Reklama

III Rajd Rowerowy "Cykliczna Żyr A.F.A." Żyrardów

Sochaczew Na Dwóch Kółkach
25/09/2013 14:54

III Rajd Rowerowy "Cykliczna Żyr.A.F.A." dla rowerzystów z Sochaczewa zaczął się tuż przed godziną 8.00. Na miejsce w parku Garbolewskich dotarliśmy na kołach. Punkt 8.05 po uzgodnieniu trasy dojazdu na rajd w Żyrardowie ruszyliśmy w drogę. Do samych Wiskitek jechaliśmy równolegle do trasy Sochaczew- Żyrardów. Od miejscowości Wiskitki pojechaliśmy już bezpośrednio drogą nr 50 do samego Żyrardowa. 


Tam bez problemu odnaleźliśmy tor kolarski na ul. Żeromskiego, przy którym zlokalizowany był punkt zbiórki i start rajdu. Po drodze zrobiliśmy tylko jedną przerwę przy markecie Biedronka aby uzupełnić zapasy na wyprawę. Gdy dojechaliśmy do celu nie było praktycznie nikogo. Powitał nas kolega Michał M., który także otworzył wspomniany rajd. Około godz. 10.05 pojawili się już wszyscy uczestnicy rajdu. 


Wraz z wybiciem 10.15 i po pstryknięciu pamiątkowych zdjęć wyruszyliśmy w drogę. Początkowo droga biegła asfaltem, ale już po kilku kilometrach zmienił nam się rodzaj nawierzchni na mniej utwardzoną aż w końcu zaczęliśmy zagłębiać się szlakami w Puszczę Mariańską. Przejazd lasami był bardzo spokojny i malowniczy. 

Reklama


Widać było, że jesień jest już tuż tuż. Zagłębiając się dalej na szlakach spotykaliśmy dużą ilość osób zbierających, jak i też już wracających z grzybobrania. Grupa rajdowa prawie cały czas trzymała się razem. Zdarzało się jednak też, że pojawiały się ucieczki do przodu kilku rowerzystów. Jechało się raz szybciej, raz wolniej. Czekaliśmy także na tych, którzy zwiedzając i poznając tutejsze tereny lesiste jechali sobie wolniej. 


Pierwszy większy postój zrobiliśmy ok 24km w miejscowości Budy Grabskie w ośrodku" Grabskie Sioło". Piknik trwał ok 40 minut. W tym czasie można było napić się gorącej kawy lub herbaty, przekąsić coś i nabrać sił na dalsze wojaże szlakami puszczy. Tutaj także powstała kolejna fotka grupowa, która znajdziecie w galerii rajdu. 

Reklama


Kolejny etap podróży to była rzeka Rawka i piknik na oberwanej plaży. Mimo, iż jest to w zasadzie dzikie kąpielisko to jest przy tym bardzo urokliwe. Zakole, las, plaża, ach... panorama pierwsza klasa!! Pobyt nad rzeczką powoli dobiegał końca. Kto chciał to robił super fotki z pięknym widokiem w tle (powstało ich bardzo dużo), a kto nie robił zdjęć to sobie odpoczywał. W końcu przyszedł czas odjazdu i ruszyliśmy w drogę powrotną do Żyrardowa. Jadąc przez miejscowości: Bartniki, Radziwiłów, Franciszków i Łubno dotarliśmy nieopodal dworca PKP. 

Reklama


Tu na postoju pożegnaliśmy część osób która popędziła na swoich stalowych rumakach ku dworcowi. Pozostała już nas tylko około 10tka rajdowców i w tym składzie pojechaliśmy na miejsce startu i zarazem mety , czyli tor kolarski. Tu już nastąpiło ostateczne rozwiązanie rajdu, podziękowania i każdy ruszył w swoją stronę. A my sochaczewiacy ponownie mieliśmy przed sobą dystans ponad 30km do pokonania.

Jestem pewien, że te nowe znajomości zawarte podczas tego rajdu zaowocują kolejnymi tak super wyjazdami i poznawaniem innych ciekawych miejsc.

Cały rajd uważam za bardzo udany i liczę na jego kolejne oraz może trochę bardziej zaawansowane odsłony.


Autor: Jarosław Zagajewski

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama