektami tworzonymi rutynowo. Czasami zdarza się, że czerpię pomysły od osób, z którymi współpracuję. Zazwyczaj polega to na tym, że moi pracownicy doradzają mi, jakie rozwiązanie należałoby zastosować.
Jednak nie opiera się pani tylko i wyłącznie na współpracy z osobami zatrudnionymi w swojej firmie?
Współpracuję z osobą, której bardzo dużo zawdzięczam. Jest to biegły sądowy ds. interwencji w ochronie srodowiska. Jest bardzo dobrym fachowcem w swojej dziedzinie. Dzięki niemu dowiaduję się o wszystkich zmianach, jakie zachodzą w przepisach prawnych z zakresu ochrony srodowiska.
Wiadomo, że zmieniają się trendy. Jest pani włascicielką firmy zajmującej się urządzaniem ogrodów. Czego sobie życzą klienci najczęsciej?
Na wszystko przychodzi moda. Także jesli chodzi o urządzanie działki czy ogrodu. Patrząc na wymagania klientów, wiem, że bardzo dużo zależy nie od mody, ale od możliwosci finansowych. W zależnosci od tego, na ile sobie możemy od strony finansowej pozwolić, takie mamy wymagania.
Dba pani także o ogrody prezydenckie.
Tak. Od 2001 r. współpracuję z Pałacem Prezydenta RP. Polega ona m. in. na ukierunkowaniu pod katem pielęgnacji i doboru roslin na terenie Pałacu.
rozmawiała Anna Kula
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Misiu podkreślniku te! :) ale jak sobie to wyobrażasz, że podejdę do grupy drechów demolujących ławkę i powiem: "hola, hola, panowie, tak nie wolno! Spójrzcie, jaka to ładna ławka i ile pracy kosztowało by ją tu postawić! Idźcie do domu pograć w szachy!.... Przecież tego typu ludzie mają swoje podstawy, by zakatować za samo spojrzenie w ich stronę. Ja myślę, że rozwiązaniem byłaby większa ilość patroli Policji i to takich patroli, które reagują sprawnie i szybko... Ja mogę zareagować jeśli będzie ze mną kilku kumpli i będziemy mieć przewagę :)
Pomysł z zadbaniem o stan zieleni miejskiej jest trafiony,ale koledzy mają rację trzeba najpierw zająć sie chyba wychowywaniem mieszakńców i to od podstaw, bo co z tego, że posadzi sie nową ładną trawkę ktoś będzie o nią dbał w dzień a na wieczór do parku przyjdzie banda pijanych mieszkańców, która z chęcią zniszczy to, nad czym Pani tak pracowała.Narzekanie tu nic nie da, mam radę: Ludzie może zaczniemy reagować na takie zachowania a nie tylko narzekać, że ta młodzież nie umie sie zachować ?
Oj czepiasz sie! Zielen i ladny wyglad miasta jest tak samo wazny jak dobry tabor autobusowy czy ladne fasady budynkow!
Czy za utrzymanie dobrego stanu nie są odpowiedzialne instytucje pilnujące porządku publicznego? Więc są, tylko prowadzą "włoski strajk" i nasze otoczenie ulega zniszczeniu. Ciekawy jestem ile konserwacja zieleni będzie kosztowała i zastanawiam się czy będziemy mieli ładne trawniki ale kiepskie drogi, odrapane fasady budynków komunalnych, rozklekotany tabor komunikacji miejskiej. No ale może nowa zieleń wszystko to przesłoni.
Bo taki kosz czy lawka jest miejscem popisu dla prawdziwych cwaniakow! Przeciez jak jest narabany to na czym moze pokazac kolega jak jest silny... tylko na lawce.... ona mu nie odda! A tak sie sklada ze w socho jest full takich twardzieli! A nie pisz Luki ogolnie o "kraju" sa miasta w ktorych tego nie ma, w ktorych ludzie dbaja o to co maja bo dostrzegaja tego zalety tez dla siebie...
wszystko fajnie, sam bym mogl te trawe siac i strzyc tylko... po co? W tym kraju nie powinno byc trawnikow tylko pola minowe, znaki drogowe powinny byc z blachy pancernej a kosze z zelbetu. Jesli cos bedzie ladne to na drugi dzien przylezie kilku kretynow i to roz...doli bo nie przejda obojetnie. Wystarczy spojrzec na park kolo Muzycznej, ktos tam kiedys powstawial takie fajne lawki, kosze itp. Moze miesiac wytrzymaly, teraz sa powyrywane razem z tymi betonowymi klocami co je w ziemi trzymaly. Albo przystanki autobusowe. Szkoda tylko pracy i pieniedzy choc fajnie by bylo, gdyby cos sie zmienilo w tym szarym miescie...
Misiu podkreślniku te! :) ale jak sobie to wyobrażasz, że podejdę do grupy drechów demolujących ławkę i powiem: "hola, hola, panowie, tak nie wolno! Spójrzcie, jaka to ładna ławka i ile pracy kosztowało by ją tu postawić! Idźcie do domu pograć w szachy!.... Przecież tego typu ludzie mają swoje podstawy, by zakatować za samo spojrzenie w ich stronę. Ja myślę, że rozwiązaniem byłaby większa ilość patroli Policji i to takich patroli, które reagują sprawnie i szybko... Ja mogę zareagować jeśli będzie ze mną kilku kumpli i będziemy mieć przewagę :)
Pomysł z zadbaniem o stan zieleni miejskiej jest trafiony,ale koledzy mają rację trzeba najpierw zająć sie chyba wychowywaniem mieszakńców i to od podstaw, bo co z tego, że posadzi sie nową ładną trawkę ktoś będzie o nią dbał w dzień a na wieczór do parku przyjdzie banda pijanych mieszkańców, która z chęcią zniszczy to, nad czym Pani tak pracowała.Narzekanie tu nic nie da, mam radę: Ludzie może zaczniemy reagować na takie zachowania a nie tylko narzekać, że ta młodzież nie umie sie zachować ?
Oj czepiasz sie! Zielen i ladny wyglad miasta jest tak samo wazny jak dobry tabor autobusowy czy ladne fasady budynkow!