Uaktywniają się sochaczewscy extremalni. Ci młodzi ludzie nie tylko pokazują się podczas szaleńczych zjazdów. Chcą także w naszym mieście przygotować trasę, na której mogliby zorganizować zawody. Wreszcie moglibyśmy obejrzeć ich w akcji. Wróćmy jednak do ich startów. Po brązowym medalu Macieja Dębskiego (startuje obecnie w barwach Auto Bochenek Rowmix Sport) w Otwartych Mistrzostwach Bydgoszczy w downhillu (do złota zabrakło 3,5 sekundy), coraz liczniejsza grupa „szalonych rowerzystów” startowała w następnych zawodach. Dwa tygodnie temu, czterech extremalnych (Łukasz i Marek Pilewscy oraz Maciej i Hubert Dębscy), pokazało się na zawodach w 4-crossie w Skierniewicach. Wszyscy awansowali do II rundy pucharowej, w której odpadli. Ostatecznie sklasyfikowano ich na miejscach 16-32. W dniu 23 października ponownie „czwórka z Sochaczewa”
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
by mogli poszalec w lasku gawłowskim :P