Himalaista w Kątach
Piotr Cieszewski, 36. Polak, który zdobył Mount Everest, półfinalista Festiwalu Inspiracji, spotkał się 3 grudnia z uczniami Zespołu Szkół w Kątach. Opowiadał zebranym o realizacji celu, jakim było wejście na najwyższy szczyt świata, o przeszkodach, z jakimi trzeba się zmierzyć i o tym, jak zamienia się porażki w sukcesy.
Piotr Cieszewski przyjechał do szkoły w Kątach na zaproszenie dyrekcji oraz Konrada Prokopczyka, nauczyciela wychowania fizycznego. W bezpośredni i przystępny sposób dzielił się z młodzieżą swoim doświadczeniem i zachęcał do wyznaczenia sobie celów i ich konsekwentnej realizacji. Interakcja z uczniami była bardzo pozytywna: - Fajna jest ta młodzież i taka pełna energii. Jest często lepsze, jeśli ktoś z zewnątrz przyjedzie i zaczyna mówić w sumie o tym samym, o czym mówią rodzice w domu czy nauczyciele w szkole. Jeśli jednak mówi to ktoś z zewnątrz, to uczniowie bardziej to chłoną.
Uczniowie w Kątach usłyszeli, jaka jest droga na szczyt. Po pierwsze, należy wyznaczyć sobie cel, ambitny, ale realny. Potem trzeba go zaplanować, dzieląc realizację na etapy. Z każdego etapu trzeba się cieszyć: - Trzeba znaleźć czas na radość – tłumaczy himalaista. Ważne jest, żeby o swoim celu powiedzieć innym, będzie to dodatkową motywacją. Swój sukces należy wizualizować i odpowiednio się nastawić.
23 maja 2013 roku Cieszewski zdobył Mount Everest. Wyprawa zajęła mu dwa miesiące. Wcześniej udało mu się zdobyć najwyższe szczyty trzech kontynentów. Droga nie była jednak łatwa. Dwa razy nie wszedł na Aconcagua (najwyższy szczyt And, wysokość 6962 m n.p.m.). Na wysokości ok. 6 000 m w Himalajach miał załamanie i chciał zrezygnować. Jak sam twierdzi, gdyby nie słowa lidera, który powtarzał mu, że szuka wymówek, być może nigdy by nie doszedł na szczyt: - Nie szukam w życiu wymówek. Są rzeczy niemożliwe, ale granica naszych możliwości jest dużo dalej niż się nam wydaje. Można iść dalej. Ja po mojej porażce umiałem sobie powiedzieć prawdę – że to jest moja wina.
Od zeszłego roku jest również Ambasadorem Szlachetnej Paczki. Jeździ po Polsce i wygłasza mowy inspirujące. Został doceniony na warszawskim Festiwalu Inspiracji, zajmując drugie miejsce: - Mam satysfakcję z tego, że może się to komuś przydać. Mamy takie informacje zwrotne, że czasami ktoś się wziął za coś po wysłuchaniu mnie.
Himalaista ma w planach zdobyć tzw. Koronę Ziemi, czyli najwyższe szczyty poszczególnych kontynentów. Zostały mu jeszcze trzy. Poznając determinację Cieszewskiego, jest to kwestią czasu. A wtedy, jak obiecał, znowu przyjedzie do Kątów, by inspirować młodzież.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze