Historia Lokalnego Samorządu
Trzydzieści lat temu w Sochaczewie jak i całej Polsce odbyły się pierwsze demokratyczne wybory władz, choć tylko władz lokalnych. Poprzedził je rok ustrojowych zmian w Polsce. Niewątpliwie, upodmiotowienie lokalnych społeczności poprzez stworzenie nowego samorządu szczebla podstawowego było jednym z najważniejszych dokonań Sejmu Kontraktowego pod koniec 1989 roku. Siła sprawcza zmian przełomu dekad Ruch Solidarności nie zaprzestał swej politycznej aktywności.
W Sochaczewie już na początku 1990 roku uaktywnił się na nowo stworzony rok wcześniej Komitet Wyborczy N.S.Z.Z. Solidarność. Celem było ubiegania się o miejsca w nowej Radzie Miejskiej. Komitet działał pod przewodnictwem Andrzej Seniuka a jego skład stanowili, między innymi, Panie Maria Gołkowska, Hanna Król, Ola Szymaniak, Panowie Juliusz Hugo-Bader, Wojtek Repsz, Andrzej Adamczyk. Wymieniam ich nieprzypadkowo, chociaż działało jeszcze wiele innych , te osoby nie są już z nami, ale każda z nich to autorytet w swojej lokalnej społeczności, środowisku zawodowym i którym my Sochaczewianie winniśmy pamięć.
Wybory wyznaczono na 28 maja 1990 roku. Rada Miejska miała liczyć 27 osób wybieranych w okręgach jednomandatowych. Komitet Wyborczy N.S.Z.Z. Solidarność miał charakter otwarty tworzyli je zarówno związkowcy jak i pozostający poza związkiem. Wszystkich łączyły idee demokracji, wolnych wyborów i solidarności. Lista kandydatów mających startować pod szyldem Solidarności miała wyłonić się po wewnętrznych prawyborach. Swój akces zgłosiło ponad 40 osób.
W kwietniu 1990 r. w sali Domu Kultury przy ul. Żeromskiego pretendenci po autoprezentacji przedstawiali swój pogląd na samorząd i własny w nim udział. Po licznych pytaniach z sali, ok. 150 zebranych na spotkaniu osób w sposób tajny wybrało reprezentację Solidarności do startu w wyborach samorządowych.
Do majowych wyborów przystąpiły też inne komitety jednak najliczniejszą grupę stanowili indywidualni kandydaci po zebraniu odpowiedniej liczby popierających ich osób. Kampania wyborcza w niczym nie przypominała obecnych. Po prostu jej nie było. Jedynie K.W. N.S.Z.Z. Solidarność wydał 4 stronicową broszurę prezentującą jego kandydatów.
W wyborach samorządowych 28 maja 1990 r. startowało średnio trzech kandydatów w każdym z okręgów. Po dwóch dniach ogłoszono wyniki. Solidarność wygrała w stosunku 26 : 1 a jeden przegrany mandat przypadł w udziale zgłoszonej przez Solidarność osobie, która kilka dni przed wyborami opuściła jej barwy. Na zamianę było już za późno.
W połowie czerwca nowa Rada Miejska zebrała się po raz pierwszy. Obrady rozpoczął najstarszy jej członek dr Jerzy Krzemiński, którego celem było odebranie przysięgi od radnych i przeprowadzenie wyboru trzyosobowego Prezydium Rady. Zaszczytny tytuł przewodniczącego przypadł mojej osobie, a zastępcami zostali Agnieszka Tomaszewska i Marek Gołkowski. Uroczysty nastrój inauguracyjnego zebrania znacznie się pogorszył po wystąpieniu ustępującego Burmistrza Sochaczewa Jacka Andrzejewskiego, który poinformował o stanie budżetu. Okazało się, że budżet na 1990 rok został wykonany już w kwietniu. Startowaliśmy więc od totalnego zera bez pieniędzy, bez statutu i bez władz wykonawczych. Podstawą działania było stosowanie ustawy o samorządzie wprost, ponadto wprowadzała ona inne zasady zasilania finansowego gmin. Od drugiego półrocza nie trzeba było wisieć u klamki Wojewody po pieniądze, po miesiącu pieniądze zaczęły spływać z systemu finansowego państwa.
Trzeba w tym miejscu przypomnieć, że kompetencje ówczesnej Rady były nieporównywalnie większe niż obecne. Rada wybierała burmistrza i jego zastępców, desygnowała do zarządu miasta czterech swoich przedstawicieli, posiadała więcej praw stanowiących. II Sesja Rady po dwóch tygodniach miała zadecydować o obsadzie stanowiska burmistrza. Ogłoszono otwarty konkurs. Zgłosiło się, o ile mnie pamięć nie myli, trzech kandydatów. Przesłuchania rozpoczęto już na nieformalnym zebraniu , dokończono na II Sesji Rady. Pierwszym burmistrzem odnowionego samorządu został Grzegorz Rosiak, który po tygodniu zaproponował Radzie swoich zastępców. Rada przyjęła kandydatury Lucyny Michejdy i Mieczysława Kucińskiego na stanowiska wiceburmistrzów. Ponadto ze swojego grona wybrano czerech nieetatowych członków Zarządu Miasta. Zostali nimi : Janusz Chodakowski, Józef Kopala, Krzysztof Wasiak i Jan Wasilewski. Tak więc w połowie lipca władze samorządowe Sochaczewa były w komplecie. Równocześnie trwały prace nad tworzeniem prawa miejscowego. Speckomisja pod kierownictwem Kazimierza Orzechowskiego na początku sierpnia przedstawiła projekty statutu Miasta, regulaminu prac Rady i schematy organizacyjne jednostek samorządowych. Wielogodzinne obrady Rady skończyły się przyjęciem tych dokumentów i wtedy dopiero można powiedzieć o początku nowego samorządu w Sochaczewie.
Paweł Gralak - Pierwszy Przewodniczący Rady Miejskiej Sochaczew
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo dziękuję Pawłowi Gralakowi za przypomnienie historii samorządowej sprzed 30 lat. To był czas pełen entuzjazmu i fali zmian ustrojowych w kraju, twórczego zaangażowania w budowę sochaczewskiego samorządu. Poznałem i pamiętam wiele osób z tego pierwszego samorządu. Zacne nazwiska tych zasłużonych samorządowców zostały wymienione powyżej. Części z nich już nie ma wśród nas, ale zarówno oni, jak i żyjący radni i samorządowcy z pierwszej i kolejnych kadencji są żywo zainteresowani dobrymi zmianami w Sochaczewie, a miasto zmieniło się przez te 30 lat nie do poznania. Dzisiaj nadal poruszamy na spotkaniach bieżące tematy samorządowe, ale też wspominamy ludzi i tamte czasy. Czapki z głów Panie i Panowie. :)
Bardzo dziękuję Pawłowi Gralakowi za przypomnienie historii samorządowej sprzed 30 lat. To był czas pełen entuzjazmu i fali zmian ustrojowych w kraju, twórczego zaangażowania w budowę sochaczewskiego samorządu. Poznałem i pamiętam wiele osób z tego pierwszego samorządu. Zacne nazwiska tych zasłużonych samorządowców zostały wymienione powyżej. Części z nich już nie ma wśród nas, ale zarówno oni, jak i żyjący radni i samorządowcy z pierwszej i kolejnych kadencji są żywo zainteresowani dobrymi zmianami w Sochaczewie, a miasto zmieniło się przez te 30 lat nie do poznania. Dzisiaj nadal poruszamy na spotkaniach bieżące tematy samorządowe, ale też wspominamy ludzi i tamte czasy. Czapki z głów Panie i Panowie. :)