Reklama

Jaka przyszłość czeka schronisko?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
29/05/2012 09:26
Od początku roku Gmina Sochaczew prowadzi przygotowania do sporządzenia projektu miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla fragmentu wsi Kożuszki Parcel. Zmiany mają obejmować m.in. teren, na którym znajduje się schronisko „Azorek”. Nad placówką zawisło widmo zmian.

Wiadomo już, że miasto chce, aby schronisko zostało tam, gdzie jest. Zdaniem władz, jego obecna lokalizacja, jest najlepszą z możliwych.
- Schronisko jest bardzo dobrze zarządzane. Dowodem może być przyznanie jego szefowej Zycie Rybowicz zaszczytnego tytułu Sochaczewianin Roku - powiedział nam naczelnik wydziału infrastruktury miejskiej i ochrony środowiska Wiesław Kowala. - Przebywające w „Azorku” psy otrzymują bardzo dobrą opiekę. W praktyce miasto zapewnia dach nad głowa bezdomnym czworonogom z terenu całego powiatu. Obecne rozwiązanie po prostu się sprawdza. Dlatego też chcemy, by przez najbliższe lata placówka pozostała w Kożuszkach.


Oby do 2020 r.
W tej sprawie wystosowano oficjalne pismo do władz Gminy Sochaczew. Zawiera ono prośbę o uwzględnienie działalności schroniska w nowym planie.
- Zwróciliśmy się o dopuszczenie funkcjonowania schroniska do końca czerwca 2020 r. - mówi Wiesław Kowala.
Czy postulaty te zostaną uwzględnione, pokaże czas. Obecnie gmina zbiera opinie dotyczące pierwszej proponowanej wersji planu.
- Oprócz Urzędu Miejskiego, zawiadomienia rozesłaliśmy do wszystkich bioracych udział w procedurze uzgadniania planu instytucji - wyjaśnia Zofia Wachowska z Urzędu Gminy w Sochaczewie. - O opinię poprosiliśmy m. in. wojewodę, marszałka województwa, zarząd powiatu, a nawet Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Zaczynają już do nas spływać odpowiedzi. Np. GDDKiA nie miała żadnych uwag. To zrozumiałe, ponieważ nasz plan dotyczy jej w niewielkim stopniu.
Zofia Wachowska zapoznała się już z pismem wystosowanym przez władze Sochaczewa. Jak nam powiedziała, nie jest w stanie jeszcze powiedzieć, czy i w jakim stopniu zostanie ono uwzględnione.
- Pisma, które otrzymujemy nie mają wiążącego charakteru. Stanowią one jedynie sugestie. Osoby, które będą przygotowywać plan uwzględnią je w takim zakresie, by przyjęty dokument był optymalny - twierdzi.

Uzgodnienia, ustalenia
Przy opracowywaniu dokumentu Urząd Gminy będzie korzystał z usług biura urbanistycznego ze Skierniewic. Przystąpi ono do projektowania, gdy tylko spłyną pisma z wszystkich powiadomionych instytucji.
Po powstaniu roboczej wersji planu nastąpią kolejne uzgodnienia z instytucjami. W przypadku, gdyby gmina nie zdecydowała się w pełni przychylić do wniosku miasta, sprawa nie będzie jeszcze zamknięta. Kolejny projekt, po naniesieniu uwag, podlegać będzie publicznej dyskusji. Wezmą w niej udział właściciele znajdujących się na terenie planu nieruchomości oraz urbaniści. W jej wyniku plan może być kolejny raz korygowany. Dopiero po zakończeniu tego etapu, dokument jest głosowany przez radę gminy.
- W wersji optymistycznej, a więc najkrótszej, do momentu podjęcia przez radę uchwały zostało około 10 miesięcy. Bardziej realny jest dłuższy wariant. Z praktyki wiem, że przygotowywanie planu może przeciągnąć się do około 1,5 roku - mówi Zofia Wachowska.
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama