Jeżeli ktoś z mieszkańców chciałby zobaczyć, jak wygląda hotel kategorii S, może się udać na ulicę Cmentarną. Po przejściu kilkudziesięciu metrów od ul. Traugutta trzeba się przedrzeć przez zielsko i krzaki wyższe od człowieka.
Nie należy się tym jednak zrażać, po przejściu kilkunastu metrów i minięciu dużego orzecha, ukazuje się nam parterowy apartamentowiec. Dach budynku zapadł się już w kilku miejscach. W każdym oknie brak szyb, nie mówiąc już o drzwiach po których pozostały tyko futryny. Apartamentowiec przedzielony jest na dwie części prowizoryczną ścianą. W jednym z salonów urządzona jest sypialnia. Na ziemi leżą stare kołdry, poduszki i dywany, na których pensjonariusze odpoczywają po pracowitych wieczorach i nocach. Niektórzy z nich porzucili swoje rodziny, aby mieć status bezdomnego.
Swoje potrzeby fizjologiczne załatwiają na zewnątrz budynku, bo do starej rozwalającej się sławojki strach wejść. Na zewnątrz budynku mają nawet swój kosz na odpady w postaci beczki po smole, do której składają puste butelki po wypitych płynach. W sypialni wiszą sznurki, na których suszy się odzież uprawna w Bzurze.
Hotelem i jego pensjonariuszami interesuje się głównie policja, a szczególnie dzielnicowi, którzy zatrzymali tu już kilku poszukiwanych.
Nie wiadomo, czy właściciele tej ruiny jeszcze żyją, czy może pozostawili jakiś spadkobierców, którzy za usługi hotelu mogliby pobierać opłaty. (jw.)
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze