Tematy off-roadowe zawitały ostatnimi czasy do naszego powiatu. Dopiero jedna impreza, która się odbyła, druga dopiero co będzie... Teraz możemy pochwalić się, że dzięki nam i rajdowi „4x4 Bzura” sochaczewscy posiadacze wozów terenowych złapali bakcyla i domagają się nowych atrakcji. Jeżdżąc na tego typu imprezy po całej Polce, w ciągu całego roku, w każdych warunkach atmosferycznych, doszliśmy do wniosku, że nasze mazowieckie tereny również prezentują się zachęcająco dla miłośników jazdy w terenie. W Sochaczewie i okolicach jest coraz więcej osób, które mogą już śmiało nazywać się off-roadowcami. Wśród nich jest również nasz przyjaciel Sławek Cypel, o którym możliwe, że niedługo usłyszymy więcej. Tymczasem od kilku lat jest stałym bywalcem imprez terenowych, a ostatnio jeździ jako pilot z następnym naszym przyjacielem Jurkiem Gabrielczykiem. Pamiętać ich możecie z czerwcowego rajdu. Jechali Tomcatem – specjalnie projektowanym i budowanym autem do jazdy w terenie, na razie jednym z dwóch w Polsce. O Sławku będzie można usłyszeć przy okazji imprezy, którą w tegoroczne wakacje zorganizowali: miesięcznik „Auto Świat” i DaimlerChrysler Automotive Polska Jest to wieloetapowa impreza off-roadowa, pod nazwą: „Mistrz 4x4”. Spośród około 600 osób, które nadesłały ankiety wyłoniono 40 półfinalistów. Wśród nich znalazł się właśnie Sławek. 24 i 25 lipca, wraz z pozostałymi półfinalistami, walczył na profesjonalnym torze znajdującym się pod Łodzią, należącym do wielokrotnego mistrza Polski i propagatora off-roadu Macieja Majchrzaka. Konkurencje były ciężkie i bardzo zróżnicowane: przejazdy sprawnościowe, szybkościowe, w trudnym terenie, a również testy teoretyczne. Z Łodzi na finały jedzie 20 śmiałków. Wśród nich znów znalazł się Sławek. W dniach 27-29 sierpnia będzie walczył w Bieszczadach o nagrodę główną, czyli wyjazd na międzynarodowy rajd JEEPa. Laureaci 2. i 3. miejsca wezmą udział w jesiennym rajdzie JEEPa w polskich górach. Trzymamy kciuki za Sławka i mamy nadzieję, że w Egipcie (gdzie podobno odbywać się będzie zwycięski rajd), jak już się tam dostanie, nie zapomni o naszych skromnych sochaczewskich zawodach, na których miał być i odżałować nie możemy, że niestety go nie będzie. Z niecierpliwością czekamy na wyniki bieszczadzkich zmagań. Powodzenia
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze