Reklama

Jordanowski do remontu

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
11/05/2012 09:17
Na terenie Integracyjnego Ogrodu Zabaw i Sportu przy al. 600-lecia trwają prace remontowe. Po zakończeniu konserwacji będzie ładniej, a przede wszystkim bezpieczniej. Oczywiście do czasu. Ze względu na olbrzymie zainteresowanie ogródkiem jordanowskim, zamontowane na jego terenie sprzęty często ulegają zniszczeniu.

- Urządzenia zabawowe są malowane i konserwowane. Wymieniamy też uszkodzone części - powiedziała nam Renata Izydorek z MOSiR. - Do tej pory udało się uzupełnić piasek w piaskownicach oraz przy ściance wspinaczkowej, pomalować niektóre urządzenia, uzupełnić palisadę przy wejściu głównym. Naprawiony został także stolik szachowy. Przycięliśmy krzewy na terenie placu zabaw. Pomalowane zostały elementy zestawu drewnianego w centralnej części ogródka oraz wewnętrzna strona ścianki wspinaczkowej. Zamontowano nowe schody na górkę wschodnią. Prace nie wpływały na szczęście na codzienne funkcjonowanie ogródka. Udało się je wykonać w ciągu kilku dni i prowadzone były stopniowo.

Huśtanie w dziesięciu
Jak zauważyli stali „bywalcy” ogródka w celu naprawy zdemontowana została popularna huśtawka „bocianie gniazdo”. Uległa uszkodzeniu po ostatnim festynie. Renata Izydorek przyznaje, że nagminnie jest ona użytkowana w niewłaściwy sposób.

- Podczas „Motoserca” próbowałam wytłumaczyć chłopcom korzystającym z „bocianiego gniazda”, że nie jest ono dostosowane do korzystania przez dziesięć osób naraz - mówi. - Zdążyłam się odwrócić i już kolejna grupa „okupowała” urządzenie. Efekt był taki, że musieliśmy kolejny raz zdemontować huśtawkę.
Popularność działa na jej niekorzyść. Czasem ustawiają się do niej wręcz kolejki chętnych. W ostatnich miesiącach była ona kilkakrotnie naprawiana.
- Nikomu nie zabraniamy się pohuśtać. Apelujemy tylko o to, żeby robić to z głową. Przeciążanie i niewłaściwe użytkowanie działa przecież na niekorzyść odwiedzających plac zabaw. Teraz kolejny raz mamy sytuację, że z niesprawnego „bocianiego gniazda” nie może skorzystać nikt. Zresztą zasada ta dotyczy wszystkich urządzeń - apeluje Renata Izydorek - Z chęcią zamontowalibyśmy kolejna taką huśtawkę. Z pewnością rozładowałoby to obciążenie dotychczasowej.

To kosztuje
Niestety zakup „bocianiego gniazda” to wydatek rzędu 36 tys. zł. Do tego doliczyć należy koszty przyszłej konserwacji i remontu. MOSiR nieustane prowadzi starania mające na celu poszerzenie oferty placu zabaw. Poszukiwani są sponsorzy. Oprócz zakupu urządzeń w planach jest naprawa betonowej sceny przy wejściu na teren ogródka.
Projekt oczywiście rozbija się o koszty. Zarówno dostawienie nowych, jak i naprawy istniejących urządzeń wymagają udziału specjalistycznych firm. Kosztowne są nie tylko naprawy, ale i atesty urządzeń.
Ostatnie remonty to wydatek rzedu 10 tys. zł. Do tego doliczyć należy opłatę za sam przegląd urządzeń. Sprawdzenie stanu technicznego jednego urządzenia kosztuje ok. 500 zł. Oprócz tego uwzględnić należy koszt wykonanych przez MOSiR (naprawa palisady, schodów i stolika szachowego, uzupełnienie piasku, koszenie trawników).


Wspólne dobro
Integracyjny Ogród zabaw i Sportu istnieje już od 2003 roku. Niektóre elementy, choć na bieżąco konserwowane i wymieniane, po prostu się zużyły. Oprócz tego wiele zniszczeń powodowanych jest przez korzystanie z ogródka przez grupki młodzieży, która w ogole nie powinna tam przebywać.
Aby przeciwdziałać zniszczeniom, MOSiR podjął szereg działań. Na terenie ogródka zamontowany jest monitoring miejski. Od godz. 19 do 1 w nocy pracuje ochrona. W widocznym miejscu zamieszczony jest regulamin. Nieprzyjemnych zdarzeń nie da się jednak uniknąć.
- Muszę przyznać, że w stosunku do lat ubiegłych jest o wiele lepiej. Żeby zupełnie wyeliminować niepożądane sytuacje, w ogródku przez cały dzień musiałoby dyżurować kilku pracowników - mówi Renata Izydorek. - Istotne jest, żeby także dorośli przyprowadzający swoje dzieci na teren ogródka zwracali uwagę na to, co się w nim dzieje. Powinniśmy traktować teren placu zabaw, choć zabrzmi to trochę patetycznie, jako wspólne dobro, o które trzeba dbać, rozważnie korzystać z urządzeń i tego samego uczyć dzieci. Apeluję po prostu o rozwagę, bo wkrótce nie będzie z czego korzystać.
Miejmy nadzieję, że apel ten przyniesie efekty. Może niektórzy odwiedzający ogródek jordanowski zaczną bardziej szanować znajdujący się tam sprzęt, kiedy uświadomią sobie, ile kosztuje jego naprawa.
Agnieszka Poryszewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    NovJan 2012-05-14 12:16:54

    w Sochaczewie przy rynku to i tak ogódek jest w super stanie- zapraszam do Chodakowa oprócz popsutych zabawek na dzieci nierzadko czeka widok pijących bywalców sąsiadującego z nim parku a niektórzy bywalcy również zaczynają juz przenosić sie z parku do ogródka jordanowskiego bo chyba tam nie ma kamer novjan

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    FENK@ 2012-05-12 19:16:59

    DOBRY ARTYKUŁ :) pytanie tylko jak dorośli uczą swoje dzieci przestrzegania przepisów. ja już kilkukrotnie byłam świadkiem jak tatuś spacerował po alejkach z papierosem w  ręku, gdy wyraźnie jej zakaz palenia tam tytoniu. Niejedna osoba potrafi wyjść za ogrodzenie i tam zaspokoić głód fajka, przecież to nie trudne.Mnie z kolei bardzo spodobał się ostatnio widok pana z watą cukrową i popcornem na Jordanku :) 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama