Gaz jest wciąż paliwem stosunkowo tanim. W Nowej Suchej przeprowadzona ma zostać gazyfikacja niemal całej gminy. To ewenement nie tylko w naszym powiecie. Inwestycja będzie wręcz ekspresowa. Wykonawca, firma SIME Polska, zakończyć układania głównej nitki gazociągu w przyszłym roku. Projekt szybko nabrał realnych kształtów, gdyż wykonanie gazociągu opłaca się dostawcy gazu - mówi wójt Maciej Mońka. – W gminie jest kilku dużych odbiorców, jak choćby firma Energop z ulicy Sochaczewskiej czy Agromax z Mizerki. Wszystko zacznie się od gazyfikacji Malesina, skąd sieć pociągnięta zostanie do pobliskiego Kozłowa Biskupiego. Tam przejdzie przez duże osiedle mieszkaniowe, ale przede wszystkim dostarczy gaz ziemny firmie Energop. Dalej, aż do Agromaksu, gazociąg będzie przebiegał przy drogach gminnych przez Kozłów Biskupi, Kornelin, Leonów, Kolonię Gradowską, Wikcinek, do Mizerki. Od Energopu nitka pobiegnie wzdłuż ulicy Sochaczewskiej i Pięknej przez osiedle. Nie ominie też szkoły w Kozłowie Biskupim i parafii w Kozłowie. Następnie przejdzie w okolicy stacji PKP w Kornelinie do Leonowa, stamtąd przez Kolonię Gradowską do Suchej. Jak widzimy na planie, jest możliwość podłączenia do gazociągu wsi Wikcinek. Jedna jego odnoga przejdzie przez Starą, a druga przez Nową Suchą, trzecia zaś przez tzw. piachy w kierunku Mizerki. Od Nowej Suchej nić gazociągu przeciągnięta zostanie obok urzędu gminy i ośrodka zdrowia przez przejazd kolejowy aż do budynku gimnazjum. To podstawowa sieć planowanego gazociągu. Firma jednak zapewnia, że jeśli tylko będzie zapotrzebowanie, na przykład kilku sąsiadujących ze sobą gospodarstw, będą tworzone odnogi. W ocenie wójta zainteresowanie mogą wykazać mieszkańcy Żylina Starego i Zakrzewa. Stąd już niedaleko do gęsto zamieszkanego Orłowa i wsi Rokotów. Najbardziej atrakcyjnym odbiorcą dla gazowników jest firma Agromax, która uruchamia nową linię technologiczną do wytopu tłuszczów zwierzęcych. Jej zapotrzebowanie na energię poważnie wzrośnie. Odbiorcy indywidualni muszą rozważyć zakup i instalację kotła gazowego. W przypadku osób, które mają piece na olej, na ogół wystarczy wymiana palników. W gminie jest wiele osób posiadających „olejaki” i z utęsknieniem czekających na doprowadzenie tańszego gazu. Nadal najtańsze jest ogrzewanie węglowe, ale węgiel też drożeje. Jest też mniej wygodny w transporcie i użyciu. Można przypuszczać, że po dokonaniu kalkulacji uwzględniającej także koszt przyłączenia posesji do nitki głównej wielu właścicieli zdecyduje się na gzowe ogrzewanie. - Uważam, że to duża szansa dla naszej gminy – mówi Maciej Mońka. – Na świecie trwają intensywne poszukiwania gazu. Również w Polsce, koło Kutna, zrobiono ostatnio wielki odwiert. Także gaz łupkowy stwarza wielkie szanse. Teraz mieszkańcy będą mieli więcej możliwości, a i gmina może przyciągnąć więcej inwestorów. Zainteresowani lokalizacją firmy zawsze pytają o nośniki energii, na przykład o możliwość korzystania z gazu. Bardzo atrakcyjnym terenem dla inwestorów stają się okolice Agromaksu. Są tu spore przestrzenie, dostęp do drogi wojewódzkiej, niedaleko już, bo w Żylinie Starym, jest kanalizacja i jeszcze dojdzie gaz. Małgorzata Pałuba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze