Nowy Jork to jego ukochane miasto. W swoich filmach od lat penetruje jego najmroczniejsze zakamarki, a przy okazji - równie mroczne strony ludzkiej duszy. Widzowie albo go za to kochają, albo nienawidzą .Rzadko bywają obojętni. Niezależny, niepokorny, „katolik który stracił wiarę” – Abel Ferrara. W sobotę 18 listopada o godzinie 18.00 zaprosimy Państwa na film z 1996 r., w reżyserii Abla Ferrary pt. „POGRZEB”. Nowy Jork, lata 30-te. Dwaj bracia Ray (Christopher Walken ) i Chez (Chris Penn) uczestniczą w pogrzebie najmłodszego brata Johnnego (Vincent Gallo), który został zamordowany przez nieznanego sprawcę. Ray, ojciec mafii, mimo próśb żony postanawia odszukać mordercę. Rozpoczyna się mroczna rozgrywka, pełna napięć i zwrotów akcji z zupełnie nieprzewidywalnym zakończeniem... W tym znakomitym, naszym zdaniem, „dusznym” dramacie sensacyjnym pokazuje całą swoją reżyserską wirtuozerię. Jest idealnym przykładem artysty, który po prostu tworzy kino kultowe – dla wybranego kręgu odbiorców. I choć jak zwykle, dzieli publiczność na tych „za” i „przeciw”, to nikt nie wychodzi z kina obojętnym. To jeden z najważniejszych twórców amerykańskiego kina niezależnego. Tego filmu nie można przegapić ! Wstęp jak zawsze wolny.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze