Reklama

Jarosław Pachowiak - kandydat na burmistrza

10/10/2010 11:51

Zapraszamy do lektury wywiadu przedwyborczego z Jarosławem Pachowiakiem startującym z KWW Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej. To kolejny kandydat na burmistrza Sochaczewa w wyborach 2010, z którym rozmawiamy w ramach cyklu e-Sochaczew.

Dlaczego zdecydował się Pan ubiegać o fotel burmistrza?

Jestem mieszkańcem miasta od pierwszych dni mojego życia. Począwszy od lat nauki w Szkole Podstawowej nr 3, przez ciekawe lata dojazdów autobusem do Liceum Ekonomicznego w Chodakowie, byłem zainteresowany tym, co dzieje się w moim mieście. Jako człowiek dorosły, student Polsko-Japońskiej Wyższej Szkoły Technik Komputerowych w Warszawie, miałem już ostre spojrzenie nie tylko na brzydki dworzec w Sochaczewie, ale również na inne słabe strony miasta. Jednak w związku z tym, że w tym mieście dorastałem, zdobyłem dobre wykształcenie, założyłem rodzinę, mam dwóch synów, postanowiłem, że to będzie zawsze moje miasto, dla którego mam wielki szacunek i dla którego chciałbym wiele zrobić.

Proszę, by spróbował Pan powiedzieć nam, jakim będzie Pan burmistrzem po ewentualnie wygranych wyborach? Pytam również o cechy charakteru.

Jak każdy mieszkaniec Sochaczewa dostrzegam efekty miejskich inwestycji w latach 2002-2010. Uważam jednak, że w czasie drugiej kadencji burmistrza nie wykorzystano szansy na więcej, stanowczo za mało sięgano po pieniądze zewnętrzne, głównie unijne. Obietnice wyborcze pana burmistrza zrealizowane zostały przez dwie kadencje w stopniu bardzo skromnym.
Dziś Sochaczew musi mocno przyspieszyć, a do tego potrzeba na fotelu burmistrza osoby zdecydowanie młodszej, wykształconej, skutecznie realizującej wizję poprawy życia mieszkańców, ze szczególnym uwzględnieniem potrzeb ludzi młodych.
Gdybym wygrał wybory, nie byłbym burmistrzem politycznym, jak to podkreśla wielokrotnie aktualny pan burmistrz. Byłbym burmistrzem ponad podziałami politycznymi, dobrze współpracującym z Radą Miasta i wsłuchanym w głos mieszkańców, głównie poprzez stałą obecność wśród nich, a nie tylko na okolicznościowych spotkaniach.
Jestem człowiekiem pracowitym, konsekwentnym, skutecznym w realizacji zadań, zgodnym, otwartym na wszystkich ludzi.

Mam nadzieję, że nie urażę Pana, jeśli stwierdzę, że mieszkańcom Sochaczewa bardziej znany jest Pana ojciec, Jan Pachowiak, wieloletni szef GS Sochaczew, który również swego czasu startował w wyborach na burmistrza naszego miasta. Czy i w czym ewentualnie powinniśmy Pana kojarzyć z ojcem, mam na myśli poglądy panów, postawę społeczną?

Bardzo często słyszę: „bardziej znany mieszkańcom Sochaczewa jest mój ojciec, Jan Pachowiak”.
Odpowiadam – jestem dumny z mojego ojca, z tego, co zrobił przede wszystkim dla rodziny, ale także dla Spółdzielni, którą efektywnie kieruje już trzydziesty ósmy rok. Spółdzielnia była najlepszą Gminną Spółdzielnią w byłym województwie skierniewickim. Dla naszego miasta Spółdzielnia uczyniła przez lata wiele, pomagając szkołom, młodym sportowcom, sochaczewskim placówkom kulturalnym, ale również wspomagając finansowanie budowy ulic. Mało kto dziś pamięta, że targowica rolna z ulicy Targowej została przeniesiona przez Gminną Spółdzielnię na obrzeża miasta. Umożliwiło to rozbudowę osiedla Targowa – Kochanowskiego.
Potwierdzeniem zasług Spółdzielni dla naszego miasta między innymi była tablica w starym wejściu do budynku Urzędu Miejskiego, na której umieszczono, wśród najlepszych firm w mieście, Gminną Spółdzielnię „SCH”.
Ojciec został wybrany Prezesem Spółdzielni mając 28 lat. Kierowanie Spółdzielnią przez różne okresy historii świadczy o jego umiejętnościach współpracy z ludźmi, nie tylko pracownikami i samorządem spółdzielni, ale również z władzami miasta i okolicznych gmin.
Życiowe i zawodowe sukcesy ojca są dla mnie inspiracją i wzorcem współpracy w środowisku. To ojciec zaszczepił mi bakcyl działania dla lokalnej społeczności, często towarzyszyłem tacie już jako dziecko w pracy i w społecznych działaniach.
Mój młody wiek powoduje jednak, że mam ostrzejsze niż ojciec spojrzenie na otaczającą nas rzeczywistość.


Pana zdaniem – największe problemy naszego miasta do rozwiązania przez urząd miasta i radę miasta. Jakie będą Pana priorytety inwestycyjne.

Inwestycje w komunikację i infrastrukturę miejską są dziś najważniejsze. Sochaczew nie może się dłużej dławić, musi być przejezdny i przyjazny mieszkańcom. Na tak ważne dla miasta inwestycje pozyskamy pieniądze z budżetu państwa oraz z funduszy europejskich. To prawdziwa szansa dla rozwoju Sochaczewa. Przyspieszę remonty i budowę dróg. Sochaczewa nie stać na przedłużające się prace! Nie pozwolę ma dalsze podwyżki cen wody i ścieków w Sochaczewie. Dokończę inwestycje rozpoczęte, w szczególności kanalizację miasta. Kanalizacja musi objąć całe miasto. Mamy obecnie jeden most zamknięty, drugi przy ulicy Płockiej też czeka na remont. Parkingi – osiem lat i postępu brak, były tylko szumne zapowiedzi parkingu przy stacji PKP. Chodniki, w szczególności przy ulicach wylotowych z miasta. Brak chodników to kompromitacja miasta i bezpośrednie zagrożenie życia mieszkańców, w tym także najmłodszych.

Jak ocenia pan stan kultury w Sochaczewie oraz naszą bazę rekreacyjno-sportową? Czy coś w tej sferze powinno się zmienić?

Kulturę w mieście tworzymy przede wszystkim my wszyscy, mieszkańcy. Kadra i baza lokalowa dla imprez kulturalnych jest na miarę miasta, choć wymaga unowocześnienia. Mamy trzy domy kultury i bardzo dobrą, zaangażowaną kadrę. Kwestią do zagospodarowania jest organizacja życia kulturalnego.
Sochaczewianie zasługują jednak na to, by móc bezpiecznie spędzać czas nie tylko na dniach swojego miasta, ale również na innych imprezach masowych.
Sport to jedna z największych niewykorzystanych szans Sochaczewa. Mamy pływalnię, ale to zasługa burmistrza Szulczyka. Wprowadzę system otwartych szkół, bo wychowanie poprzez sport to jedna z najskuteczniejszych metod. Przyznam stypendia dla najwybitniejszych sochaczewskich sportowców i stworzę system finansowego wsparcia sochaczewskich klubów. Orkan i Bzura jako kluby o wielkiej tradycji zasługują, by przywrócić należne im miejsce w sportowej hierarchii Polski. Modernizacja obiektów sportowych przy ulicach Warszawskiej i Chopina będzie moim priorytetem. Stadiony wymagają innej wizji, życzliwości władz i pieniędzy.

Startuje Pan z KWW Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej, skupiającego ludzi o różnych poglądach politycznych. Jakie poglądy polityczne Pan wyznaje, która z opcji partyjnych jest Panu najbliższa?

Nie jestem członkiem żadnej partii, nie lubię politykierów, lubię ludzi praktycznych i oddanych wspólnej sprawie. Startuję z KWW Porozumienie Ziemi Sochaczewskiej. Komitet ten skupia nie tylko ludzi o różnych poglądach politycznych, ale ludzi zacnych, którym zależy na dobru naszej małej Ojczyzny – Ziemi Sochaczewskiej. Porozumienie idzie do wyborów pod hasłem – Służymy Ludziom. Razem z ludźmi Porozumienia warto walczyć o fotel burmistrza.

Troszkę Pan już wspomniał na ten temat, ale zapytam precyzyjniej, jak ocenia Pan dotychczasową pracę władz miasta? Czy jakieś projekty, zadania, stanowisko chciałby Pan kontynuować jako burmistrz?

Nie przystoi mi i nie będę oceniać pracy władz miasta. Ocenią to mieszkańcy w wyborach samorządowych. Mi tylko trudno zrozumieć, jak może pan burmistrz z panią przewodniczącą Rady Miasta prowadzić kłótliwe polemiki, które mają miejsce w sochaczewskich mediach.

Czy ma Pan przemyślaną koncepcję zarządzania zasobami, miejskimi i jego – ograniczonym bądź co bądź budżetem, by – przy współpracy z radą miasta – praca Pana przynosiła wymierne efekty? Obecne władze często z zadowoleniem informują o pozyskanych środkach zewnętrznych na różnego rodzaju zadania – czy na tym polu można zrobić więcej, jeśli tak, to które sfery życia miasta mogą – Pana zdaniem – liczyć na większe doinwestowanie?

Mam swoją wizję zarządzania zasobami miejskimi. Jestem przekonany, że można ją realizować tylko po wspólnym ustaleniu i w zgodzie z Radą Miasta.
Jednak kierunki polityki unijnej będą decydowały o środkach, zarządzający miastem muszą wykazać się umiejętnością zdobywania unijnych funduszy i wtedy rozstrzygną się priorytety dalszych inwestycji w mieście. Od roku 2002 pracuję w Biurze Powiatowym Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, które zajmuje się wprowadzaniem pieniędzy unijnych dla mieszkańców powiatu. Dysponuję więc dużą wiedzą na temat możliwości pozyskania i zagospodarowania środków unijnych, którą wykorzystam będąc burmistrzem naszego miasta.

Jak odnosi się Pan do planów uruchomienia lotniska w Bielicach w 2013 roku. Czy wierzy Pan w ten projekt, czy i ewentualnie jak będzie Pan popierał tę inwestycję jako burmistrz?

Lotnisko w Bielicach - tak!, choć sam będę mieszkał pod trasą startu samolotów. Myślę że powinno się tu posłuchać głosu mieszkańców i przeprowadzić referendum w tej sprawie. Termin? Dotychczasowe informacje burmistrza o lotnisku to mgliste obietnice – między innymi w „Ziemi Sochaczewskiej” z 17 listopada 2006 ogłoszono, że lotnisko może już być w roku 2008, a mamy rok 2010.
Pan burmistrz Czubacki przewidywał w powyższym artykule, że lotnisko w Sochaczewie w przyszłości będzie obsługiwało więcej pasażerów niż Okęcie! Czy to mgliste, czy prawdziwe?

Czy po wygranych wyborach zmieni się organizacja i personel Urzędu Miasta?

Urząd Miasta ma dobrze przygotowany personel, wykształcony, z certyfikatami i doświadczeniem. Kto by zmieniał taki personel, na pewno nie ja. Na pewno nie będę wymieniał dobrych pracowników na tak zwanych swoich! Organizacja pracy – to trzeba najpierw poznać, aby móc komentować. Dobra organizacja może być zawsze jeszcze lepsza.

Gazeta samorządowa „Ziemia Sochaczewska”? Co Pan uważa na temat jej utrzymywania ze środków publicznych? Czy w kontekście istnienia kilku tytułów gazet lokalnych powinna istnieć?

Gazeta „Ziemia Sochaczewska”, nie tylko ze względu na tytuł, ma swoją ugruntowaną pozycję u czytelników w mieście. Powinna istnieć, stać ją na wygrywanie z konkurencją. Sposób finansowania to sprawa nowej Rady Miasta.


rozm. figa

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    dragon36 2010-10-14 16:09:09

    HEHEHEHEHEH NO KANDYDAT NAPRAWDE BOMBA- JUZ WOLE CZUBACKIEGO I NA NIEGO ZAGLOSUJE.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Marion 2010-10-12 22:04:10

    A czemu ma dać sobie spokój - przecież wiadomo, że nie wygra, ale za to każdy kandydat na Burmistrza ma praktycznie wygraną jako radny do miasta, gminy lub powiatu - i zawsze z diet radnych zwrócą sie wydatki na kompanię a i kogoś z rodziny można na etacik wkręcić.
    Ktoś zna takie przypadki?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Troja 2010-10-12 21:15:00

      mefisto - podzielam twój pogląd. Szkoda troche chłopaka.Ach, chłopie jeszcze możesz sobie dać spokój z tym kandydowaniem. pzdr Troja

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama