Jeszcze o cenach wody i ścieków w Sochaczewie, które obecne władze miasta propagandowo uznały za swój sukces. Czy słusznie?
Infrastruktura
wodno-kanalizacyjna jest ważna dla miasta
Decyduje o obecnym i przyszłym rozwoju miasta. Spółka miejska Zakład Wodociągów i Kanalizacji - Sochaczew Spółka z ograniczoną odpowiedzialnością, zarządzająca siecią wod-kan w mieście, powstała z przekształcenia zakładu budżetowego o tej samej nazwie w grudniu 2003 roku. Jej majątek wynosił wówczas 18.498.473 zł.
Z dokumentów finansowych ZWiK wynika, że na koniec 2010 r. jego kapitał wynosił ok. 43,4 mln zł. Majątek spółki, a tym samym miasta jako 100% udziałowca, został więc powiększony prawie 2,5 raza.
Pod koniec 2010 r. burmistrz Czubacki przekazał jeszcze do ZWiK, za zgodą Rady Miejskiej 2.987.240 zł. Pieniądze te powiększyły kapitał zakładowy spółki do kwoty 46.365.423 zł na koniec 2011 r., co potwierdza sprawozdanie finansowe spółki za 2011 r. i opinia biegłego rewidenta z kwietnia 2012 r., badającego sprawozdanie finansowe spółki za 2011 rok. Biegły stwierdził też, że podwyższenie zostało zarejestrowane (rejestruje się w Krajowym Rejestrze Sądowym / KRS). Było ono kolejnym krokiem samorządu miejskiego w kierunku wzmocnienia finansowego spółki przed zasadniczą fazą dużej inwestycji kanalizacyjnej z udziałem środków unijnych.
Dziwna zmiana w postrzeganiu kapitału spółki.
Tymczasem sporządzono również akt notarialny w dniu 30 stycznia 2012 r. mówiący, że kapitał zakładowy spółki na ten dzień wynosi 43.378.183 zł, czyli tyle ile wynosił na koniec 2010 roku. Został więc pomniejszony dokładnie o kwotę, którą przekazał ZWiK burmistrz Czubacki.
Oczekuję, że burmistrz
Osiecki wyjaśni Radzie Miejskiej i mieszkańcom, co stało się z
ok. 3 mln zł przekazanych z budżetu miasta w poprzedniej kadencji.
Te pieniądze burmistrz Czubacki przekazał spółce z budżetu
miejskiego na 2010 r., aby wzmocnić ją finansowo w realizacji
inwestycji kanalizacyjnej. Mógł za te pieniądze zrobić kilka dróg
w roku wyborczym, ale chciał ulżyć mieszkańcom, aby nie
przerzucać wszystkich kosztów inwestycji w opłaty za wodę i
ścieki. Potwierdza to sprawozdanie z wykonania budżetu miasta za
2010 rok. Podobnie było w latach wcześniejszych. W 2008 r.
przekazano spółce ok. 2,3 mln zł zwiększając jej kapitał, w
2009 r. dokapitalizowano spółkę kwotą ok. 5,5 mln zł. Wówczas
kapitał spółki osiągnął poziom wspomnianych wyżej ok. 43,4 mln
zł. Na 2011 rok burmistrz Czubacki zaplanował w budżecie miasta
kwotę 1.314.000 zł na kolejne dokapitalizowanie spółki, ale nie
zostało ono zrealizowane przez burmistrza Osieckiego. Ponadto, aby
zmniejszyć obciążenia mieszkańców, z budżetu 2009 i 2010 roku
realizowano dopłatę do cen wody i ścieków w wysokości
odpowiednio ok. 764 tys. zł i 1,1 mln zł, a w budżecie na 2011 rok
zaplanowano na ten cel ok. 1,2 mln zł. Dopłata ta była ostatnią
do ceny wody, a do ścieków dopłacono w 2012 r. tylko ok. 225 tys.
zł . To m.in. dzięki powyższym działaniom ceny wody i ścieków
nie musiały wyglądać jak w studium wykonalności projektu.
Gdzie powędrowały
pieniądze ZWiK?
Wróciły do budżetu miasta? Czyżby kolejny prezent od poprzednika? W 2012 roku pojawiła się nieoczekiwana nadwyżka budżetowa. Wówczas w kwietniu dwa lata temu burmistrz Osiecki pisał na swoim blogu: "W tym miejscu myślę, że warto pochwalić się, że w ubiegłym roku udało nam się wypracować prawie 4 milionową nadwyżkę budżetową. To prawie dwa razy więcej niż zakładaliśmy pracując nad budżetem na rok 2012, w którym nadwyżkę szacowaliśmy na około dwa miliony! Skąd tak dobre dane? Odpowiedź jest bardzo prosta. Każda złotówka w mieście jest wydawana racjonalnie. Gdzie tylko się da, oszczędzamy. Każdą decyzję finansową poprzedza bardzo dogłębna analiza skutków – nie tylko budżetowych, ale też społecznych."
Czy te brakujące 3 mln zł w ZWiK nie wpłynęły na wzrost cen za wodę i ścieki od 2012 roku? Ceny dla mieszkańców do końca lutego 2011 rok ustalone z dopłatami jeszcze za burmistrza Czubackiego w 2010 r. na poziomie 3,49 zł za wodę (plus 40 gr dopłata) i 6,67 zł za ścieki (plus 1,49 zł dopłata) pozostały na podobnym poziomie do końca 2011 roku. Po czym znacznie wzrosły za burmistrza Osieckiego w 2012 roku do odpowiednio 3,78 zł i 8,26 zł ( plus 35 gr dopłaty tylko do ścieków). Ostatecznie władze miasta i koalicyjni radni miejscy w 2013 r. uznali, że płacone przez mieszkańców ceny 3,78 i 8,26 zł/m³ są optymalne i zaniechano dopłat do ścieków. Ten poziom cen utrzymano w 2014 r. bez przedstawienia radnym kalkulacji obowiązujących taryf.
Przyłączenia drogą do sukcesu
Aby I Etap projektu kanalizacyjnego zakończył się sukcesem miasto i ZWiK chcą, żeby mieszkańcy przyłączali się do kanalizacji. Jest to warunkiem, aby nie zwracać wykorzystanych już pieniędzy unijnych. Powszechnie jednak słychać, że ceny usług wod-kan są za drogie. Może warto było, aby samorząd skuteczniej zachęcił i pomógł mieszkańcom w tym przyłączaniu? Program Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska w zakresie” Dofinansowania podłączeń budynków do zbiorczego systemu kanalizacyjnego” trwał do końca 2013 roku.
Ilu mieszkańców skorzystało z tego wsparcia?
Jeśli nie wszyscy, to jest jeszcze jedna szansa, gdyż mazowiecki Fundusz Ochrony Środowiska od 1 kwietnia 2014 r. ogłosił nowy nabór dla samorządów w ramach programu OW-8.
Pomoc na koniec
kadencji
W 2014 r. po raz pierwszy w tej kadencji miasto ma dokapitalizować ZWiK kwotą ok. 2,6 mln zł. Co spowodowało, że pierwszy raz i na koniec tej kadencji burmistrz postanowił pomóc ZWiK? Postawione przeze mnie powyżej pytania nie są zarzucaną mi przez rzecznika manipulacją, a próbą zwiększenia przejrzystości działań w obszarze bardzo newralgicznym dla kieszeni mieszkańców miasta. Wszystkie przytoczone fakty mają potwierdzenie w dokumentach, a wnioski pozostawiam czytelnikom.
Jerzy Żelichowski
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tak, pan już pokazał swoją "klasę" więc co jeszcze można dodać....żal, małość, nicość....
Karol
Objawy skłaniają do refleksji.
Czy jeszcze troll, czy już internetowy stalker?
Nie chcę konwersować z kimś takim.
Kolejna sensacja z cyklu to wiem, że nic nie wiem. Jest możliwość wystosowania zapytania bezpośrednio do burmistrza tylko po co, trzeba bić pianę przed wyborami..ha
Karol
68.2Wynajem i zarządzanie nieruchomościami własnymi lub dzierżawionymi68.20Wynajem i zarządzanie nieruchomościami własnymi lub dzierżawionymi68.20.ZWynajem i zarządzanie nieruchomościami własnymi lub dzierżawionymiPodklasa ta obejmuje:wynajem i zarządzanie nieruchomościami własnymi lub dzierżawionymi,takimi jak:budynki mieszkalne i mieszkania,budynki niemieszkalne, włączając obiekty wystawowe, magazyny,włącznie z przeznaczonymi na użytek handlu hurtowego artykułami rolno-spożywczymi umożliwianego przez rolno-spożywcze rynki hurtowe,grunty,wynajem domów, mieszkań i apartamentów, włączając umeblowane, na dłuższy okres użytkowania, tzn. w cyklu miesięcznym lub rocznym,wynajem miejsc pod przewoźne domy mieszkalne,wynajem miejsca w schroniskach dla zwierząt gospodarskich.Podklasa ta nie obejmuje:działalności hoteli, letnich domów, wynajmu pokoi gościnnych, pól namiotowych, kempingów i pozostałych obiektów i miejsc zakwaterowania na krótkie pobyty, sklasyfikowanej w odpowiednich podklasach działu 55,
Rzecznik burmistrza zapewnił w swoim wystąpieniu radiowym, że koszty utrzymania Kramnic nie wpływają na ceny wody i ścieków. Chyba wie co mówi?Zastanawiam się, jak ZWiK sobie radzi z tymi kosztami. Czy możliwe jest utrzymywanie takiego obiektu za 100 tys. zł rocznie, zaproponowane przez ZWiK w przetargu, jeśli tylko część obiektu jest wynajmowana? A jeśli ZWiK nie zarabia na Kramnicach tyle ile planował, to skąd biorą się brakujące pieniądze? Przecież ZWiK ma przychody tylko ze sprzedaży wody i odbioru ścieków?
Zastanawia mnie dodana do katalogu działalności spółki przed przetargiem na zarządzanie Kramnicami, nowa działalność (PKD 68.20.Z) - Wynajem i zarządzanie nieruchomościami własnymi lub dzierżawionymi, która nie odzwierciedla tego co robi ZWiK. Spółka wygrała przetarg, ale zarządza ani nie własną, ani dzierżawioną nieruchomością. W dodatku taki zarząd powinna sprawować osoba posiadająca uprawnienia zarządcy nieruchomości. Czy jest w ZWiK, ktoś spełniający ten warunek? Dlaczego radni tego nie wiedzą? Czy jest coś do ukrycia?
"Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty, która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji."
Zgodnie z przedstawioną przez dyskutanta postać, mogę uznać, iż jest właśnie takim osobnikiem jakiego przedstawił na fotce....nazewnictwo iście dyplomatyczne a i formułka pasuje. Obrażanie jest w stylu byłego wicka a słowo spadaj nadużywane w co drugiej wypowiedzi. Proszę odświeżyć swoją pamięć jakich określeń, epitetów pan jeszcze używał...przydadzą się w praktyce. Wiem nerwy puszczają ale tu jest portal a nie tet a tet.
Karol
ACH, jeszcze jedno wreszcie Mnie pan docenił uważając, że mam tak ogromny wpływ na decyzję MIESZKAŃCÓW, dzięki ale to jest rozbrajające ubawiłem się po pachy...ha ha ha... muszę nad tym pomyśleć może wystartuję w wyborach...ha ha ha...
Karol
Dziękujemy za teorie a w praktyce wygląda to zupełnie inaczej, jako mieszkaniec i wyborca interesujący się lokalnymi sprawami mam prawo do wypowiadania własnych opinii. SPOŁECZEŃSTWO MIASTA SOCHACZEWA JEST NA TYLE ŚWIADOME BY WŁAŚCIWIE I ZGODNIE Z WŁASNYMI PRZEKONANIAMI PODEJMOWAĆ DECYZJE WYBORCZE to po pierwsze. Po drugie wmawianie wyborcom iż nie ma się wpływu na pewne ustawy to tak jak przyznanie się do słynnego już powiedzonka radny BEZRADNY. Po trzecie przez dwie kadencje miał pan okazję wykazać się "znajomością, doświadczeniem, wiedzą" na temat funkcjonowania miasta i w/g mnie był to wystarczający czas( w szkole też raz można nie przejść do następnej klasy). Nie podobały mi się rządy pańskie a to widać dziś kiedy obecny burmistrz musi się zmagać z waszym planem i pomysłami.
Teraz tak na przyszłość mała wskazówka by uznać osobę za aspołeczną trzeba udowodnić że tak jest a w tym przypadku jest pan jedynym osobnikiem nie akceptującym moich wypowiedzi choć nie mają one nic wspólnego by można było je tak określać.
Osobiście nie jestem wróżbitą ani czarnoksiężnikiem ale czarno widzę pańską kandydaturę jako wicka.
Karol
Ps. Zaznaczam, iż jeszcze nie mam wybranej kandydatury a sam nie startuję, jestem WYBORCĄ.
Trollowanie (trolling) – antyspołeczne zachowanie charakterystyczne dla forów dyskusyjnych i innych miejsc w Internecie, w których prowadzi się dyskusje. Osoby uprawiające trollowanie nazywane są trollami.Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty, która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji.
Grzechu ten "słynny" wicek nie odczytał sarkazmu to ma być intelektualista ha ha ha...brawo...to jest słabe i żałosne....piolityk psia kość.
Karol
Panie Grzechu, cieszę się, że przeczytał Pan mój tekst ze zrozumieniem. Większość przytoczonych faktów dotyczy ich wpływu na ceny wody i ścieków. Miałem możliwość rozmawiać z kilkoma osobami na temat moich argumentów. Nie miały one wątpliwości, że odwoływanie się przez burmistrza Osieckiego i Wachowskiego do cen ze studium to perfidna manipulacja i próba odwracania uwagi mieszkańców od rzeczywistych problemów, związanych z obecnym stylem zarządzania sprawami i pieniędzmi publicznymi. Pyta Pan czy zgłosiłem do organów ścigania, CBA, NIK? Czy Pana zdaniem ewidentne niezgodności w dokumentach, bez wyjaśnień ich autorów, to już praca dla wymienionych organów?W poprzedniej kadencji obserwowałem próby wciągania organów kontrolnych dla wątpliwych celów lokalnej polityki. Donoszono na kilku radnych miejskich do różnych organów, aby ich tylko zdyskredytować. Media miały o czym pisać, a Bogu ducha winni radni byli stresowani. Nie podzielam takich metod.Innej odpowiedzi być nie mogło. A swoim stwierdzeniem sprawił Pan radochę trollowi, który nie wytrzymał i znowu się skasztanił. :(
Grzechu, sam widzisz wystawił działo a strzela z kapiszonów. Ciągle ta sama śpiewka ble...ble...ble....
Karol
Panowie kuc300 i GRZECH, jedną z kompetencji Zgromadzenia Wspólników, którym to organem spółki ZWiK jest jednoosobowo burmistrz Osiecki, jest m.in. podwyższanie lub obniżanie kapitału spółki. Przytoczone przeze mnie dokumenty pokazują duże rozbieżności w wysokości kapitału we wskazanym okresie czasu. Tak jak napisałem wyżej oczekuję, że burmistrz wyjaśni radnym i mieszkańcom, czy nastąpiło obniżenie kapitału, a jeśli to z jakiego powodu, czy też może rozbieżności wynikają z bałaganu w dokumentach? Liczę, że radni miejscy zechcą przyjrzeć się sprawie.Pozdrawiam Panów.
A ja mam pytanie do Pana Jerzego.
Znając te wszystkie dane i wyliczenie to czy Pan zgłosił tę sprawę do organów ścigania, CBA, NIK?
Artykuł wskazuje na podejrzane procedery. Jako obywatel posiadający wiedzę powinien Pan to zgłosić gdzie trzeba mając na uwadze dobro miasta.
Pozdrawiam,
Co oni zrobili z tą drogą, w jakim oddali ją stanie na pewno nie w takim jak przed robotami. KORUPCJA. Chodzi o drogę licząc od mostu w Trojanowie do ronda w Chodakowie droga zniszczona przez tą tzw. inwestycję wodno-kanalizacyją. Jeździć po tym czymś to TRAGEDIA, Burmistrz uważa to za sukces, ale nie dla mnie ponieważ męczę sie tą drogą codziennie jadąc do pracy. Niszczę samochód jeżdżac po tych dziurach, nie tylko ja bo znam również opinię innych odnośnie tej sytuacji. Proszę mi powiedzieć gdzie i na co idą te miliardy złotych, wszystkich mieszkańców Sochaczewa, którzy płacą miesięcznie za wodę, a w skali roku????
KIEDY TO ZOSTANIE POPRAWIONE/ZREPEROWANE????????????????????
Co tu gdybać sprawa jest jak na widelcu do prokuratury . Czy Pan oczekuje poparcia . Takich kwiatków po oddaniu władzy przez tą ekipę może być więcej . Mam nadzieję ,że każda zostanie solidnie wyjaśniona, a winni przykładowo ukarani , tego oczekują mieszkańcy Sochaczewa.
Tak, pan już pokazał swoją "klasę" więc co jeszcze można dodać....żal, małość, nicość....
Karol
Objawy skłaniają do refleksji.
Czy jeszcze troll, czy już internetowy stalker?
Nie chcę konwersować z kimś takim.
Kolejna sensacja z cyklu to wiem, że nic nie wiem. Jest możliwość wystosowania zapytania bezpośrednio do burmistrza tylko po co, trzeba bić pianę przed wyborami..ha
Karol