22 lutego wszyscy harcerze i skauci z całego świata obchodzą ważne święto - Dzień Myśli Braterskiej. W tym dniu składają sobie życzenia, przesyłają kartki, spotykają się na uroczystych zbiórkach. Zwyczaj ten ma przypominać o braterstwie wszystkich skautów świata, rozumianym jako wzajemna przyjaźń wszystkich młodych ludzi. To wyjątkowe harcerskie święto obchodzone jest także w sochaczewskim hufcu. W tym roku ta data była szczególna, bo właśnie tego dnia swoją działalność oficjalnie zainaugurował Krąg Starszyzny Harcerskiej, w skład którego wchodzą dawni harcerze i instruktorzy ZHP.
Członkowie nowo powołanego Kręgu spotkali się z obecnymi harcerzami i instruktorami sochaczewskiego hufca w rocznicę urodzin założyciela skautingu gen. Roberta Baden-Powella i jego żony Olave. Ubrani w harcerskie mundury, wspólnie śpiewali harcerskie piosenki i dużo wspominali.
- Wszyscy uważamy, że czas bycia czynnymi harcerzami był dla nas bardzo cenny. Wtedy to głównie kształtowały się nasze poglądy, zainteresowania. Wiele lat doświadczenia działalności harcerskiej nauczyło nas życia i umiejętności radzenia sobie z jego trudami. Dziś widać, jak ważne, że stawiano przed nami rozmaite zadania, z których trzeba było się wywiązać. Harcerstwo wprowadziło nas w odpowiedzialne życie, ale oprócz niezapominanych chwil, wyrobienia samodzielności, zdobycia wiedzy, dało nam też wiele nowych znajomości i serdecznych przyjaźni, które trwają do dziś - opowiada przewodnicząca KSH dh Katarzyna Mosakowska-Sobótka, która wspólnie z innymi przygotowała prezentację ze zdjęciami z rajdów, biwaków i spotkań. - Przypomniały nam się dawne obozy i klimaty. To wspaniale, że możemy znów być razem.
Często bywa tak, że dorośli harcerze nie należący już do drużyn harcerskich, ze względu na obowiązki rodzinne czy zawodowe nie mogą poświęcać dużo czasu na stałą harcerską działalność. Nie widzą dla siebie miejsca w harcerstwie, jeśli nie mogą działać w takim stopniu jak do tej pory. Wycofują się więc, tracą kontakt ze środowiskiem, z innymi harcerzami i w rezultacie odchodzą, a przecież tak nie musi być. Krąg może być alternatywą dla odejścia z ZHP. Taka forma działania daje możliwość wyboru takiego zakresu pracy na rzecz harcerstwa, który jest do pogodzenia z licznymi obowiązkami dorosłego życia.
- Ten, kto nigdy nie był harcerzem, nie zrozumie, co się w harcerstwie kocha. To sposób na życie. Ogromna możliwość, żeby znaleźć swoją pasję, drogę rozwoju, pracować z młodzieżą, kształtować lokalne otoczenie. Takich osób jak ja jest więcej, nie trzeba ich było długo namawiać - dodaje inicjatorka przedsięwzięcia dh Anna Wasilewska.
I tak właśnie dawni harcerze-instruktorzy pomyśleli sobie, że przecież wciąż mogą pomagać hufcowi i drużynom, być dla nich przykładem harcerskich wartości. Marzy im się, by harcerstwo w Sochaczewie było jeszcze bardziej aktywne, widoczne, atrakcyjne dla dzieci i młodzieży, żeby jeszcze więcej młodych osób chciało wstępować w jego szeregi. I choć nie mają już kilkunastu lat, to tkwi w ich wspomnieniach, ideałach. Dlatego znów się spotykają i działają. Bo harcerzem tak właściwie nie przestaje się być nigdy.
Do Kręgu może przyłączyć się każda osoba, która wypełnia obowiązki wynikające z Prawa i Przyrzeczenia Harcerskiego, przestrzega Statutu ZHP oraz wspólnie z sochaczewskimi harcerzami będzie chciała propagować i rozpowszechniać harcerski styl życia, a przede wszystkim będzie chciała podzielić się swoim doświadczeniem, umiejętnościami, zainteresowaniami.
(an)
Fot. Tomasz Kaźmierczak, Paweł Orzechowski, Maciej Wasilewski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze