Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Za to mi słowo "rajd" kojarzy się z rajdem pieszym, na które chodziłem i organizowałem w czasach ZHP przez 12 lat.
Szczegóły o I Rodzinnym Rajdzie, trasie, jej przebiegu i in ważne informacje uczestnik otrzymywał w telefonicznie i mailowo z Muzeum w momencie zgłaszania ekipy.
Nasz jedyny uczestnik- rowerzysta był poinformowany o tym iż impreza zorganizowana została dla zmotoryzowanych. Z własnej woli zadecydował że przebędzie ją rowerem ( jeszcze raz brawo!!!). Kto wziął udział w imprezie ten nie narzekał na brak informacji.
W przyszłym roku postaramy się zadowolić wszystkich ( pieszych,rowerzystów, zmotoryzowanych). Już wiosną ruszy , organizowany przez Muzeum ZSiPBnB i MGRH II/18 pp "Rajd na Raty", ( edycje : wiosna,lato,jesień,zima). Będzie to cykl imprez historyczno-rekraacyjnych, które muzealna grupa zorganizuje we współpracy z lokalnymi samorządami i organizacjami pozarządowymi. Jedynym warunkiem będzie podstawowa umiejętność poruszania się za pomocą mapy i chęć przeżycia przygody:)
Do zobaczenia na trasie!
ps. w zapowiedziach rajdu nie było podanej liczby kilometrów do pokonania
w naszym powiecie ze słowem "rajd", ze względu na organizowaną tu duża liczbę rajdów rowerowych, kojarzy się rowerowa forma rekreacji, wypoczynku, zabawy
w informacji zapowiadającej imprezę i zapraszającej na nią powiedziane było, iż uczestnicy poruszać się mogą samochodami
jeśli kwestia szybkości dotarcia na miejsce miała znaczenie dla rozstrzygnięcia kto był lepszy to uczestnik jadący na rowerze miał małe szanse
dobrze że dostał nagrodę za determinację (w końcu to 70 km do pokonania,a więc niemało)
WSzystko fajnie tylko.. jest jeden szkopuł.. jesli ktos nie ma samochodu to nie moze wziac udziału w imprezie,lepiej by było gdyby bła to jakas blizsza okolica i mozna było by rowerem lub pieszo...
troszke dykryskryminacji.. duzo bardziej podobał mi sie pomysł z grą w socho :)
fajnie by było fdyby i w dzien niepodległosci było cos w tym stylu..
Za to mi słowo "rajd" kojarzy się z rajdem pieszym, na które chodziłem i organizowałem w czasach ZHP przez 12 lat.
Szczegóły o I Rodzinnym Rajdzie, trasie, jej przebiegu i in ważne informacje uczestnik otrzymywał w telefonicznie i mailowo z Muzeum w momencie zgłaszania ekipy.
Nasz jedyny uczestnik- rowerzysta był poinformowany o tym iż impreza zorganizowana została dla zmotoryzowanych. Z własnej woli zadecydował że przebędzie ją rowerem ( jeszcze raz brawo!!!). Kto wziął udział w imprezie ten nie narzekał na brak informacji.
W przyszłym roku postaramy się zadowolić wszystkich ( pieszych,rowerzystów, zmotoryzowanych). Już wiosną ruszy , organizowany przez Muzeum ZSiPBnB i MGRH II/18 pp "Rajd na Raty", ( edycje : wiosna,lato,jesień,zima). Będzie to cykl imprez historyczno-rekraacyjnych, które muzealna grupa zorganizuje we współpracy z lokalnymi samorządami i organizacjami pozarządowymi. Jedynym warunkiem będzie podstawowa umiejętność poruszania się za pomocą mapy i chęć przeżycia przygody:)
Do zobaczenia na trasie!
ps. w zapowiedziach rajdu nie było podanej liczby kilometrów do pokonania
w naszym powiecie ze słowem "rajd", ze względu na organizowaną tu duża liczbę rajdów rowerowych, kojarzy się rowerowa forma rekreacji, wypoczynku, zabawy
w informacji zapowiadającej imprezę i zapraszającej na nią powiedziane było, iż uczestnicy poruszać się mogą samochodami
jeśli kwestia szybkości dotarcia na miejsce miała znaczenie dla rozstrzygnięcia kto był lepszy to uczestnik jadący na rowerze miał małe szanse
dobrze że dostał nagrodę za determinację (w końcu to 70 km do pokonania,a więc niemało)