W obwodzie Chmielnickim na Ukrainie, czyli odpowiedniku naszego województwa, mieszkają przedstawiciele wielu narodowości, w tym 60 tysięcy Polaków. Szczególnym miastem na polonijnej mapie pozostaje Gródek nazywany także Podolskim, w którym mieszkańcy polskiego pochodzenia stanowią blisko 35% populacji. W Gródku i okolicach działa kilkanaście rzymskokatolickich parafii, pracują dwie społeczne organizacje: Oddział Związku Polaków na Ukrainie i Towarzystwo Dobroczynne Polonia. To tam przed 10 laty zbudowano Szkołę Polską, organizowane są olimpiady z języka polskiego, festiwale polonijne itp. W Gródku otworzono jedno z pierwszych w Ukrainie Seminariów Duchownych. Mniejszość polska to największa grupa narodowościowa w obwodzie Chmielnickim. Mieszkańcy tego urokliwego miasta często powtarzają, że Gródek to mała Warszawa
Jak to się zaczęło?
Wszystko zaczęło się na początku lat 90, gdy dwaj sochaczewscy przedsiębiorcy nawiązali kontakty z biznesem na Ukrainie. W Gródku znaleźli partnerów handlowych, spotkali się z ciepłym przyjęciem. W 1991 roku zaproponowali ówczesnemu burmistrzowi Mieczysławowi Kucińskiemu, by Sochaczew i Gródek nawiązały kontakty kulturalne i gospodarcze. Po kilku wizytach gości z Ukrainy w Polsce (i odwrotnie), w 1992 roku podpisano umowę o miastach partnerskich. Niestety, po pewnym czasie kontakty ustały. Wznowiono je latem 2003 roku i są one podtrzymywane do dziś.
W ostatnich latach do Sochaczewa wielokrotnie przyjeżdżali reprezentanci gródeckiego ratusza ówczesny mer Wiktor Choptyniec i obecny Władimir Powroznik (od 2010 roku), Prezesi Towarzystwa Dobroczynnego POLONIA, radni Rady Miejskiej, dyrektorzy Szkoły Muzycznej i tamtejszego muzeum, reprezentanci ukraińskiego biznesu, artyści skupieni m.in. w Amatorskim Folklorystycznym Zespole Słoneczny Krąg, uczniowie szkoły muzycznej w Gródku biorący udział w Międzynarodowym Festiwalu Chopinowskim na Mazowszu. W Gródku byli z kolei m.in. tancerze ABSTRAKTU, zespół taneczno wokalny Uśmiech Mazowsza, reprezentanci Powiatowej Izby Gospodarczej. Od 2005 roku trwa wakacyjna wymiana nasze dzieci wypoczywają w Gródku, a przyjaciele z Ukrainy na obozach harcerskich w miejscowości Łąkie. Zaprasza ich i przez kilkanaście dni opiekuje gromadą dzieci kadra Hufca ZHP Sochaczew.
X lat Polskiej Szkoły w Gródku Podolskim
Jest tylko jedna całkowicie polskojęzyczna szkoła podstawowa na Podolu to Polska Szkoła w Gródku, mieście partnerskim Sochaczewa. 20 września 2012 roku placówka świętowała jubileusz dziesięciolecia. Wśród zacnych gości był m.in. Konsul winnickiego KG RP Edyta Niedźwiedzka, biskup Leon Dubrawski, Longin Komołowski Prezes Stowarzyszenia Wspólnota Polska oraz osoby, którym nie jest obojętne szerzenie kultury i języka polskiego na Podolu.
Obchody rozpoczęto uroczystą Mszą świętą, celebrowaną przez biskupa Leona wieloletniego opiekuna szkoły w Gródku. Podczas liturgii przypomniał słowa papieża Jana Pawła II: Jeżeli nikt od was nie wymaga, wymagajcie sami od siebie.... Wszyscy obecni na Mszy zapamiętają życzenia, wygłoszone przez Kazimierza Siciwstela prezesa krajowej sekcji nauki Solidarność, a także wspaniałą oprawę muzyczną w wykonaniu chóru Wrocławskiej Akademii Muzycznej. Następnie na placu przed szkołą odsłonięto tablicę pamiątkową, poświęconą Andrzejowi Stelmachowskiemu założycielowi i Prezesowi Stowarzyszenia Wspólnota Polska.
SĄ MIEJSCA CZASY I LUDZIE, KTÓRYCH SIĘ NIE ZAPOMINA.
Pamięci profesora Andrzeja Stelmachowskiego - prezesa Stowarzyszenia Wspólnota Polska" w latach 1990-2008, Zasłużonego dla rozwoju oświaty polskiej na Ukrainie.
Mieszkańcy Gródka na Podolu
Uwieńczeniem uroczystości stała się uroczysta akademia, na początku której głos zabrał Włodzimierz Werbanowski, przewodniczący Rady Powiatowej. Pogratulował Zoi Rogowskiej, dyrektorce szkoły oraz jej zastępczyni Irenie Perszajło owocnej pracy, a poseł Maria Nowak przekazała życzenia zarządowi polskiej szkoły w imieniu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej. Edyta Niedźwiedzka odczytała pozdrowienia od konsula generalnego Krzysztofa Świderka oraz polskiego ministra edukacji. Login Komołowski opowiedział o twórcy Wspólnoty śp. Andrzeju Stelmachowskim. Przedstawiciele Związku Polaków Ukrainy złożyli życzenia długich lat działalności oraz tworzenia nowej elity ukraińskiej, która mieszkając w tym państwie, będzie kreowała mocne polskie lobby, broniące zabytków z czasów I RP oraz języka polskiego na ziemiach kresowych. Na koniec uczniowie dokonali uroczystego otwarcia szkolnego muzeum, które już dziś może pochwalić się okazałą kolekcją eksponatów.
2,5 mln dolarów na budowę
Przypomnijmy, że akt erekcyjny pod budowę szkoły wmurowano 20 października 2001 r., a gotowy gmach oddano do użytku w rok później. Znalazły się w nim m.in. takie słowa: We Lwowie, w czasie pielgrzymki na Ukrainę Papież Jan Paweł II poświęcił kamień węgielny pod budowę Szkoły Polskiej w Gródku na Podolu ufundowanej przez społeczeństwo Polskie reprezentowane przez Senat Rzeczpospolitej Polski w osobie Marszałka profesor Alicję Grześkowiak, a także Stowarzyszenie Wspólnota Polska w osobie pana profesora Andrzeja Stelmachowskiego. Szkołę buduje firma BUDIMEX SA z Warszawy. Wieloletnim proboszczem parafii rzymsko katolickiej w Gródku był ksiądz Władysław Wanags a obecnym ksiądz Antoni Andruszczyszyn, Merem miasta jest Włodzimierz Laskowski.
Na budowę gmachu Wspólnota Polska przeznaczyła równowartość ówczesnych 2,5 mln dolarów. Dzięki staraniom Polonii w Gródku mieście partnerskim Sochaczewa zbudowano szkołę dla 480 dzieci kształcącą w pełnym, 10 letnim cyklu. Placówka jest otwarta dla wszystkich chętnych, nie tylko dzieci urodzonych w polskich rodzinach. W gmachu ma swą siedzibę także Towarzystwo Dobroczynne POLONIA.
Dni Gródka 2012
Podwójny jubileusz, tj. 20 lat współpracy miast partnerskich i 10 lecie Szkoły Polskiej zobowiązuje, dlatego na tegoroczne Dni Gródka odbywające się w ostatni weekend września, sochaczewska delegacja pojechała ze specjalnymi upominkami. Burmistrz Piotr Osiecki przekazał władzom Gródka dwa laptopy (podarowane przez jedną z firm biorących udział w II Sochaczewskim Forum Samorządowym), a Klubowi Polskiemu urządzenie wielofunkcyjne (drukarka i skaner).
Samorząd Gródka postanowił w szczególny sposób uczcić jeszcze jedną rocznicę, 650-lecie istnienia miasta. Z tej okazji, tuż obok głównego placu, przed nowoczesnym centrum sportowo-rekreacyjnym ustawiono kamień z pamiątkową tablicą. Przez lata (wieki?) będzie on przypominał o przyjaźni trzech miast Sochaczewa, Gródka i angielskiego Melton Mowbray.
Opracowano na podstawie materiałów własnych oraz tekstu Franciszka Micińskiego Jubileusz X-lecia Polskiej Szkoły w Gródku Podolskim (www.slowopolskie.org); foto: współczesne Słowo Polskie i archiwum Urzędu Miasta; foto: archiwalne Głos Podola.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
13 lat samorządowych kontaktów z Gródkiem! Partnerska współpraca Sochaczewa od kuchni!
22 października Urząd Miasta w Sochaczewie zamieścił artykuł zatytułowany "Gródek Sochaczew: 20 lat partnerskiej współpracy" informując niejako przy okazji o wizycie delegacji Sochaczewa na Dniach Gródka w końcu września. Jako osoba bezpośrednio zaangażowana w rozwijanie partnerskiej współpracy zagranicznej Sochaczewa przez dwie kadencje (8 lat) mam sporo wiedzy między innymi na temat współpracy z bliźniaczym Gródkiem. Cieszy mnie, że władze miasta starają się nie roztrwonić dotychczasowego dorobku i podtrzymują partnerską współpracę, ale byłoby dobrze nadal ją rozwijać. A jak będzie to okaże się na koniec kadencji .
Tymczasem znając kuchnię tej współpracy wniosę kilka istotnych uwag do artykułu. Rzeczywiście zaczęło się od dwóch sochaczewskich przedsiębiorców, Panów: Adama Jeznacha i Jacka Turkowskiego , z których pierwszy do dzisiaj prowadzi biznes w Gródku. Szkoda, że na taką jubileuszową wizytę władze Sochaczewa nie zaprosiły któregoś z nich. Duży wkład w rozwój współpracy z Gródkiem na przestrzeni lat wnieśli: Kazimierz Orzechowski, Stanisław Pawlicki, Jolanta Demczyszyn, Teresa Przybylska, Julian Tasiecki, Krzysztof Wasilewski, burmistrz Bogumił Czubacki i oczywiście Adam Jeznach .
Z pewnością bezdyskusyjny jest rok rozpoczęcia współpracy z Gródkiem, ale informacja o tym, że po pewnym czasie kontakty ustały jest bardzo mglistą jak na okres dwudziestu lat. Istotnie umowę partnerską podpisano w 1992 r., ale od 1995 r. do końca 2002 r., a więc przez dwie kadencje żadnych kontaktów partnerskich z Gródkiem nie było. Dopiero w 2003 r. konsekwentny Adam Jeznach ponownie zachęcił władze obu miast do kontynuacji partnerskich relacji. Przez następne osiem lat nasza współpraca nabrała dynamiki i szerokiej skali, a ja z satysfakcją konstruowałem większość wizyt i rewizyt, wykorzystując wcześniejsze doświadczenia ze współpracy zagranicznej. Spotkania władz obu miast tworzyły ramy dla corocznych licznych wizyt młodzieżowych, kulturalnych i biznesowych.
Trwające również w tym czasie intensywne kontakty partnerskie Sochaczewa z Melton Mowbray z Anglii skłoniły mnie do podjęcia próby rozszerzenia współpracy pomiędzy Gródek i Melton. Akurat w ramach projektu unijnego Melton zaprosiło kilkudziesięcioosobową delegację mieszkańców Sochaczewa na coroczne Targi Rolne. Skutecznie poprosiłem Davida Morrisa - głównego organizatora ze strony angielskiej , aby mogły być w naszej delegacji władze Gródka. Potem na Dni Gródka zaprosiliśmy władze z Melton Mowbray do naszego autokaru jadącego na Ukrainę z młodzieżą sochaczewską.
Może warto byłoby wziąć przykład z ukraińskich przyjaciół i wyeksponować nasze przyjacielskie kontakty w godny sposób, widoczny dla mieszkańców Sochaczewa. Nie wszyscy zaglądają na strony internetowe miasta, a wiele osób z sympatią wyraża się na temat partnerskiej współpracy Sochaczewa.
Mieliśmy również dwuletnie i bardzo dobrze zapowiadające się relacje z gminą norweską Ullensaker, ale nie dostrzegam większych starań ze strony władz Sochaczewa, aby utrzymać ten kontakt. Szkoda, bo tyle dobrych funkcjonujących tam rozwiązań samorządowych można by implementować na nasz grunt. Że jest możliwa trwała współpraca z Norwegami świadczy zapoczątkowana również przeze mnie ponad dwadzieścia lat temu i nieprzerwanie trwająca współpraca ZSR CKU ze szkołą rolniczą w Hvam. Dla wielu uczniów przez lata kontakty te były otwarciem okna na świat.
Humor mi się poprawił, jak przy pamiątkowym kamieniu widzę rubasznego krytyka, który w poprzedniej kadencji nie rozumiał mojego zaangażowania we współpracę z Gródkiem. Samo życie! :)
20 lat współpracy? Wkrótce znajdę chwilę i napiszę jak to z tą współpracą było.
13 lat samorządowych kontaktów z Gródkiem! Partnerska współpraca Sochaczewa od kuchni!
22 października Urząd Miasta w Sochaczewie zamieścił artykuł zatytułowany "Gródek Sochaczew: 20 lat partnerskiej współpracy" informując niejako przy okazji o wizycie delegacji Sochaczewa na Dniach Gródka w końcu września. Jako osoba bezpośrednio zaangażowana w rozwijanie partnerskiej współpracy zagranicznej Sochaczewa przez dwie kadencje (8 lat) mam sporo wiedzy między innymi na temat współpracy z bliźniaczym Gródkiem. Cieszy mnie, że władze miasta starają się nie roztrwonić dotychczasowego dorobku i podtrzymują partnerską współpracę, ale byłoby dobrze nadal ją rozwijać. A jak będzie to okaże się na koniec kadencji .
Tymczasem znając kuchnię tej współpracy wniosę kilka istotnych uwag do artykułu. Rzeczywiście zaczęło się od dwóch sochaczewskich przedsiębiorców, Panów: Adama Jeznacha i Jacka Turkowskiego , z których pierwszy do dzisiaj prowadzi biznes w Gródku. Szkoda, że na taką jubileuszową wizytę władze Sochaczewa nie zaprosiły któregoś z nich. Duży wkład w rozwój współpracy z Gródkiem na przestrzeni lat wnieśli: Kazimierz Orzechowski, Stanisław Pawlicki, Jolanta Demczyszyn, Teresa Przybylska, Julian Tasiecki, Krzysztof Wasilewski, burmistrz Bogumił Czubacki i oczywiście Adam Jeznach .
Z pewnością bezdyskusyjny jest rok rozpoczęcia współpracy z Gródkiem, ale informacja o tym, że po pewnym czasie kontakty ustały jest bardzo mglistą jak na okres dwudziestu lat. Istotnie umowę partnerską podpisano w 1992 r., ale od 1995 r. do końca 2002 r., a więc przez dwie kadencje żadnych kontaktów partnerskich z Gródkiem nie było. Dopiero w 2003 r. konsekwentny Adam Jeznach ponownie zachęcił władze obu miast do kontynuacji partnerskich relacji. Przez następne osiem lat nasza współpraca nabrała dynamiki i szerokiej skali, a ja z satysfakcją konstruowałem większość wizyt i rewizyt, wykorzystując wcześniejsze doświadczenia ze współpracy zagranicznej. Spotkania władz obu miast tworzyły ramy dla corocznych licznych wizyt młodzieżowych, kulturalnych i biznesowych.
Trwające również w tym czasie intensywne kontakty partnerskie Sochaczewa z Melton Mowbray z Anglii skłoniły mnie do podjęcia próby rozszerzenia współpracy pomiędzy Gródek i Melton. Akurat w ramach projektu unijnego Melton zaprosiło kilkudziesięcioosobową delegację mieszkańców Sochaczewa na coroczne Targi Rolne. Skutecznie poprosiłem Davida Morrisa - głównego organizatora ze strony angielskiej , aby mogły być w naszej delegacji władze Gródka. Potem na Dni Gródka zaprosiliśmy władze z Melton Mowbray do naszego autokaru jadącego na Ukrainę z młodzieżą sochaczewską.
Może warto byłoby wziąć przykład z ukraińskich przyjaciół i wyeksponować nasze przyjacielskie kontakty w godny sposób, widoczny dla mieszkańców Sochaczewa. Nie wszyscy zaglądają na strony internetowe miasta, a wiele osób z sympatią wyraża się na temat partnerskiej współpracy Sochaczewa.
Mieliśmy również dwuletnie i bardzo dobrze zapowiadające się relacje z gminą norweską Ullensaker, ale nie dostrzegam większych starań ze strony władz Sochaczewa, aby utrzymać ten kontakt. Szkoda, bo tyle dobrych funkcjonujących tam rozwiązań samorządowych można by implementować na nasz grunt. Że jest możliwa trwała współpraca z Norwegami świadczy zapoczątkowana również przeze mnie ponad dwadzieścia lat temu i nieprzerwanie trwająca współpraca ZSR CKU ze szkołą rolniczą w Hvam. Dla wielu uczniów przez lata kontakty te były otwarciem okna na świat.
Humor mi się poprawił, jak przy pamiątkowym kamieniu widzę rubasznego krytyka, który w poprzedniej kadencji nie rozumiał mojego zaangażowania we współpracę z Gródkiem. Samo życie! :)
20 lat współpracy? Wkrótce znajdę chwilę i napiszę jak to z tą współpracą było.