Reklama

Film Astropia

Sochaczewski Klub Filmowy / św.Dominik
18/11/2010 12:16
20 listopada Sochaczewski Klub Filmowy o godz. 17.00 zaprasza w podróż do Islandii. Pokażemy film Gunnara B. Gudmundssona z 2007 roku pt. „Astropia”.

„Astropia” to podróż w zakamarki wyobraźni, do alternatywnej rzeczywistości - twórcy filmu starają się pokazać czym są narracyjne gry fabularne czyli RPG.

Akcja filmu wychodzi ze sklepu pełnego komiksów, mang, gier fantasy, niszowych filmów dvd i dość dziwnej klienteli. Do takiego sklepu trafia w poszukiwaniu pracy Hildur, dziewczyna, która do tej pory interesowała się wyłącznie: zakupami, ploteczkami z przyjaciółkami i czytaniem tanich romansideł, co uprzyjemniało jej przerwy w spotkaniach z chłopakiem, właścicielem salonu samochodowego. Jolli, jej chłopak, za podejrzane sprawki został aresztowany, a jego nieruchomości, pozwalające obojgu na dostatnie życie, przejęto.

Hildur, młoda kobieta o aparycji nasuwającej skojarzenia z lalką Barbie (gra ją Ragnhildur Steinunn Jonsdottir znana prezenterka telewizyjna i Miss Islandii w 2003 roku), wzbudza zainteresowanie mężczyzn, choć nie odróżnia Pokemona od Eragona. By poszerzyć jej wiedzę, właściciel sklepu Goggi pokazuje jej niezwykły świat gier RPG.

W kinie islandzkim natężenie outsiderów na centymetr taśmy filmowej jest ogromne. Przykładem, pokazywane już w SKF, "Noi albinoi" czy "Zakochani widzą słonie" Dagura Kariego. "Astropia" nie jest więc w tym wypadku żadnym wyjątkiem, choć w przeciwieństwie do całej masy innych produkcji z tej części kontynentu, jest to film od początku do końca pozytywny.

W dodatku ciekawie zrealizowany. Marzenia, wizje wywołane grą fabularną płynnie oddziałują i wpływają na świat rzeczywisty, tworząc całkiem ciekawy, surrealistyczny koktajl.
Film jest wizualnie interesujący na wielu poziomach – od neonowo jaskrawych kostiumów, po kolorowe wnętrza i ręcznie rysowane animacje (w niektórych bardziej istotnych momentach następuje stopklatka i obraz jest już komiksowym rysunkiem, by po chwili przesunąć kamerę na kolejny kadr, który staje się zaczątkiem nowej sceny. Niekiedy dłuższy czas mamy do czynienia z ruchomymi kadrami, po których kamera jeździ, jakbyśmy wodzili wzrokiem po komiksie).
Nie brakuje też nawiązań do klasyków kina fantasy czy science-fiction – m.in. do Matrixa, Władcy Pierścieni czy Gwiezdnych Wojen. Nieźle wypada samo ukazanie sesji gry.
Spodobają się na pewno plenery – zielone wzgórza Islandii mają swój czar, wzbogacany urokliwymi wodospadami i dolinkami.

W „Astropi” masy outsiderów przemieniają się w prawdziwe Elfy i stwory pokrewne, choć wszystko ujęte jest w uroczo umowny nawias tandety. Bo film to przede wszystkim pastisz, zarówno popularnych ostatnio ekranizacji amerykańskich komiksów, jak i filmów fantasy oraz komedii romantycznych.

Film stał się islandzkim przebojem kinowym 2007 roku. W jednej ze scen filmu pojawia się sam reżyser. Obraz trwa 93 minuty.
Wstęp wolny. Zapraszamy.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama