Reklama

Festiwalowy cwał

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
22/01/2004 11:15
Z Barbarą Sobkowicz, pomysłodawczynią Sochaczewskich Festiwali Filmowych, romzawia Małgorzata Pałuba.
- Przypomnijmy, że była pani pomysłodawczynią ubiegłorocznego I Sochaczewskiego Festiwalu Filmów Andrzeja Wajdy. Wydarzenia wielkiej rangi, wspaniale przyjętego i do dziś wspominanego, zwłaszcza, że swoją obecnością zaszczycił nasze miasteczko sam wspaniały reżyser. Rozumiem, że staje się to cykliczną imprezą, która organizowana będzie każdego roku. A w tym roku…
- … będzie to festiwali poświęcony twórczości Krzysztofa Zanussiego, oczywiście bardzo wyrywkowej, bo ze względu na ograniczenia czasowe nie możemy pokazać tylu filmów, ile byśmy pragnęli. Nie wiem czy to będzie cykliczne, choć bardzo bym tego chciała. Mam zresztą w planie następne filmy i reżyserów, ale w tej chwili jeszcze niczego nie zdradzę. Chciałabym dodać, że festiwal planowałam na trzy dni. Ponieważ w tym roku jest okrągła rocznica Powstania Warszawskiego, wymyśliłam sobie, że jeden dzień poświęcimy filmom, w których pojawia się ten motyw. Nawiązałam już nawet kontakt z pracownikiem Uniwersytetu Warszawskiego, który zgodził się wygłosić prelekcję na temat motywów Powstania Warszawskiego w filmie i literaturze. Uznałam jednak, że trzy dni to za dużo i przełożyłam to zdarzenie na przełom września i października. Można więc powiedzieć, że będzie to dalszy ciąg lutowego festiwalu.
- No właśnie, wróćmy do 17 i 18 lutego. Jakie filmy Zanussiego zostaną zaprezentowane?
- Obejrzymy cztery filmy tego reżysera, a więc „Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową”, „Suplement”, „Cwał”, „Barwy ochronne”.
- Co będzie towarzyszyło filmom?
- Filmom będą towarzyszyły dodatkowe imprezy, np. wystawa książek o filmie z wyeksponowaniem tych napisanych przez Krzysztofa Zanussiego. Bardzo zachęcam uczestników do zapoznania się z nią, tym bardziej, że na pewno będzie wspaniale przygotowana przez panie z Biblioteki Pedagogicznej. Będzie tablica z wypisanymi filmami i innymi dziełami mistrza, muzyka filmowa, plakaty, no i oczywiście ogłosimy konkurs dotyczący spostrzeżeń i refleksji o festiwalu albo recenzję na temat wybranego filmu – do wyboru.
Nie obejdzie się również, bez prelekcji wprowadzających uczestników festiwalu w problematykę filmu. Są one wynikiem sugestii poankietowych, w których uczniowie sugerowali, żeby takie wprowadzenie zrobić, bo jednak są to filmy trudne.
- Czy festiwal odbywał się będzie pod tą samą nazwą?
- Nie, zmieniła się nazwa festiwalu. Doszliśmy do wniosku, że powinien to być Sochaczewski Festiwal Filmów Polskich i oczywiście będzie prezentowany dorobek artystyczny reżyserów bądź przebiegać on będzie pod hasłem tematycznym.
- A z jakimi gośćmi festiwalowymi można będzie się spotkać w tym roku?
- Dzwoniłam naturalnie do pana Zanussiego, który zapowiada się, że przyjedzie, ale ponieważ jest to gość podróżujący, to na 100 proc. nie wiadomo. Na pewno zaprosimy też jakiegoś aktora. Być może, że będzie to Piotr Adamczyk, grający w filmie „Cwał”. Na zakończenie chciałabym powiedzieć, że taką reperkusją pofestiwalową dotyczącą filmów Andrzeja Wajdy jest praca dyplomowa jednej ze współorganizatorek festiwalu, Eli Szczypińskiej, właśnie na temat filmów tego reżysera. Pani Ela we wstępie tej pracy pisze, że inspiracją do jej napisania był festiwal poświęcony filmom Wajdy. Wydarzenie to miało więc szerszy wydźwięk.
- Dziękując za rozmowę, życzę pani, żeby tegoroczny festiwal również stał się imprezą wyjątkową, która zagości na stałe w Sochaczewie.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    konga 2004-01-22 00:00:00

    Mam wielką prośbę- może zróbmy wreszcie coś ciekawego. Powiedzmy szczerze- Wajda i Zanussi to klasyka. Wszyscyśmy dziesiatki razy oglądali ich twórczość. Do obrzydzenia. Czy nie stać nas na festiwal filmowy o jakimś nowym, zupełnie świeżym charakterze. Czasami można odnieść wrażenie, że, że taki festiwal zastąpi kilka lekcji polskiego.
    Ciekawsze festiwale dbywają się np. w Skierniewicach i Łowiczu. U nas nie. Tylko sztampa.
    Nie sądzę, żeby te festiwale, w tym wymiarze w jakim są organizowane u nas, miały kiedykolwiek inny charakter niż tylko spęd.
    Pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama