Reklama

Film Zawieście czerwone latarnie

Sochaczewski Klub Filmowy / św.Dominik
16/03/2009 11:04
Sochaczewski Klub Filmowy 21 marca przenosi się do Chin, Hongkongu i Tajwanu, tam bowiem kręcony był kolejny film, jaki chcemy zaprezentować.

„Zawieście czerwone latarnie” Zhanga Yimou (znanego w Polsce głównie za sprawą "Hero" i "Domu Latających Sztyletów") jest ostatnią częścią trylogii, w której skład wchodzi także debiut reżysera z 1987 roku – "Czerwone Sorgo" oraz trzy lata późniejsze „Ju Dou”.
Wszystkie te filmy opowiadają historie kobiet. Wspominamy jeszcze dzień kobiet, a nie bez kozery, mówi się o Zhangu „reżyser kobiet”. To właśnie przedstawicielki płci pięknej odgrywają w niemal wszystkich jego filmach pierwsze skrzypce.

Cały film to rzecz o kobietach. Walka i współpraca między nimi. Są istotami aktywnymi, silnymi i, na tyle, na ile pozwala im na to uwikłanie w konwenanse i tradycje, wyzwolonymi.
Główna bohaterka filmu, z ambicjami na studia, młoda Song Lian, zmuszona jest poślubić głowę wpływowej rodziny mającego już trzy żony. Każdej nocy mężczyzna decyduje, którą żonę odwiedzi, wówczas przed jej domem zapalana jest czerwona latarnia.

To nie jedynie dramat, rozgrywający się z udziałem kilku kobiet i jednego mężczyzny. Pod jego powierzchnią znajdują się elementy, składające się na uniwersalną opowieść o zniewoleniu jednostki. – Czy można być szczęśliwym w świecie, w którym ustalone zasady nie zezwalają na jakiekolwiek indywidualne pragnienia?

Film „Zawieście czerwone latarnie” był nominowany do Oscara oraz otrzymał Srebrnego Lwa na MFF w Wenecjji. Obraz był pokazywany na całym świecie, z wyjątkiem Chin, gdzie cenzorzy nie dopuścili filmu do powszechnej dystrybucji. Obrazy Zhanga interpretowane są jako subtelna krytyka systemu komunistycznego. Kobieta nie funkcjonuje znaczeniowo samodzielnie, jest analogią społeczeństwa.

Mimo, iż historia przedstawiona w filmie osadzona jest silnie w kulturze chińskiej, odczytujemy ją jednak mimo różnic kulturowych, jak coś bliskiego i zrozumiałego, mamy tu bowiem miłość, rodzinę, konkubinat, które przecież dobrze znamy.

Warto zwrócić uwagę na wyjątkowo wysmakowaną stronę wizualną filmu (zdjęcia Zhao Fei i Lun Yang; monochromatyczne, symetrycznie komponowane kadry; podział na części odpowiadające porom roku). Reżyser stara się dotrzeć do widza nie poprzez brutalne obrazy, za pomocą których zawsze najłatwiej opowiadać o reżimach, a poprzez statyczne ujęcia. Sytuacja pozornie błaha pozwala na mówienie o sprawach wielkich

W roli głównej zagrała Gong Li, ulubiona aktorka Yimou, mistrzyni kreowania postaci zgnębionych kobiet, które emanują erotyzmem i wielką wewnętrzną siłą. Udział w filmie "Zawieście czerwone latarnie" przyniósł jej ogromną popularność oraz stał się początkiem długiego związku z Yimou, z którym łączyła ją wielka, filmowa pasja. Bez zmysłowej, promiennej urody Gong Li historie Zhanga Yimou nie przyciągnęłyby do kin nawet połowy widzów. Magazyn "People" umieścił ją na liście 50 najpiękniejszych ludzi świata.

Film jest ekranizacją prozy Su Tonga pod tym samym tytułem (choć pierwotnie nosił tytuł "Żony i konkubiny"), powstał w 1991 roku, trwa 119 minut. Zapraszamy na godz. 17.00 na tyły kościoła św. Wawrzyńca.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama