Reklama

Gardłowa sprzedaż pól

Tygodnik Echo Powiatu
19/10/2005 14:29
Starostwo Powiatowe sprzedało Pola Czerwonkowskie, ale, choć wiadomo komu i za ile, nadal nie wiadomo, czy sprzedało z sensem, czyli, czy największy inwestycyjny potencjał Sochaczewa zostanie właściwie wykorzystany.

W ubiegły piątek Starostwo Powiatowe w Sochaczewie ogłosiło zakończenie rokowań i sprzedaż słynnych Pól Czerwonkowskich firmie Parkridge CE Developments za kwotę 10 milionów złotych.

Plany dotyczące wykorzystania Pól Czerwonkowskich tak władze powiatowe, jak i miejskie snuły od lat. I nic dziwnego. Ta 54-hektarowa działka stanowi w zasadzie jedyny, potężny potencjał inwestycyjny Sochaczewa, szansę na ogólny rozwój, a przede wszystkim ograniczenie bezrobocia w mieście i okolicy.

Sprzedaż pól pod przemysł czy produkcję nie była jednak łatwa ze względu na dotychczasowy charakter tej ziemi, na dodatek ziemi dobrej gatunkowo, która przez szereg lat z powodzeniem służyła jako gospodarstwo pomocnicze „Ogrodnika”. Dopiero w bieżącym roku ministerstwo zgodziło się na odrolnienie pól, dzięki czemu miasto mogło uruchomić procedurę związaną z ich przekształceniem pod nieuciążliwą działalność przemysłową i usługową, a powiat rozpoczął pewniejsze niż dotychczas rozmowy z inwestorami.

Wydawać by się mogło, że powiat zechce poczekać na uchwalenie nowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Czerwonkowskich Pól, który jest warunkiem rozpoczęcia realizacji jakiejkolwiek inwestycji w tym miejscu, a to z tego zasadniczego względu, że z nowym planem działkę można by sprzedać drożej. Ale starostwo czekać nie chciało i mimo braku planu pola zostały sprzedane. I nawet wiadomo dlaczego.

Jedynie tajemnicą poliszynela jest bardzo zła kondycja finansowa starostwa powiatowego, którego kolejny już budżet oparto właśnie na wpływie pieniędzy ze sprzedaży Pól Czerwonkowskich - czyli finanse i utrzymanie urzędu i podległych jednostek uzależniono od transakcji, do której mogło, ale nie musiało dojść. Jak podkreślają opozycyjni wobec takiej polityki radni powiatowi, w ten sposób powiat został doprowadzony do 16-milionowego długu, czyli w zasadzie do finansowego krachu. W takich okolicznościach sprzedaż Pól Czerwonkowskich stała się kwestią gardłową, kwestią „być albo nie być”. Tylko że teraz powstaje pytanie, czy ta presja budżetowa, pod wpływem której niewątpliwe dokonywano piątkowej transakcji, nie wpłynęła negatywnie na jej jakość.

- Po dwóch nieudanych przetargach i trzech ogłaszanych przez zarząd powiatu terminach rokowań, 14 października odbyły się kolejne rokowania. Tym razem do przetargu zgłosiła się warszawska firma Parkridge CE Developments, która spełniła wszystkie postawione w specyfikacji warunki, łącznie z wpłatą 650. tysięcznego wadium - poinformował w piątek po południu rzecznik prasowy starostwa Andrzej Wach. - Po części jawnej, na której ustalono te fakty, odbyła się część utajniona, w której uczestniczyli tylko przedstawiciele oferenta i komisja przetargowa. Następnie wyniki rokowań zostały przedstawione przez komisję staroście, do którego należało podjęcie ostatecznej decyzji. Jak wiemy zarząd wyznaczył jako minimalną cenę do rokowań kwotę 10 milionów złotych i taka też została w końcowym efekcie uzgodniona.
Powyższy cytat stanowi w zasadzie pełną i jedyną treść udzielonych oficjalnie przez starostwo informacji na temat sprzedaży Pól Czerwonkowskich. Reszta na razie pozostaje tajemnicą. Nie wiadomo nawet, co konkretnie firma Parkridge zamierza na sochaczewskich polach wybudować (zapytany o to rzecznik starostwa, powiedział nam, że jeszcze „nie wie”). Najdziwniejsze jest jednak to, że nawet władze miasta, na terenie którego ma powstać inwestycja, o jej charakterze nie zostały w ogóle poinformowane.

W chwili obecnej możemy się jedynie domyślać, w co zainwestuje Parkridge CE Developments, która nie do końca jest, jak twierdzi rzecznik starostwa, „firmą warszawską“, bo w Warszawie ma jedynie siedzibę. Jest firmą na wskroś brytyjską, w zasadzie dopiero wchodzącą na rynek polski. Specjalizuje się w budowie centrów logistycznych (w przeciwieństwie do swojej siostry Parkridge CE Retail, która planuje w Polsce budowę centrów handlowo-rekreacyjnych pod nazwą Focus Park - o której pisał w ubiegłym tygodniu najwyraźniej niedoinformowany „Express Sochaczewski”). Jak na swojej stronie internetowej informuje brytyjski inwestor - pierwsze typowe dla swojej działalności centrum logistyczne w Polsce wybudował w Dąbrowie Górniczej, a kolejne planowane są w Piotrkowie Trybunalskim i Kątach Wrocławskich. Chyba możemy dziś do tej listy dopisać Sochaczew.

Czy budowa w centrum Sochaczewa wielkich magazynów, które przystoją raczej obrzeżom miast, to rozwiązanie właściwe? Czy magazyny dadzą tyle miejsc pracy, na ile w stosunku do Pól Czerwonkowskich liczono, czyli te minimum 1000? Mieszkańcy chcieliby na pewno odpowiedzieć na te pytania twierdząco, ale czy będą to mogli zrobić?

Monika Figut


Jak pamiętamy, propozycję kupna Pól Czerwonkowskich złożył starostwu również samorząd miejski, oferując za działkę 5 milionów złotych. Zarząd Powiatu nie negocjował tej oferty, tak, że burmistrz Bogumił Czubacki jeszcze w czwartek w wywiadzie dla Radia Fama publicznie dzielił się swoją nadzieją na to, że starostwo zdecyduje się współpracować w tym zakresie z miastem, że w ten sposób, przy otwartych konsultacjach społecznych, uda się zagwarantować optymalne wykorzystanie tych przecież miejskich terenów. Starostwo zdecydowało się jednak działać w pojedynkę. Teraz prawdopodobnie zarząd powiatu będzie musiał wystąpić do burmistrza z pismem o warunkach pierwokupu (bo zarząd gminy ma takie prawo), tyle tylko, że obwiązywać będzie wynegocjowana cena, czyli 10 milionów złotych. A ponieważ burmistrz Bogumił Czubacki wielokrotnie podkreślał, że 5 milionów złotych to kwota maksymalna, jaką może zaoferować miasto, możemy przyjąć, że pola należą już do firmy brytyjskiej.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jano 2005-10-22 00:00:00

    Jak widać po ilości komentarzy sprawa sprzedaży pól czerwonkowskich budzi duże zainteresowanie.
    Na sprzedającym spoczywa duża odpowiedzialność, cześć mieszkańców wiąże poprawę swojego losu ze zmianą statusu pól.
    Miasto nasze potrzebuje poważnego inwestora pilnie. Potrzebuje inwestycji niezbędnych by rozwijać miejską infrastruktórę
    i przede wszystkim inwestycji tworzącej nowe miejsca pracy.W innym przypadku staniemy się daleką sypialnią Warszawy. Po częsci juz ją jesteśmy, z całą pewnością mogę stwierdzić że kto straci pracę w Sochaczewie na miejscu jej nie znajdzie .
    Pozostaje tylko i na szczęście Warszawa. Ale taka sytuacja powoduje że stajemy się społeczeństwem nomadów wiecznie w rozjazdach z powodu fatalnie działającej komunikacji podmiejskiej . Młodzież z powodu braku perspektyw też z Sochaczewem przyszłości nie wiąże.
    Wystarczy porozmawiać z kimś kto kończy własnie studia, nie zamierza wracać. Bo na dobrą sprawę do czego.
    Ceny mieszkań mamy w prawdzie dwukrotnie niższe niż w Warszawie ale już same czynsze w Sochaczewie są wyższe z przyczyn które wszyscy znamy.
    Ceny za działki budowlane porównywalne są do cen w takich pod warszawskich miejscowosciach jak Chotomów odległy od Warszawy o 12 kilometrów.
    Ceny w sklepach z powodu sztucznie ograniczanej konkurencji przez silne lobby kupiecki również opornie schodzą w dół. Na wyprzedażach w Warszawie i pobliskich Skierniewicach można spotkać wiele twarzy z Sochaczewa. McDonalds w Żyrardowie też w wekendy oblegany jest przez Sochaczewian.Przecież musicie widzieć że w naszym mieście Nowe szczegolnie trudno się przebija.Dlaczego tak jest to temat na osobny post.
    Pola czerwonkowskie mogły i nadal gorąco wierzę że mogą być remedium na wiele problemów.
    Jeśli jednak tak się nie stanie pieniądze ze sprzedaży zostaną "przejedzone" a mieszkańcom zamiast miejsc pracy pozostanie hałas rozładowywanych Tirów
    i smród spalin to rozczarowanie społeczeństwa boleśnie może dotknąć wszystkich rządzacych naszym miastem i powiatem już w przyszłorocznych wyborach.


    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Daniel5 2005-10-21 00:00:00

    A ja myśle, że trzeba poczekać do momentu, aż się wypowie inwestor...
    Jeśli by to były tylko magazyny, to będzie "kiszka" -stracona szansa na rozbudzenie Sochaczewa.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Gąsior 2005-10-21 00:00:00

    Hm..., park mógłby być tylko, zwróć uwagę, w mieście jest już kilka mniejszych. Jak tam jest? W Chodakowie i przed muzyczną troszję się poprawiło, ale ogólnie to dość makabrycznie. Koniec końców na polach powinno się pojawić coś takiego, co tchnęłoby trochę życia w miasto. Wątpię, aby mogły to zrobić magazyny, choć na pewno dadzą kilkanaście miejsc pracy.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama