Reklama

Film KLIMATY

Sochaczewski Klub Filmowy / św.Dominik
19/06/2009 12:22
Różnym emocjonalnym nastrojom poddani zostaną ci, którzy przyjdą 27 czerwca o godz. 17.00 do ostoi św. Dominika na seans Sochaczewskiego Klubu Filmowego.
Postara się o to turecki reżyser, Nuri Bilge Ceylan, twórca filmu „Klimaty”.

„Klimaty” to Rzecz z gatunku poetycko-psychologicznych. On i ona, pory roku i zmienne stany ich uczuć - raz ciepło, raz chłodno, raz porywiście. To zapis relacji w związku który przechodzi kryzys.

Isa i Bahar są małżeństwem. Będziemy świadkami zmiennych klimatów, które tworzą się w ich związku. Od zazdrości, pożądania i tęsknoty, po zniechęcenie i wypalenie.

Mówi się o filmie jako intymnym portrecie związku. Reżysera interesuje malarstwo i fotografia, kształtuje film na impresjonistyczny rysunek, umiejętnie dobiera barwy i proporcje, cieniuje emocje. Całość to w zasadzie obrazy życia bohaterów, słowa ograniczone są do minimum. Twórcy blisko do naturalizmu, skupia się na szczegółach, które, jego zdaniem, mają ogromne konsekwencje.

Najciekawszą, ale i w jakiś sposób niepokojącą stroną „Klimatów” jest fakt, że to właśnie sam reżyser wraz ze swoją młodą żoną grają parę przeżywającą kryzys. Ceylan bawi się cienką granicą pomiędzy rzeczywistością i fikcją - film w dużej części zrealizowany jest w jego prywatnym mieszkaniu, pośród jego rodzinnych zdjęć. Jednak, jak mówi twórca, nie jest to po prostu film autobiograficzny. Chce pokazać, że wydarzenia pokazane w filmie są niezwykle bliskie rzeczywistości i mogą stać się codziennością każdego związku, potrafi mówić o samotności, również o samotności u boku bliskich.
Klimaty albo oczarowują albo doprowadzają do wściekłości. To zależy od indywidualnego progu tolerancji na ból miłości i emocjonalny minimalizm.

Tytuł filmu pochodzi z powieści André Maurois, którą reżyser bardzo lubi.
Międzynarodowa krytyka była pod wrażeniem przenikliwości i autentyzmu, z jaką reżyser „Klimatów” opowiada o uczuciach. Stawiała go obok dwóch wielkich mistrzów emocji - Ingmara Bergmana i Michelangelo Antonioniego.

Fragmenty z filmu:

- "Nie zrozum mnie źle. Może powinniśmy się rozstać, na jakiś czas. Co o tym sądzisz? Możemy się dalej przyjaźnić, chodzić razem do kina i restauracji? Chcesz? - Nie"

- "Próbowałam fruwać. Aż spadłam na cmentarz". -


André Gide pisał w "Fałszerzach": - "Cechą miłości jest to, że nie może nigdy trwać w tym samym stanie". Jest zależna od klimatu. Uczuciowej prognozy pogody. Trudno ją przewidzieć.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama