Reklama

Janina Niedziela - odeszła od nas niespodziewanie...

Tygodnik Echo Powiatu
15/05/2007 12:26
Zawsze niezwykle energiczna, otwarta na drugiego człowieka, do końca pełna pomysłów, ciepła i wrażliwości - tak zapamiętali Janinę Niedzielę bliscy, znajomi. Znana od wielu lat w środowisku nauczycielskim prezes sochaczewskiego Oddziału Związku Nauczycielstwa Polskiego odeszła 8 maja w wieku 69 lat.

Swoją drogę zawodową rozpoczęła w 1957 roku, kiedy to podjęła pracę w Przemyskim przedszkolu. Od 1973 na stałe związała swoje życie zawodowe i osobiste z Sochaczewem - została wtedy kierownikiem świetlicy w Szkole Podstawowej nr 4. Dbała, aby każde dziecko u niej miało jak najlepiej, aby nie chodziło głodne. Szczególna troska o najmłodszych wynikała pewnie z tego, że sama była pozbawiona szczęśliwego dzieciństwa - urodziła się we Lwowie, rok przed wojną, która zabrała jej rodziców. W 1982 roku została prezesem zarządu sochaczewskiego Oddziału ZNP. Dała się poznać jako kobieta - instytucja, która konsekwentnie realizowała postawione przez siebie cele. To między innymi dzięki jej staraniom swoją siedzibę przy Szkole Podstawowej nr 3 znalazł ZNP. Jako instruktor Harcerstwa Polskiego przez wiele lat zorganizowała masę obozów, biwaków, wyjazdów. Była również inicjatorką i założycielką Chóru Nauczycielskiego i Nauczycielskiej Orkiestry Kameralnej. Za swoją pracę społeczną została odznaczona wieloma odznakami m. in.: Medalem Komisji Edukacji Narodowej, Złotym Krzyżem Zasługi czy Odznaką za 50-letnią przynależność do ZNP.

Rodzina, środowisko nauczycielskie, przedstawiciele ZNP (m. in. Sławomir Broniarz - prezes Zarządu Głównego, Poczet Sztandarowy Zarządu Głównego, Jerzy Wiśniewski - prezes Okręgu Mazowieckiego), władze samorządowe, przedstawiciele harcerstwa pożegnali Janinę Niedzielę 10 maja w Kościele św. Wawrzyńca.

Maja

Chórzystki z Nauczycielskiego Chóru pożegnały ją takimi słowami:
„Byłaś ciepłą opiekunką naszego śpiewu,
Ukoiłaś, pocieszyłaś, w naszą moc uwierzyłaś
Bez Ciebie jak dom bez chleba
Bądź szczęśliwą mieszkanką nieba,
Anielskie chóry niech Cię kołyszą
Swym śpiewem żal serc naszych uciszą”


Wspomnienie
Helena Bajurska wiceprezes sochaczewskiego Oddziału ZNP
Odeszła od nas niespodziewanie. Do końca miała masę planów, stawiała przed sobą ciągle nowe wyzwania. Angażowała się w pracę na rzecz innych całkowicie, zapominając o sobie. Była niezwykle obowiązkowa, punktualna i przebojowa. Nie mogła usiedzieć w miejscu. To był wulkan energii. Lata dzieciństwa spędzonego bez rodziców uwrażliwiły ją na los drugiego człowieka, szczególnie tego małego i bezbronnego. Zapamiętałam naszą wizytę w Domu Dziecka w Giżycach, kiedy wzięła w ramiona i przytuliła najmłodszego, 4-letniego chłopca i martwiła się później o to, żeby ufundować mu książeczkę mieszkaniową.
Priorytetem w jej działaniach zawsze było dobro związkowców i całej społeczności szkolnej, a także obrona godności i rangi zawodu nauczycielskiego, interesów zawodowych i socjalnych wszystkich pracowników oświaty, a także prawa emerytów i rencistów do godnego życia. Janka zawsze zostanie w naszej pamięci jako osoba o wrażliwym sercu, głęboko miłująca swój kraj, drugiego człowieka.

Lucyna Tempczyk
dyrektor Gimnazjum nr 2


Jankę poznałam w harcerstwie w latach siedemdziesiątych. Była instruktorem Związku Harcerstwa Polskiego. Wtedy zaczęła się nasza przyjaźń. Łączyły nas wspólne zadania i cele w stosunku do dzieci, wspólne wyjazdy na wycieczki, biwaki, obozy. Nasza współpraca na różnych płaszczyznach układała się do końca. Janka była niezwykłym człowiekiem. Nie da się tego ująć jednym zdaniem. Było w niej coś takiego, co przyciągało do niej ludzi. Ona sama nie była obojętna na ludzkie problemy. Zawsze każdemu starała się pomóc jak tylko umiała. Była perfekcjonistką, pracowała zawsze na pełnych obrotach, czy to jako kwatermistrz w harcerstwie, czy to jako prezes ZNP. Musiała mieć zawsze wszystko dopięte na ostatni guzik. Była impulsywna i bardzo emocjonalnie do wszystkiego podchodziła, wynikało to pewnie z tego, że bardzo poważnie traktowała swoją pracę i ludzi. Jej praca zawsze była skierowana w stronę drugiego człowieka. Służenie innym dawało jej siłę. Także rodzina, a w szczególności mąż Kazimierz był dla niej ogromnym wsparciem i pomocą, dzięki nim mogła pewnie pracować na takich obrotach. Zawsze wynajdywała dla siebie nowe zadania, do końca, mimo choroby, pozostawała aktywna.

Zofia Denisiewicz
nauczyciel Gimnazjum nr 2


Janinę Niedzielę poznałam będąc nauczycielką w Szkole Podstawowej nr 6. To były początki naszej znajomości i współpracy, która trwała do jej ostatnich dni. Okresem naszej ścisłej współpracy był czas kiedy, jako radna przez dwie kadencje byłam przewodniczącą komisji Oświaty, Kultury i Sportu. Jaka była Janka? Aktywna, dynamiczna, żywiołowa, ciągle pędząca. Ciągle mająca masę rzeczy do załatwienia. Ciągle dążąca do doskonałości. To nie był człowiek który siedział w miejscu. Zabiegała o to, aby nikt nie czuł się pominięty, aby wszystkim było dobrze. Była organizatorem dbającym o to, żeby nauczycielom, pracownikom oświaty, uczniom było jak najlepiej, żeby działalność związku była widoczna na zewnątrz, o to, żeby zdobyć przyjaciół, przychylność dla związku. Mam w głowie masę wspomnień z nią związanych. W pamięci pozostaną mi wyjazdy przez nią organizowane, m. in. wielki wyjazd do Katynia z udziałem chóru, księdza, przedstawicieli władz, nauczycieli, przyjaciół związku. Organizowała również niezwykle ciepłe, rodzinne wigilie dla emerytowanych nauczycieli. Ona to wszystko napędzała, zarażała wszystkich swoją aktywnością. Była po prostu wspaniałym człowiekiem. Podziwiam ją. Myślę, że środowisko nauczycieli długo będzie o niej pamiętać.

rozmawiał Maja

Ponieważ wiele osób zechciało się z nami podzielić refleksjami po śmierci Janiny Niedzieli, w następnym numerze „Echa” będziemy kontynuować wspomnienia o tej wyjątkowej sochaczewiance
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości