Wyborowi kolarze amatorzy wzięli udział 11-12 sierpnia br. w zorganizowanym przez Sochaczewski Klub Maratończyka Supermaratonie Kolarskim na dystansie 360 km Sochaczew-Licheń-Sochaczew. Lśniąca złotem kopuła bazyliki już na 11 km prowadziła maratończyków do celu i choć zdawało się, że sanktuarium leży na wyciągnięcie ręki, to jednak trzeba było jeszcze długo jechać, jakby serpentyną, aby wreszcie spełniło się marzenie. Inaczej niż we wszystkich poprzednich maratonach, aura sprzyjała, a ulewa i wicher czekały, aż zawodnicy powrócą do domu i wówczas rozpętała się burza. 360 km i przeciętna 25km/h to niewątpliwy wyczyn sportowy, ale także głębokie przeżycie. Również sama świątynia, najwspanialsza z wybudowanych w ostatnich czasach w Polsce, pozostawia niezatarte wrażenia. Nota bene nasz krajan, mgr Janusz Rogulski, artysta rzeźbiarz, ozdobił tu organy, co podziwiali kolarze pielgrzymi. Licheńska kopuło złocista Wiodłaś nas aż z Sochaczewa Kilometrów sześćdziesiąt i trzysta. Nawet nie tknęła nas ulewa. My kolarze Nasz trud w darze Matce Boskiej niesiemy I corocznie nieść chcemy. A oto oni: Fabian Filipiak, Jan Cebrzyński, Krzysztof Orzechowski, Maciej Kiwerski, Paweł Romsicki, Paweł Szymański, Ryszard Nowakowski, Tomasz Wenerski, Zenon Muszyński. Należy pochwalić najmłodszego zawodnika, debiutanta, Pawła Szymańskiego.
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze