Reklama

Głupota jeździ za kierownicą

Tygodnik Echo Powiatu
12/03/2008 11:31
Skrzyżowanie w Rybnie
Sobotnie przedpołudnie, skrzyżowanie dróg powiatowych w Rybnie. Ulicą Kasztanową jedzie ładna, czerwoniutka Toyota Yaris z warszawską rejestracją. Kierowca niestety ignoruje znak STOP-u i wali w jadącego ulicą Batalionów Chłopskich Mercedesa 124.
Auto błyskawicznie przestaje być takie śliczne. Po grzmotnięciu w drugi pojazd traci cały przód i obraca się niemal o 180 stopni. Mercedes natomiast przelatuje przez krawężnik oraz chodnik i ląduje w prywatnym ogródku. Zatrzymuje się kilka metrów za zderzakiem zaparkowanego na posesji samochodu. Ma wgnieciony prawy bok, pogiętą solidnie karoserię, z silnika leci olej. W prawym przednim kole tkwi solidnie wczepiona, chociaż pogięta, przednia rejestracja Toyoty. Na jezdni walają się szczątki zderzaków, świateł i innych elementów nadwozia. Ogrodzenie prywatnej działki jest poszarpane, właściciel w szoku.
Rezultat opłakany, choć na szczęście nikt nie zginął ani poważnie nie ucierpiał. Do szpitala na obserwację jadą wszyscy pasażerowie z obu pojazdów. Kierowcy natomiast smętnym wzrokiem mierzą swoje auta.
Po pewnym czasie już wiadomo, że pasażerowie (2 kobiety z Toyoty oraz syn i żona kierowcy Mercedesa) właściwie wyszli z wypadku obronną ręką. Mocno poobijana i obolała jest pasażerka Mercedesa.
Trzeba przyznać, że wszyscy mieli dużo szczęścia, wychodząc z tego prawie bez szwanku. Mogło być gorzej. Samochód rzecz nabyta, a zdrowia i życia nie da się przeliczyć na żadne pieniądze świata.
Sprawca wypadku zapłacił mandat 500-złotowy. Samochód ma skasowany i miejmy nadzieję, że kaca moralnego też odczuwa.
Kierowca, jadący drogą z pierwszeństwem przejazdu, ma zniszczone auto, zestresowaną i poobijaną rodzinę. Z pewnością też długo będzie z rezerwą oglądał się na innych uczestników ruchu drogowego. Nie zawsze jednak zasada ograniczonego zaufania sprawdza się na drogach.
Felerne skrzyżowanie w Rybnie było już świadkiem niejednego wypadku i niejednej śmierci. To prawda, że widoczność na nim nie jest najlepsza, bo z jednej strony budynek starego posterunku policji, z drugiej zaś mur kościelny, biegnący nieco pod kątem.
Znak STOP-u jest, ale jak widać często ignorowany przez kierowców. Znak ograniczenia prędkości też niewiele daje, a zainstalowane lustro nie spełnia wymogów dostatecznej widoczności. Mieszkańcy Rybna i okolic wielokrotnie prosili o lepsze zabezpieczenie tego skrzyżowania. Najlepszym rozwiązaniem wydają się być tzw. spowalniacze, poprzedzone oczywiście stosownymi znakami drogowymi.

Obwodnica Sochaczewa
Czwartkowy poranek, kierowca Fiata Scudo lekceważy podwójną linię ciągłą i wyprzedza ciężarowy samochód. Tak mu się spieszy, że poza tym ewidentnym wykroczeniem drogowym, popełnia inne błędy. Żyje tylko i wyłącznie dzięki kierowcy Tira, pod który usiłował wjechać na przeciwległym pasie drogi. Ciężki Mann zjeżdża ze swego kursu i wali w Scanię. I właśnie ten kierowca, który uratował życie sprawcy wypadku, został najbardziej poszkodowany. Przez głupotę i bezmyślność innego uczestnika ruchu drogowego stracił w zmiażdżonej kabinie obie nogi.
Właściwie trudno to w jakikolwiek sposób skomentować, poza jedną konkluzją. Nic nie jest ważniejsze od ludzkiego zdrowia i życia. Nie na darmo mówi się, że pośpiech jest wskazany przy łapaniu pcheł. I dlaczego kaleką do końca swych dni został człowiek, który uratował życie sprawcy swego dramatu.

monika gadzińska

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    beata12185 2008-03-16 19:28:03

    jestem pasażerką mercedesa która przez nieuwagę kierowca yaryski najgożej ucierpiałam choć upłyneło 3 tygodnie nadal jestem zobolała i chodzęo kuli a le żyję mogłam osierocić 3 dzieci samochód do kasacji wiadomo że jeszcze nikt na pzu niezarobił żeby odkupić samochód bedę musiła dołożyć kto mi zwróci nawiazując do tego wypatku chciałam podziękować strazaką z rybna i załodze z karetki za fachową opiekę

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    trycja 2008-03-16 00:40:53

    Osobiście nie znam nikogo, kto specjalnie taranuje inne auta. Wierzę, że wypadki zdarzają się przez... nieuwagę, zagapienie się, nie uważanie, ale nie z powodu ignorowania (czyli celowego olania znaku z nadzieją, że może uda się nie wymusić pierwszeństwa na innych). Nie mówię, że nie ma winy po stronie Yariski, jeśli na stopie wymusiła jazdę na innym aucie. Ignorowanie, to jest celowe działanie - w tym przypadku skończyło się kraksą - czy to było celowe działanie?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jbw22 2008-03-15 01:46:34

    no ciekawa wypowiedz ,a z czym sie może wiązać ignorowanie znaku stop ,z liczeniem na to że droga może będzie wolna :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama