Reklama

Kajakiem z Kijowa do Berlina

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
15/04/2004 09:36
Sochaczewianin, Sebastian Figat, w ubiegłym roku pokonał w kajaku Wisłę. Przypomnijmy, że wyruszył z miejscowości Wisła 28 sierpnia i dotarł do brzegu Bałtyku już 16 dni później, pokonując ponad 1000 km. To bardzo dobry czas i wielkie osiągnięcie. Po powrocie z tej wyprawy powiedział nam, że żyje kolejnym wyzwaniem. Mianowie zamierza wyruszyć trasą Kijów – Warszawa – Berlin. Właśnie nadszedł czas tej wielkiej próby.
Tym razem na przepłynięcie o wiele trudniejszej trasy liczącej 1650 km przewidział 35 dni, a wyrusza już pod koniec kwietnia. Wyjazd nastąpi w środę, 28. kwietnia, z Sochaczewa, natomiast wypłynięcie z Kijowa planuje 1 maja. Dotrze tam wraz z kajakiem dzięki uprzejmości jednego ze sponsorów, pana Jeznacha, który zapewnił transport.
Sebastian z Kijowa zaczyna płynąć Dnieprem pod prąd. Planował następnie wpłynąć w Prypeć i tędy dotrzeć do Mazyra. Okazało się to niemożliwe, ponieważ jest tu elektrownia czarnobylska, której strefę trzeba ominąć, gdyż jest skażona. Dlatego z terytorium ukraińskiego na białoruskie, 150 km, musi przebyć lądem. Tak więc odcinek z Kirawy do Mazyra to podróż samochodem. Ten transport jest możliwy dzięki pomocy organizacyjnej sochaczewskiego Urzędu Miejskiego. Jak powiedział Sebastian, pomógł mu Daniel Wachowski, który wysłał pismo do organizacji polonijnej. Odpowiedział na nie prezes Związku Polaków na Białorusi (oddział terenowy w Mazyrze), że jest zainteresowany pomocą i zapewni transport dla kajaka. Dalej z Mazyra do Pińska Sebastian będzie płynął pod prąd Prypecią ok. 300 km i Kanałem Królewskim dotrze do Brześcia. Stamtąd Bugiem do Warszawy, następnie do Bydgoszczy, Kanałem Bydgoskim do Noteci, a z Noteci w okolicy Gorzowa Wielkopolskiego na Wartę. W okolicach Kostrzyna z kolei wpłynie do Odry i dalej Kanałem Odra Sprewa do Sprewy, która doprowadzi już do Berlina. Po zakończeniu wyprawy wróci do Sochaczewa dzięki uprzejmości (już po raz drugi) pana Marcina Wrzesińskiego, właściciela firmy Frigo Group Polska.
Jak powiedział nam Sebastian, najtrudniejszy będzie ten pierwszy odcinek, pod prąd. Jeżeli uda mu się przepłynąć owe 300 km w dziesięć dni, czyli po 30 km dziennie, będzie bardzo szczęśliwy. Założył, że Dalej znacznie zwiększy prędkość i uda mu się pokonać 80 km dziennie, ma nawet nadzieję, że całą trasę pokona szybciej niż w 35 dni.
Pytany o czas odpoczynku odpowiada, że wypływać będzie codziennie rano ok. godz.8.00 po śniadaniu i płynąć do zmierzchu bez obiadu. Dopiero wieczorem, kiedy znajdzie miejsce na nocleg i rozbije namiot, posili się obiadokolacją. Całą żywność na odcinek białorusko-ukraiński ma zamiar zabrać ze sobą. Będzie to żywność liofilizowana, czyli produkt suchy, który po dodaniu wody, staje się pełnowartościowym, a co najważniejsze, kalorycznym pożywieniem. Jest on lekki i nie zabiera wiele miejsca. Do tego dojdą muesli, olej i mleko w proszku.
Co bardzo ważne dla Sebastiana, za zgromadzone od sponsorów pieniądze uda mu się kupić kajak, bo wcześniej myślał o jego wypożyczeniu, co wcale nie było sprawą prostą. Starostwo Powiatowe dało na ten cel 1.000 zł, a 2 tys. przekazał i sam zebrał od sponsorów dyrektor MOSiR-u Piotr Osiecki. Wśród sponsorów znalazł się również pan Dobrzyński.
Sebastian Figat popłynie więc własnym kajakiem oznaczonym symbolami miasta, powiatu sochaczewskiego i oczywiście Polski.
Na pytanie czy wykorzysta doświadczenie zdobyte w ubiegłym roku na Wiśle, odpowiada, że teraz będzie bardziej dbał o kajak, bo wtedy uszkodził swój poprzedni (powstała w nim dziura). Doświadczenie na pewno się przyda, choć Sebastian uważa, że jest dobrze przygotowany do wyprawy, w tym roku zaczął pływać już w styczniu, kiedy tylko puściły lody.
Życzymy mu powodzenia, a naszym czytelnikom będziemy zdawać relację z przebiegu wyprawy Kijów – Warszawa – Berlin.
Małgorzata Pałuba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama