„W całej przyrodzie obecny jest Duch Święty. To on wszystko ożywia i wszystko przenika swoją mocą i miłością… Ślepi i głusi są ci, którzy nie odczuwają majestatu piękna i nie czują tchnienia Ducha Świętego we wszystkim wokół. Dlatego nie znajdują odpowiedzi… i mówią, że Boga nie ma, a przyroda – to dzieło przypadku”.
Słowa powyższe pochodzą z dzieła arcybiskupa Łukasza Wojno-Jasienieckiego pt. „Siła moja w niemoszczi sowierszajetsa”. Współczesny święty chrześcijański ujął w nich to, czego świadkami mogliśmy być w ostatnią niedzielę, tj. 6 lipca, wczesnym popołudniem w Kramnicach Miejskich. Miał tam miejsce pierwszy z serii wykładów „Szkice o Ikonie”. Spiritus movens całego przedsięwzięcia, oczywiście poza Duchem Świętym, była pani Elżbieta Maciątkiewicz - ikonopis z wykształcenia, przekonania i… potrzeby serca.
Prelegentka zabrała nas, garstkę słuchaczy, w trzygodzinną mistyczną podróż po świecie Ikony. Rozpoczęliśmy od Egiptu przed Chrystusem, podążaliśmy środkiem galerii z portretami fajumskimi, by udać się na południe, do Sudanu, do babki Chrystusa, do św. Anny z Faras. Potem były przedstawienia, te bardziej kanoniczne i te mniej. Była Ikona ludowa, naiwna, a przecież przyprawiająca o ciarki na plecach. Były Ikony zupełnie niekanoniczne i te tworzone przez panią Elżbietę. Zwieńczeniem była Ikona Koptyjska. Zatoczyliśmy koło, lądując znowu w Afryce. Odbyliśmy, jak widać, podróż w czasie i przestrzeni, choć jak się okazało, również w innym wymiarze, Ikonie samej w sobie.
Kolejny raz będzie można dotknąć niedotykalnego już 17 sierpnia, w tym samym miejscu, w Kramnicach Miejskich. Ikony znów przyjdą do nas. Pani Elżbieta
obiecała, że zaprezentuje swoją Ikonę ludową. Trzymamy za słowo.
Bartek
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze