Rzeka Myśli to projekt, który dzięki Fundacji Instytutu Reportażu oraz Marlenie Skrobosz i Mariuszowi Szczygłowi przedstawia mieszkańcom Sochaczewa i okolic znane i lubiane autorytety w różnych dziedzinach. A to wszystko w Moto Przystani w Plecewicach.
Grażyna Plebanek oczarowała zebraną w Plecewicach publiczność. W rozmowie z Ulą Urzędowską, prowadzącą spotkanie, usłyszeliśmy opowieści o współczesnej Brukseli, historycznych postaciach, pisaniu w pokoiku pełnym duchów, siostrzeństwie i zamiataniu spraw pod dywan.
W rozmowie powracał temat rzeki – w końcu projekt, w ramach którego odbyło się spotkanie z pisarką, nosi nazwę Rzeka Myśli, a spotkania odbywają się nad Bzurą. Najczęściej pojawiał się jednak motyw brukselskiej rzeki (Grażyna Plebanek właśnie w Brukseli na co dzień mieszka), zamurowanej przez niesławnego króla Leopolda II i tego, czy może ona się stać symbolem kobiecości. Rozmowa z pisarką koncentrowała się wokół jej dwóch ostatnich książek - „Rozbójniczek” i „Brukseli”. W pierwszej autorka pisze o ważnych dla niej postaciach kobiecych, od Grażyny z poematu Mickiewicza po Michelle Obamę. Wszystkie bohaterki łączy dojrzałość, która, jak mówi Grażyna Plebanek, ją fascynuje. „Bruksela” z kolei to osobisty przewodnik po tym fascynującym mieście. Piszę w dresie, chodzę po mieście w bardzo wygodnych butach – trzeba sobie odpuścić szpilki, bo tam wszędzie jest bruk – mówiła. - Ta książka wynikła z rytmu ciała, chodzi o to, aby oddać miasto przez siebie. Współczesna Bruksela jest przyjazna kobietom, jest miastem luźnym. Kiedy przyjeżdżam do Polski, natychmiast czuję, że muszę coś ze sobą zrobić – opowiadała autorka.
W Rzece Myśli goście pytani są zawsze o „myśl na dziś” i „myśl na zawsze”. Przyjrzyjmy się swoim tobołkom – mówi Grażyna Plebanek. Chodzi o dokładne przyjrzenie się temu, co mamy w swoim życiowym bagażu, nieuciekanie przed trudnościami i traumami, tylko nazwanie ich i zobaczenie, jaki wpływ miały na nasze życie. A „myśl na zawsze”? Weźmy z tych tobołków to, co najbardziej cenimy.
Atmosfera spotkania była pełna ciepła i siostrzeństwa. Autorka po zakończeniu rozmawiała z miłośnikami swojej twórczości, podpisywała książki, pozowała do zdjęć. Rzeka Myśli kolejny raz porwała zebranych w swój nurt.
Izabela Goryniak
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Ja ********, gościnią kto to ***** pisał...
Takie to lewe ! Myszka lewa to i wpis błędny. Gością jak coś Pani myszko
Ja nie mogę. Idąc tym tropem to gościnią będzie Grażyna Plebania;) Lewaki nie psujcie języka polskiego...
Bez słów
Ja ********, gościnią kto to ***** pisał...
Takie to lewe ! Myszka lewa to i wpis błędny. Gością jak coś Pani myszko
Ja nie mogę. Idąc tym tropem to gościnią będzie Grażyna Plebania;) Lewaki nie psujcie języka polskiego...