…….i po wyborach
Na terenie Sochaczewa odbyła się bitwa między urzędującym burmistrzem a kandydatem na jego miejsce. Obaj panowie prezentowali swe programy wyborcze mające przekonać wyborców do oddania na nich głosu. Oba były dobre. Oba podobały się ludziom. Co do realności, szczególnie jednego z nich, to już różowe okularki w jakich był tworzony zaraz zostaną odłożone do szuflady. Jeden ze znanych polityków, nota bene niedawno na prochach, powiedział: ciemny lud wszystko kupi. Niestety miał rację i dokładnie tak stało się w Sochaczewie. Mrzonki okazały się dla ludzi bardziej atrakcyjne od realnego programu. Wielu ludzi, prawdopodobnie obarczonych wadami wzroku, nie było w stanie dostrzec pozytywnych zmian jakim w ciągu ostatnich kilku lat uległo miasto. Dostrzegli je goście i inne organizacje honorując Sochaczew w konkursie „Europejska Gmina i Europejskie Miasto” wysokim miejscem, ale nie dostrzegli tego mieszkańcy. Tyle tylko, że to właśnie ONI poniosą konsekwencje tego wyboru. Niektórzy do ostatniej chwili nie pojęli takich rzeczy jak to, że np. ulica Staszica i most na Utracie to zadania województwa i miasto nie mogło ich finansować. Sami sobie winni. My skrzętnie pozbieraliśmy wszystkie obietnice byłego kandydata. Zapisaliśmy je w naszym archiwum i będziemy je wyciągać na światło dzienne jeśli zajdzie taka potrzeba. Oby nie zaszła.
bel
PS. Spodziewaliśmy się, że zgodnie z obietnicą stop korkom wreszcie normalnie wjedziemy do miasta, ale jak na razie nic z tego. Poczekamy, zobaczymy.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Bardzo się cieszę, że ten tekst znowu wypłynął na powierzchnię portalu, bo mam okazję zaprzeczyć insynuacjom Karola, jakoby to był mój tekst. Jeśli coś piszę na tym portalu - lub należałoby powiedzieć - pisałam - to albo pod własnym nazwiskiem albo pod zawsze tym samym nickiem - belcia (od 9 lat go używam i nie zamierzam zmieniać). Bel, belmondo itp nie mają ze mna nic wspólnego. Pozdrawiam Belcia
Skoro zostałem tu przywołany pióro ciśnie się w dłonie. W okresie kandydowania do Rady Powiatu nie pracowałem jako dziennikarz. Nie należałem i nie należę do żadnej partii politycznej. Zresztą w sochaczewskiej rzeczywistości bycie aktywnym dziennikarzem i działalność polityczna zdaje się nikomu nie przeszkadzać. Jeśli zdarzy się, że swoje życie zwiąże znów z mediami o charakterze społeczno-politycznym czy samorządowym nie będę się wikłał w przynależność do żadnej partii politycznej ani kandydowanie w tym czasie. Natomiast moje motywy rozstania się z Echem nie były tak jednoznaczne jak szanowna Pani Monika tu przedstawiła.
Nie dość, że tekst żenujący, to jeszcze stylistycznie do niczego. To brzmi raczej jak wpis z blogu gimnazjalisty, a nie jak felieton dorosłej osoby (dziennikarką nie jestem w stanie jej nazwać).
Pani Gadzińska napisała"Niektórzy do ostatniej chwili nie pojęli takich rzeczy jak to, że np. ulica Staszica i most na Utracie to zadania województwa i miasto nie mogło ich finansować"- Chciałbym Panią redaktor naczelną poinformaować, iż ulica Sztaszica od wielu lat ma kategorię drogi powiatowej a nie wojewódzkiej.
Pani Moniko Gadzińska, vel bel, vel balbina3 etc,etc. Śpieszę wyjaśnić, że zaszło z Pani strony poważne niezrozumienie. Ja o zupie a Pani o deserze. Firma, której się Pani tak oddała, zatrudniała już wcześniej bardzo wiele osób. Większość z nich odeszła z tego samego powodu co Daniel Grabarek. Pozwoliłam sobie na przywołanie jego nazwiska, bo o ile się orientuję, on jeden odważnie o niektórych sprawach napisał na swoim blogu, a więc upublicznił swoje przemyślenia. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego Pani zdaniem apolityczny dziennikarz, to dziennikarz bez poglądów. Miła Pani, dziennikarz apolityczny to taki, który umie rozdzielić rzetelne relacjonowanie rzeczywistości, od emocjonalnej i tendecyjnej manipulacji, to taki, który potrafi opisywać wydarzenia bez ujawniania własnych preferencji i bez dyskryminowania osób o odmiennych poglądach. Może to trudne, ale to właśnie odróżnia prawdziwego, profesjonalnego dziennikarza od felietonisty lub komentatora. Pani Moniko, niech Pani przeczyta co napisała: Daniel stwierdził, że dziennikarz powinien być apolityczny, nie może popierać żadnej konkretnej opcji i ekipy rządzącej. A ponieważ czuje się dziennikarzem i z dziennikarstwem wiąże swoją przyszłość, to odszedł z Echa. Czy Pani rozumie własne słowa? Trochę inaczej to brzmi tak: Daniel stwierdził, że chce być apolityczny, a tu musi popierać konkretną opcję i ekipę rządzącą. Ponieważ nie chce być zaszufladkowany, to odszedł". Ładną wizytówkę wystawiła Pani gazecie. Niech już Pani da spokój Danielowi Grabarkowi i skupi się na sednie mojego poprzedniego wpisu. Obraziła Pani ludzi-wyborców, angażuje się Pani emocjonalnie w nieswoje problemy, dlatego zalecam daleko idący dystans. (Dla własnego dobra.) Ot i co. Przepraszam, ale z mojej strony to już wszystko.
Ej, no... troszeczkę siara z tym artykułem tak z moralno-etycznego, dziennikarskiego punktu widzenia. Nie wiem, czy autor ma poczucie etosu i estetyki dziennikarskiej, czy po prostu robi to, bo jej/mu płacą i chce utrzymać stanowisko. OK, ja rozumiem, że można się nie zgadzać z punktem widzenia nowego burmistrza, ale autor trochę przesadził - zwłaszcza, jeśli mówimy o zaprzestaniu języka agresji i obelg w mediach(nawet nie personalnych, ale za taką uważam przekaz podprogowy: "ciemny jest lud, który głosował na kandydata X, a nie wybrał kandydata Y"). Podobno jako jako "czwarta władza" media dbają o kulturę (też polityczną) i dobre obyczaje. Wiem, że papier wszystko może i przyjmie, ale wydaje mi się, że media - i prasa szczególnie- powinna cechować się taką trochę "wyższą kulturą, inteligentnym humorem i -jeśli trzeba to -mądrą ironią", nawet jeśli może to felieton, to niestety ma małe walory stylistyczne - właściwie niewiele mógłby się różnić od wielu złośliwych wpisów z forum w kampanii przedwyborczej. Może lepiej, że się autor nie podpisał imieniem i nazwiskiem... Co do umieszczania informacji na "jedynce", no to tak na logikę zawsze tak jest, że wiadomość najważniejsza, budząca najwięcej emocji, najbardziej aktualna i taka, o której "mówią" ukazuje się na okładce. Nie musi chodzić tu o czas: zdarza się, że na pierwszej stronie publikuje się materiały z poniedziałku, kiedy gazeta wychodzi we wtorek. Wybory to był stanowczo temat "HOT". Szkoda, że "Echo" nie umieściło go wyraźnie na "jedynce" , bo złośliwi mogliby teraz Wam zarzucić wspomnianą krótkowzroczność.Daniel Grabarek zrobił jak chciał - myślę, że nie popełnił wielkiego grzechu. I tak niewiele zyskał, a na rynku samorządu lokalnego nie ma to wielkiego znaczenia, niźli na przykład miałoby na rynku ogólnopolskim, gdyby znany dziennikarz wystartował w wyborach z ramienia silnej partii.
Artykuł żenujący. Naprawdę trzeba mieć choć trochę klasy i ogłady. Pani redaktor, ten "ciemny lud" nie "kupił" wysypiska śmieci w Chodakowie, bagna na osiedlowych drogach w całym mieście, arogancji władzy itd., itd. ... . Ten artykuł pokazuje, że "ciemny lud" naprawdę dokonał właściwego wyboru.
Ej ej nie bulwersujcie się tak bardzo. Pewnie niejedno z Was gdyby wygrał p. Czubacki pisałoby tu dokładnie to samo o sochaczewianach jacy to są głupi i tępi. Nasedo bardzo dobry post. Zgadzam się z nim w 100% to jest dokładnie to co czuję aktualnie po wygranej p. Osieckiego. Artykulina z Echa Powiatu bardzo żenująca bym powiedział.
"Ciemny lud wszystko kupi" to cytat. Kto go wziął do siebie, jego sprawa. Oczywiście, że nikt nie podejrzewał, że następnego dnia po wyborach korki znikną. To zdanie inteligentnym ludziom mówi tylko o tym, że wyborcze obiecanki niewiele mają wspólnego z życiem codziennym. Kto ograniczył się do obejrzenia pierwszej strony Echa nie mógł przecież zobaczyć informacji które były dalej. Stąd wpisy o braku informacji. Wszystkie inne wpisy zweryfikuje czas. Nowy burmistrz dużo obiecał. Ciekawe dlaczego na jego jeszcze wiszących banerach, w wielu miejscach, wyborcze obietnice są zaklejone naklejkami z treścią "dziękuję za zaufanie". Czyżby już przestały obowiązywać? Poczekamy, zobaczymy.
Wiem co prawda, że wiele osób czyta tylko okładki gazet. a szkoda, bo gdybyście moi drodzy zadali sobie nieco trudu i zajrzeli na strony: 2, 3, 4 i 21 to z pewnością znaleźlibyście po pierwsze podziękowanie dotychczasowego burmistrza wraz z gratulacjami dla nowego burmistrza, a po drugie informację o wynikach II tury wyborów w Sochaczewie i dwóch gminach powiatu, a także o nowej Radzie Miasta i zmianach w powiecie. Na tę chwilę uznaliśmy zamieszczone informacje za wystarczające. A zaprzysiężenie burmistrza Osieckiego, o ile dobrze wiem, odbędzie się 14. grudnia o godzinie 16-tej i z tą właśnie chwilą rozpoczyna swoje urzędowanie. P.S. A co do wspomnianego przez kkmiecińska wzoru wszelakich cnót w postaci kolegi Daniela Grabarka, to zapewne autorka wpisu nie jest zorientowana, że swego czasu nie kto inny, jak właśnie Daniel stwierdził, że dziennikarz powinien być apolityczny, nie może popierać żadnej konkretnej opcji i ekipy rządzącej. A ponieważ czuje się dziennikarzem i z dziennikarstwem wiąże swoją przyszłość, to odszedł z Echa. A dla ciekawości - jakieś 2-3 tygodnie przed wyborami ten "apolityczny" dziennikarz został skaptowany na listę kandydatów do rady z listy ni mniej, ni więcej tylko sochaczewskiej Platformy Obywatelskiej. Tak więc przykład do naśladowania został wybrany wyjątkowo niefortunnie.
Echo Powiatu powinno zostać zaskarżone przez 5300 wyborców Piotra Osieckiego - epitety w stylu "ciemny lud" czy przypisywanie mieszkańcom wady wzroku to jawna kpina i totalny żal. Widać klan Czubackich i ich popleczników nie jest w stanie wznieść się na wyżyny i pogratulować zwyciężcy.
Belcia jak zwykle się "popisała tęgim" tekstem. Ciekawe kto będzie kupował teraz ten brukowiec?...chyba straceńcy... Pozdrawiam Karol
Co do zasady masz słuszność, Resident Evil, choć widząc, że zajmujesz się "prostowaniem popaprańców", chcę Ci trochę pomóc i zrobić małe sprostowanie Twojej ortografii. Piszemy "nietęgą". Nie mów, proszę, o prawie do błędu, bo to nie żadna wpadka, tylko nieznajomość pisowni "nie" z przymiotnikami.
Wchodzę wczoraj rano do sklepu, jak codziennie przed praca i tak sobie myśle, ze dziś wtorek to są na pewno nasze brukowce... Jest i ES i Echo, ale niestety w Echu brak nawet najmniejszej informacji o nowym Burmistrzu, w ES wręcz przeciwnie ;) Ehhh, niektórzy niestety nie mogą się pogodzić z porażką ... Jak to się mówi: żarło żarło i zdechło ;) A tak przypadkiem widziałem naszego już byłego Burmistrza w dniu II tury koło 22:30 jak wysiadał z samochodu od pana Ż. k/ sklepu pod lasem to minę miał nie tegą ;)
Obecnie jestem neutralnie nastawiony do nowego burmistrza (uważałem, że czas na zmiany ale z drugiej strony jego przynależność do PR mnie niepokoi), ale ten wpis mnie rozbawił. W sumie nic dziwnego - wiadomo do kogo należy "Echo" ale nie spodziewałem się aż tak stronniczego ataku. Robi się interesująco ;)
no utwardzili,dzisiaj w nocy. Obiecanki cacanki a głupiemu radość ... Pożyjemy zobaczymy
a ja myślałem, że już utwardzili Bortnowskiego, poczekamy i zobaczymy w końcu to tylko 4 lata!
Pani Moniko, pani pokrzykiwania przypominają mi scenę z jednego filmu, gdzie gość krzyczy "zabierzcie go ze mnie, bo go zabiję". Pani Moniko już po wyborach, czas na refleksję i wnioski. Mam dla pani jeszcze jedną złą wiadomość, ten sam ciemny lud będzie z tygodnia na tydzień coraz mniej kupował tygodnik, w którym pani pisze. Może więc nie warto tak się angażować i identyfikować ze sprawami, które tak naprawdę nie są pani problemami. Proszę wziąć przykład z Daniela Grabarka i innych kiedyś równie oddanych. Zalecam daleko idący dystans.
Widać, że trudno pogodzić się z porażką. To nie tylko ten tekst unaocznia małość odchodzącej ekipy ale też pierwsza strona dzisiejszego Echa, gdzie nie ma informacji o nowym burmistrzu. Przegrywać trzeba umieć. BRAK KLASY!
A to zdanie o mieszkańcach Sochaczewa, jako ciemnych, głupich ludziach, bo nie wybrano pana Cz. to jest chamstwo po prostu.
hmmm co do ostatniego zdania (stop korkom) to chyba uwaga dotyczaca jeszcze urzedujacego obecnego (poprzedniego) burmistrza bo nowy obejmie urzad za tydzien jak sie nie myle??
Bardzo się cieszę, że ten tekst znowu wypłynął na powierzchnię portalu, bo mam okazję zaprzeczyć insynuacjom Karola, jakoby to był mój tekst. Jeśli coś piszę na tym portalu - lub należałoby powiedzieć - pisałam - to albo pod własnym nazwiskiem albo pod zawsze tym samym nickiem - belcia (od 9 lat go używam i nie zamierzam zmieniać). Bel, belmondo itp nie mają ze mna nic wspólnego. Pozdrawiam Belcia
Skoro zostałem tu przywołany pióro ciśnie się w dłonie. W okresie kandydowania do Rady Powiatu nie pracowałem jako dziennikarz. Nie należałem i nie należę do żadnej partii politycznej. Zresztą w sochaczewskiej rzeczywistości bycie aktywnym dziennikarzem i działalność polityczna zdaje się nikomu nie przeszkadzać. Jeśli zdarzy się, że swoje życie zwiąże znów z mediami o charakterze społeczno-politycznym czy samorządowym nie będę się wikłał w przynależność do żadnej partii politycznej ani kandydowanie w tym czasie. Natomiast moje motywy rozstania się z Echem nie były tak jednoznaczne jak szanowna Pani Monika tu przedstawiła.
Nie dość, że tekst żenujący, to jeszcze stylistycznie do niczego. To brzmi raczej jak wpis z blogu gimnazjalisty, a nie jak felieton dorosłej osoby (dziennikarką nie jestem w stanie jej nazwać).