Reklama

Janina Paradowska w Sochaczewie

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
03/04/2007 10:33
Jedna z najpopularniejszych polskich dziennikarek, komentatorka wydarzeń politycznych, laureatka wielu prestiżowych nagród od lat związana z tygodnikiem „Polityka” była gościem młodych dziennikarzy tworzących gazetki szkolne w gimnazjach i szkołach średnich, którym patronuje nasza redakcja.
Spotkanie odbyło się w czwartek 29 marca w Gimnazjum nr 2 w Sochaczewie i było jednym z elementów ogromnej imprezy organizowanej w tym dniu przez Krajowe Stowarzyszenie Pomocy Szkole, o czym piszemy obok.
Janina Paradowska okazała się osobą niezwykle sympatyczną, otwartą i... punktualną. Przyjechała do Sochaczewa pół godziny przed czasem i nie dopiła kawy, aby nie spóźnić się na spotkanie z młodzieżą. Opowiadała o swoich początkach w zawodzie, o zasadach pracy dziennikarskiej, o obecnych mediach i oczywiście o polityce. Ci, którzy czytają „Politykę”, wiedzą, że Janina Paradowska to osoba o wyrazistych poglądach, często daje im również wyraz, komentując aktualne wydarzenia w telewizji lub radiu.
Na czwartkowym spotkaniu szybko nawiązała doskonały kontakt z młodzieżą, która, trzeba przyznać, nie zmarnowała okazji, aby przysłuchiwać się i pytać. A pytań było sporo: o aborcję, o lustrację, o pomysły ministra Giertycha, również o to, czy przynależność partyjna stoi w sprzeczności z zawodem dziennikarza.
Redaktor Paradowska, z charakterystyczną dla siebie swadą, ale i wyrozumiałością, odpowiadała na pytania, próbowała wyjaśniać, dlaczego w Polsce odbywa się tak jawna walka mediów między sobą i skąd tyle tzw. faktów medialnych, które przynoszą więcej szkody niż pożytku. Pytana o autorytety w dziedzinie dziennikarstwa i sympatie polityczne, mówiła, że teraz wszyscy powołują się na Ryszarda Kapuścińskiego, a dla niej Kapuściński stał się autorytetem już dawno, kiedy napisał „Cesarza”. Co do ulubionych postaci ze świata polityki publicystka przyznała, że ma wielką słabość do Lecha Wałęsy i Stefana Niesiołowskiego, choć nie są to bezwarunkowe sympatie.
Niestety, czas czwartkowego spotkania był ściśle określony. Janina Paradowska jeszcze tego samego dnia uczestniczyła w salonie „Polityki” w Elblągu, obiecała jednak, że chętnie z sochaczewską młodzieżą spotka się ponownie, na co szczerze liczymy. Młodzi dziennikarze, najwidoczniej pod wielkim wrażeniem rozmowy z publicystką, pożegnali ją owacją na stojąco.
Rzadko w naszym mieście goszczą dziennikarze takiej klasy jak Janina Paradowska. I choć pani redaktor twierdzi, że będąc w opozycji do władzy, nie jest zbyt popularna, to na pewno jest niekwestionowanym autorytetem w dziedzinie dziennikarstwa.
Jolanta Sosnowska


Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama