Reklama

Grad

Tygodnik Echo Powiatu
27/07/2012 11:24
Matka natura nie szczędzi nam w tym roku niespodzianek. Trąba powietrzna inaczej nazywana tornadem, bardzo silna burza z odpowiednią porcją grzmotów i błyskawic lub w ostateczności opad gradu zbliżony raczej do bombardowania znajdują się nie tylko na porządku dziennym, ale i na pierwszych stronach gazet. O genezie burzy już co nieco wiemy. Dziś kilka słów na temat gradu.

Co to jest grad
Wikipedia twierdzi, że to: opad atmosferyczny w postaci bryłek lodu (nazywanych gradzinami lub gradowinami) o średnicy od 5 mm do 50 mm. Opad gradu następuje zwykle w ciepłej porze roku z mocno rozbudowanych chmur typu cumulonimbus i bywa połączony z silnym opadem deszczu. Obfity grad ze szczególnie dużymi gradowinami, tzw. gradobicie, może spowodować znaczące straty, w szczególności w rolnictwie i może trwać nawet kilka godzin.

Jak powstaje grad
Cumulonimbusy zawierają duże ilości pary wodnej. Silne prądy powietrzne unoszą tę parę wodną na duże wysokości, gdzie temperatura spada nawet do – 60º C. Tam krople wody natychmiast zamarzają, ale często są jeszcze długo przez wiatr podrzucane, tworząc nieregularne kształty często dość długo zwiększające swoją objętość. Ich ciężar rośnie i w efekcie grawitacja prędzej, czy później powoduje, że spadają na ziemię. Ich średnica rzadko przekracza 5 cm ale gdy już przekroczy, zniszczenia potrafią być potężne. Jak na razie zanotowano kilka przypadków tragicznych w skutkach.

Tragiczne rekordy
W 1888 roku w Indiach w Moradabadzie na skutek potężnego gradobicia zginęło 250 osób i 1500 sztuk bydła. Prawie wszystkie okoliczne dachy nadawały się do remontu. Podobny przypadek miał miejsce w 1932 roku w Chinach w prowincji Hunan. Zginęło około 200 osób a kilka tysięcy zostało ciężko rannych. Zginęło również kilkaset zwierząt hodowlanych oraz zniszczeniu uległo 80% upraw. Podobny grad padał również niedawno w polskiej miejscowości Bisztynek. Skutek, to nadające się do remontu około 1200 dachów i nie wiadomo ile samochodów z potłuczonymi nadwoziami i powybijanymi szybami. To, że nikt nie zginął można przypisać tylko szczęściu. Historia mówi o przypadkach zaobserwowania monstrualnej wielkości gradzin. W 1970 roku w Kansas znaleziono bryłę mającą średnicę 19 cm i ważącą 757 gramów. Rekord nie utrzymał się długo. W 1986 roku w Bangladeszu spadła gradzina o wadze prawie kilograma.

Jak bronić się przed gradem
Kiedyś uważano, że bicie w dzwony może rozgonić chmury gradowe. Niektórzy sądzili, że tego typu opadom może zapobiec msza w kościele. W XX wieku próbowano bardziej technicznych i skutecznych metod. Do chmur gradowych strzelano rakietami rozpylającymi kryształki jodku srebra. Ten rozdrabniał bryłki i przemieniał je w niegroźny deszcz. Cena takiej operacji niestety nie dopuszcza do stosowania jej na co dzień, więc nam pozostaje tylko jedno rozwiązanie. Jeśli nie jesteśmy w stanie naszych zbiorów, domów czy samochodów osłonić musimy się ubezpieczać. A gdy zaczyna padać grad, lepiej jednak schować się pod dachem.

Piotr Gadziński
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama