Reklama

Jolanta Popiołek powalczy o mandat posła

31/08/2011 08:16

- Startuję w tych wyborach z jednego zasadniczego powodu. Od 2005 roku sochaczewianie wybierali do Sejmu ludzi, którzy nic dla naszego miasta nie zrobili. Może dlatego, że nie byli stąd. A ile można zrobić, wiem z doświadczenia, jakie dał mi mandat senatora. Sochaczew zasługuje na swojego posła, swojego senatora, którzy będą tu na miejscu mieli swoje biura, służąc pomocą mieszkańcom – mówi doskonale znana lokalnemu środowisku Jolanta Popiołek.



Jeszcze niedawno mówiła, że „więcej do polityki nie wejdzie”. A jednak, uległa namowom najbliższego środowiska. Znana dobrze sochaczewianom senator V kadencji okręgu płockiego, od 2006 roku radna powiatowa, była dyrektor Zespołu Szkół Zawodowych im. Jarosława Iwaszkiewicza w Sochaczewie, Jolanta Popiołek w najbliższych wyborach parlamentarnych będzie się ubiegać o mandat posła. W 2005 roku się nie udało, jak będzie w tym – zobaczymy.


Mam niewielkie szanse, a jednak spróbuję. Choć nie ukrywam, że miałam już skończyć z polityką. Jednak od 2005 roku sochaczewianie wybierali do Sejmu ludzi, którzy nic dla naszego miasta nie zrobili. Może dlatego, że nie byli stąd. A ile można zrobić, wiem z doświadczenia, jakie dał mi mandat senatora. Z tego samego powodu wiem, jak szczególnie traktuje się swoje miasto, choć oczywiście naprawdę sporo robiłam dla innych miejscowości okręgu płocko-ciechanowskiego. Sochaczew zasługuje na swojego posła, swojego senatora, którzy będą tu na miejscu mieli swoje biura, służąc pomocą mieszkańcom.

A dlaczego Sejm, a nie już bardziej poznany Senat?

Dlatego, że do Senatu nie mam nawet najmniejszych szans. Po prostu. Pochodzimy z jednomandatowego okręgu, bo w tym roku dwumandatowy okręg płocko-ciechanowski został podzielony na dwie jednomandatowe części, konkurencja jest zbyt duża. Musiałabym włożyć ogromną pracę w kampanię, zdobyć jeszcze większą liczbę głosów. Mój kolega Paweł Deresz ma większe szanse niż ja, niech on walczy.

Jak rozumiem, nadal reprezentuje pani Sojusz Lewicy Demokratycznej?

Oczywiście. Ja nie zmieniam twarzy, nigdy.

W przypadku wygranych wyborów czeka panią ciężka, odpowiedzialna praca w Sejmie, czy w kontekście walki o lepszą, sprawniejszą Polskę jest czas na myślenie o niewielkim mieście, jakim jest Sochaczew, nawet jeśli to rodzinne miasto? Pamiętamy oczywiście, jak angażowała się pani w sprawy lokalne jako senator, ale proszę powiedzieć szczerze, co taki osobisty poseł, senator może zrobić dla swojego miasta?

Może zrobić bardzo dużo, jeśli jest człowiekiem otwartym, a ja za takiego się uważam. Nigdy nie oglądałam się na to, kto jest z jakiej opcji politycznej. Jako senator współpracowałam, myślę, że owocnie, z władzami naszego miasta, mimo że reprezentowały PO. Mało tego, nawet gdy ktoś mnie obrazi, znieważy, jestem pierwsza, która wyciąga dłoń. Wracając do pytania, oczywiście możliwości posła czy senatora, jeśli należy do opcji opozycyjnej, nie rządzącej, ulegają ograniczeniu. Ale zawsze jednak taki mandat się liczy. Przedstawiciel Parlamentu może z powodzeniem angażować się w sprawy lokalnych urzędów, instytucji. Pomagać w pozyskiwaniu środków, skracaniu procedur. W ten sposób angażowałam się na przykład w problemy naszego szpitala, sporną kwestię budowy wysypiska śmieci w Nowej Suchej. I pomogłam. Jest też jeszcze cała masa czysto ludzkich, indywidualnych problemów, ktoś z poważanym mandatem posła czy senatora ma pewną łatwość w niesieniu im pomocy.

Pamiętamy, że jako senator nie szczędziła pani prywatnych pieniędzy w wspieraniu sochaczewian, proszę powiedzieć więcej na temat form tego wsparcia.

Mogę powiedzieć wprost. Przeznaczyłam ponad 36 tysięcy złotych z własnych pieniędzy na cele najczęściej socjalne. Kupowałam lekarstwa, przybory szkolne, fundowałam stypendia, nagrody, finansowałam obozy dla dzieci. Pomagałam znaleźć pracę, gdy ktoś zalegał z czynszem.

Jaka będzie ta kampania?

Nie będzie kampanii jako takiej. Nie widzę w niej sensu. Mam chodzić po ludziach i ich namawiać, by oddali na mnie głos? Mam rozdawać ulotki, które potem ktoś wyrzuci i podepcze, które będą zaśmiecać ulice? Szkoda pieniędzy. Mogę oczywiście przedstawić program SLD, choć na wszystkim się nie znam. Powiem tak, kto mnie zna i ceni, ten na mnie zagłosuje. Mogę obiecać jedno. Jako poseł będę uczciwie i solidnie pracować tam, w Parlamencie, ale przede wszystkim tu, dla ludzi. Zawsze będę im służyć pomocą. Takie jest moje wyborcze credo.

rozm. figa

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Jansoch - niezalogowany 2011-09-25 16:44:04

    SLDowski feniks z popiołów na nowo się rodzi ,,Czerwony Kur’’ w nieżyt nie odchodzi LSD pieprzą ludziom w głowach oto te litery Wysiada i przy nich nawet Krwawa Mery SLDowska prawilna dziewczyna ,,Czerwona Dolina’’ ,,Czerwona Czupryna’’ Nie obdarzyła natura takową Stalina W czerwonej czuprynie legną się i to nie na niby…. Czerwone pająki i czerwone gnidy!!! Nie bierz Joluniu przykładu od Czerwonej Blidy!!! Tęp je azotoksem nie strzelaj korkowcem!!! Będziesz Jolu przezorniejsza, lepsza Nie zamącisz spokoju Kaliskiego Wieprza:((((                                                               jansoch

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    DJOliwia 2011-09-20 17:23:43

    Ma Pani Mój głos ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jfelczak 2011-09-16 15:06:53

    Jolu powalcz o mandat posla z calych sil . Ja Ci pomogę głosując na ciebie .Janusz    

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama