Ostatnio w naszym kraju coraz częściej dochodzi do wymuszeń haraczy, nieistniejących długów itp. Takie zdarzenia mają niestety miejsce również na naszym terenie. Przez dwa miesiące do jednego z sochaczewskich przedsiębiorców dzwoniły nieznane mu osoby, żądając zapłacenia okupu. W razie nie wykonania zalecenia, grożono mu zabójstwem i spaleniem firmy. Początkowo żądano od niego 2.000 zł, później ta kwota zwiększyła się dziesięciokrotnie. Sprawcy przedstawiali różne wersje odbioru, jak na przykład wyrzucenie pieniędzy w kopercie z jadącego w samochodu w określonym przez rabusiów miejscu. Jednak przez ten czas do przekazania pieniędzy nie doszło. Wystraszony przedsiębiorca powiadomił policję. Dzięki przeprowadzonym przez sochaczewskich policjantów działaniom, udało się ustalić trzyosobową grupę przestępczą, która groziła przedsiębiorcy. 1 września grupa antyterrorystyczna zatrzymała członków tej grupy, czyli: 31-letniego Roberta K. - mieszkańca gminy Sochaczew, 29-letnią Monikę K. - jego żonę oraz 32-letniego Mariusza K. - ochroniarza z Łowicza. Przeciwko całej trójce zebrano niezbite dowody. Wszystkim przedstawiono zarzut wymuszenia rozbójniczego, za co grozi kara pozbawienia wolności do 10 lat. Sąd Rejonowy w Sochaczewie aresztował Roberta K. i Mariusza K. na trzy miesiące, natomiast Monika K. pozostaje pod nadzorem policyjnym ze względu na to, że opiekuje się małym dzieckiem. kaj
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze