Wielkie przyspieszenie w sprawie gazu zapowiada firma MDG Polska. Gazociąg miałby się pojawić w Sochaczewie w kwietniu 2008, a w lipcu tego roku firma chce rozpocząć prace ziemne na terenie miasta. Takie rewelacje usłyszeli dziennikarze zaproszeni w minioną środę na konferencję prasową do MDG. Na konferencji pojawiło się wiele zaskakujących informacji. Pierwsza to taka, że MDG weszła w skład włoskiej grupy Sime, od 50 lat działającej w branży dystrybucji i sprzedaży gazu ziemnego. Sime posiada we Włoszech tysiąc kilometrów sieci, ponad 65 tys. odbiorców w 30 gminach i sprzedaje 150 mln m3 gazu rocznie. Grupa Sime wykupiła 100 proc. udziałów w firmie MDG Polska. Ambitny plan Jak zapewniał Georgio Scarduelli, jeden z prezesów Sime, firma może stopniowo wprowadzić do MDG majątek o wartości 50 mln zł i dzięki temu nadać dużego przyspieszenia inwestycji na trasie Błonie-Teresin-Sochaczew. We wtorek 22 maja przedstawiciele Sime spotkali się z władzami miasta i największymi odbiorcami przemysłowymi, aby zaprezentować nowy wizerunek firmy oraz plan działania. A plan jest taki. Do końca czerwca MDG (na razie nazwa firmy pozostaje bez zmian) uzyska wszystkie niezbędne pozwolenia do rozpoczęcia prac w terenie. Inwestycja ma przebiegać równolegle w kilku miejscach. Prezes Scarduelli zapowiada, że może to być nawet sześć budów prowadzonych równocześnie. Gazociąg rozpoczyna się w Żukówce koło Błonia, gdzie powstanie stacja redukcyjna, i będzie przebiegał przez Cegłów, Kaski, Budki Piaseckie i Czerwonkę, a następnie przez Wójtówkę dotrze do Sochaczewa. 52 km sieci gazowej średniego ciśnienia obejmą też Bakomę w Elżbietowie, Prologis w Teresinie i Masterfoods w Kożuszkach. Równolegle z pracami ziemnymi MDG ma składać dokumenty o przyłączenie gazociągu do sieci krajowej. Luigi Crisanti, dyrektor MDG twierdzi, że procedury te trwają 36 tygodni, co jednak nie zakłóci terminarza prac. W kwietniu 2008 gaz ma być doprowadzony do Sochaczewa. Rury są dwie Jak wiadomo, MDG planuje poprowadzenie dwóch gazociągów – średniego i wysokiego ciśnienia. Sieć średniego ciśnienia przebiegać będzie drogami powiatowymi, co spowodować ma szybszą realizację. Gazociąg wysokiego ciśnienia przecina działki prywatne, w związku z czym procedury trwają dłużej. Luigi Crisanti zapewniał jednak, że i tu nastąpi przyspieszenie, bo w tym tygodniu ma się rozpocząć podpisywanie aktów notarialnych i wypłata odszkodowań dla właścicieli gruntów. Stanisław Popławski, były wiceburmistrz Sochaczewa, a od maja dyrektor ds. inwestycji w MDG wyjaśniał, że inne wymagania stawiane są przy budowie gazociągów wysokiego i średniego ciśnienia. W przypadku pierwszego można osiągnąć ciśnienie do 6 atmosfer, ale strefa kontrolowana wynosi 6 m, sieć średniego ciśnienia to wydajność do 5 atmosfer, ale strefa kontrolowana to tylko 1 m, więc gazociąg może być ułożony w pasie drogowym. Wystarczy wtedy zgoda właściciela dróg i nie ma potrzeby wykupu gruntów, co, jak wiemy, zazwyczaj stwarza wiele problemów. MDG ma ambitny plan, aby w tym roku dotrzeć z gazociągiem średniego ciśnienia do centrum Sochaczewa i rozprowadzić go ulicami do kotłowni PEC. Porozumienia z Przedsiębiorstwem co prawda jeszcze nie ma, ale, jak twierdzi Luigi Crisanti, są mocno zaawansowane rozmowy. Prace najprawdopodobniej rozpoczną się w ul. Reymonta i 1 Maja, a dalej uzależnione będą od uzyskiwanych pozwoleń. Bez konkurencji? Pozostałe dzielnice, jak Chodaków, Boryszew, osiedla za Bzurą mają zostać objęte inwestycją w kolejnych latach, wtedy też do Sochaczewa ma dotrzeć sieć wysokiego ciśnienia, co zapewni dostawy do większej liczby odbiorców. Ten gazociąg pobiegnie nieco inną trasą, wzdłuż drogi A2, zahaczając o Seroki, Paprotnię, Chrzczany. Prezes Sime Georgio Scarduelli pytany, czy nie obawia się konkurencji Polenergii, która zapowiadała niedawno wejście na nasz teren ze swoim gazociągiem, odpowiadał, że nie wyobraża sobie, aby jakaś firma doprowadziła gaz do Sochaczewa szybciej niż MDG. Koszt inwestycji ma wynieść 6-8 mln euro, ale, jak twierdził prezes Scarduelli, jego firma jest finansowo dobrze przygotowana. Mieszkańcy Sochaczewa z niedowierzaniem przyjmują kolejne rewelacje dotyczące gazu. Było ich już tyle, że przestali poważnie traktować zapowiedzi o jego doprowadzeniu do miasta. Tym razem jednak przedstawiciele firmy Sime kładą swój autorytet jako gwarancję inwestycji. Czy słusznie, przekonamy się latem, kiedy to roboty powinny ruszyć pełną parą. Jolanta Sosnowska
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze