15 grudnia, tuż przed świętami, w Sochaczewskim Klubie Filmowym, film ze świątecznym motywem w tle. Produkcja USA z 2000 roku w reżyserii Bretta Ratnera – „Family Man”.
Jack Campbell, nowojorski yuppie, singiel i pracoholik, jest na samym szczycie kariery. Prowadzi luksusowe, niemal doskonałe życie.
W wigilijną noc przypadkowo wchodzi do sklepu spożywczego na Manhattanie i ... Następnego ranka budzi się w towarzystwie dwójki dzieci bawiących się w jego łóżku. Obok niego śpi Kate Reynolds, którą opuścił 13 lat temu (a miał poślubić).
Dziwnym i niewyjaśnionym sposobem Jack Campbell - biznesmen - przeistoczył się w Jacka Campbella - głowę rodziny. Nie tylko mieszka w New Jersey zamiast w Nowym Jorku, lecz również prowadzi solidny, rodzinny samochód - zamiast pięknego sportowego Ferrari. Zamiast robić wielkie pieniądze na Wall Street, zajmuje się sprzedażą opon w miejscu zwanym "U dużego Eda". Jego szafa natomiast pełna jest flanelowych koszul, zamiast kosztujących tysiące dolarów garniturów.
Przerażony odkrywa, że jego dotychczasowe życie przestało istnieć. Kiedy zjawia się przed "swoim" domem na Manhattanie i chce wejść do swojego ekskluzywnego apartamentu, recepcjonista nie ma pojęcia kim on jest. W dodatku musi sam utrzymywać rodzinę i liczyć się z każdym wydanym dolarem, do czego jest kompletnie nieprzyzwyczajony.
Jack stara się w pasować w nowe życie. Niechętnie zaczyna grać rolę statecznego męża i ojca. Jednak wybity z własnego rytmu pragnie jak najszybciej wrócić do własnego życia.
Twórcy filmu stawiają bohatera filmu (i widza!) przed kilkoma pytaniami:
A gdybyś…
… dokonał wżyciu innego wyboru?
…zgodził się zamiast odmówić?
… dostał drugą szansę?
Brett Ratner (twórca „Czerwonego smoka” i „Godzin szczytu”) nakręcił inteligentną, pełną ciepła i magii opowieść. Znajdziemy w niej wiele komicznych scen (np. wybór koszuli, przedłużająca się narada w wigilię w pracy, przyjęcie bożonarodzeniowe, oglądanie video z urodzin Kate, coaching przyjaciela - sąsiada, który podejrzewa, że Jack ma kryzys małżeński) i realistycznych sytuacji.
„Family Man” dowartościowuje młode małżeństwa z dziećmi, ma też walory terapeutyczne dla białych kołnierzyków.
W roli głównej Nicolas Cage. Partnerująca mu Téa Leoni otrzymała Nagrodę Saturn 2000 dla najlepszej aktorki.
To swego rodzaju „Opowieść wigilijna” dla dorosłych.
Zapraszamy do Ostoi św. Dominika na godz. 17.00. Wstęp wolny.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze