Reklama

Kaufland raczej nie na święta

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
13/12/2006 09:28
Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego w Warszawie wydał decyzję w sprawie sochaczewskiego Kauflandu.
Jak pamiętamy, zaskarżone zostało wydane przez naszego starostę pozwolenie na budowę hali przy ul. 600-lecia, i to tuż przed jego otwarciem na przełomie sierpnia i września tego roku. Wojewoda Mazowiecki pozwolenie uznał za nieważne ale inwestor, Firma Inżynieryjna „Varia”, odwołał się od tej decyzji do Głównego Urzędu Nadzoru Budowlanego. W tych dniach zaś otrzymaliśmy ostateczną już decyzję tej instytucji. Dla Kauflandu jednak niekorzystną. Główny inspektor utrzymał bowiem postanowienie wojewody w mocy.
Co dalej wobec tego z halą przy ul. 600-lecia? Czy trzeba będzie ją rozebrać? Jak sugeruje Wojewódzki Inspektor Nadzoru Budowlanego w Warszawie, Jerzy Putkiewicz, są dwie możliwości. Pierwsza to taka, że inwestor pójdzie na ustępstwa i sprawę skierowaną ponownie do powiatowego nadzoru budowlanego wspólnie rozwiążą, tak, aby przystosować obiekt do zaleceń służb wojewody. Wówczas może od powiatowego inspektora otrzymać nowe pozwolenie na użytkowanie sklepu. Możliwość druga jest taka, że firma „Varia” skieruje sprawę do sądu, gdzie również, zdaniem Jerzego Putkiewicza, nie jest bez szans, bowiem użyte w ustawie określenie „powierzchni sprzedaży” jest nieprecyzyjne i może być przedmiotem różnych interpretacji.
Wydaje się więc, że właśnie to określenie jest główną przyczyną całego zatargu. Przecież Główny Inspektor Nadzoru Budowlanego w swym uzasadnieniu ostatniej decyzji wyraźnie argumentuje, że, jego zdaniem, inwestor „w sposób niedopuszczalny obniżył wartość powierzchni sprzedaży o 776,23 m2, nie doliczając ich do powierzchni sprzedaży inwestycji zatwierdzonej decyzją starosty”. Innego zdania jest inwestor, a ponieważ pojęcie „powierzchni sprzedaży” nie zostało dostatecznie precyzyjnie zdefiniowane, ewentualna decyzja sądu może być w tej sprawie różna.
Tymczasem w Sochaczewie daje się usłyszeć plotki, jakoby Kaufland otwierał sklep jeszcze przed świętami. Wydaje się to jednak bardzo mało prawdopodobne. O sprawie będziemy państwa na bieżąco informować.
bus
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    handlowiec 2006-12-19 22:29:34

    Rycerzem to Pan nie jest ale dziękuję w imieniu społeczeństwa sochaczewa za zmianę formy wypowiedzi. Widzę że szybko Pan się uczy i nabiera ogłady. Rozumie że szuka Pan tanich produktów ale co z jakością, bo w sklepach typu Aldi czy Lidl nie znajdzie Pan produktów markowych lecz podłe produkty typu czekolado-podobne ale przyznaje tanie. Jeśli chodzi o restauracje polecam Panu chińszczyznę lub bary tureckie, myślę że to dla Pana odpowiednie otoczeniei i na Pana kieszeń, będzie Pan wśród swoich po europejsku. A tak naprawdę czym Pan się zajmuje?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Wołodyjowski - niezalogowany 2006-12-19 07:33:30

    Pan Wołodyjowski był za Odrą i wie dobrze co tam się dzieje. Klienci chodzą do sklepów typu Aldi, Lidl, Petz, Extra... Owszem - korzystają z usług kogoś takiego jak "Metzger". Są sklepy z winem czy piekarnie. Ale tyle razy ile byłem za zachodnią granicą nie trafiłem na żaden osiedlowy sklep spożywczy... Teraz mam wątpliwosci czy pan tam kiedykolwiek był. Chyba że trafił pan na osiedlowy sklepik jakiegos skołowanego enerdusa który pożałował swojego przedsięwzięcia w pierwszym miesiącu kupczenia... W kraju z tak rozwiniętą siecią supermarketów mali sklepikarze nie mają szans. Nawet w miejscowościach wielkości Iłowa czy Rybna są supermarkety. Coś nasz "handlowiec" kręci... Nawet na forum nie jest pan w stanie zdobyć poparcia a co dopiero w interesach. Skoro jest pan tak obeznany z Zachodem to pewnie pan wie że jest tam sporo knajpek i fajnych pubów. Może czas pomyśleć o przekwalifikowaniu się? Jakaś tania, gustowna knajpka ze smacznym jedzeniem - w Sochaczewie to byłby strzał w dziesiatkę... Proszę mnie nie zrozumieć źle - nie chcę by ktoś wieszał się bo mu źle poszło w interesach. Po prostu ja nie chcę dokładać do czegoś co i tak prędzej czy później padnie. O ile witam supermarkety z radością i je popieram to już amerykańskiego śmieciowego żarcia nie. Bardzo chętnie skorzystałbym z usług taniej restauracji. Tylko że wy jesteście jak rzeka - trudno Was oderwać od koryta. Nie jesteście w stanie zadowolić się małymi zyskami - od razu chcielibyście zebrać taki obrót i przychód jak supermarkety. A co do przeterminowanej, przepakowanej żywności - proszę nie wmawiać nam że Państwo jesteście tacy sumienni i uczciwi - bo nie jesteście. Znam wielu sklepikarzy i doskonale orientuję sie w ich praktykach (przestemplowywanie dat, przepakowywanie czy inne oszustwa). Wystarczy popatrzeć na Wasze produkty... Poza tym ta marża...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    handlowiec 2006-12-18 21:03:59

    Szanowny Panie Wołodyjowski czy był Pan choć za Odrą? Jak Panu smakują produkty z promocji? (odświeżone i zapakowane ponownie) Czy wie Pan że konsumenci zaczynają ponownie wybierać sklepy osiedlowe?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama