Reklama

Młyn Repsz - Kazimierz Maślanka opowiada o wyjątkowym miejscu [WIDEO]

11/05/2021 09:13

Przypominamy wywiad z 2019 w którym Kazimierz Maślanka opowiada o historii miejsca i swojej pracy. Materiał, który zawiera wiele ciekawych anegdot i wartościowych informacji. w 2021 roku minęłoby 50 lat pracy pana Kazimierza w młynie. Choć dziś Repsz nie działa to jego wspomnienie żyje w wielu mieszkańcach, którzy pamiętają czasy jego świetności. 

 

Warto wracać do wartościowych rzeczy. Warto mówić po stokroć o ludziach, którzy tworzą historię naszego miasta. Na naszym portalu w 2016 pojawił się fantastyczny wywiad z Kazimierzem Maślanką. Człowiek, który utrzymywał przy życiu miejsce, które było sercem miasta. Młyn Repsz. 

Reklama

 

Zapraszamy do obejrzenia materiału filmowego, który zabierze wszystkich w miejsce wyjątkowe, magiczne. Którego istnienie w czasach teraźniejszych zaprzecza wielu prawom. Materiał, który trafia do Państwa jest pamiętnikiem, choć cząstką tego co kryje w sobie Młyn Repsz.

 

Kazimierz w dzień dostawy zboża jest w młynie już przed świtem. Jest jedynym pracownikiem tego zabytkowego miejsca. W niskim przedsionku na taśmie ciężko przesuwają się worki z pszenicą czy żytem. Jest lato. Mimo poranka na zewnątrz jest już 27 stopni. W młynie chłodno, ale i tak z czoła płynie pot. Kiedy worki trafiają do zmielenia hałas jest nie do wytrzymania. Kurz i biały pył oplata każdą rzecz, każdy zakamarek i wchodzi bez ceregieli w oczy, włosy. Włazi w serce i tam zostaje już na zawsze. 

Reklama

 

Kazimierz Maślanka sam tworzył dzieło. Mąkę, która nie była fabrycznym, zmechanizowanym wytworem. Jest pasją, która kończy życie zboża, które spada z ręki mistrza.  

 

Czy wiecie, że najlepsza mąka to taka, która odstoi, odczeka, z której uwolni się to co najlepsze?

 

Materiał filmowy Wiktor Wachowski.

 

 

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    robroy 2019-09-29 12:21:34

    ja,dinozaur,pamiętam czasy kiedy z dziadkiem (na Podlasiu) ładowaliśmy worki na wóz ,zajeżdżaliśmy pod młyn wiatrakowy,czekając w kolejce (czasami trzeba bylo zostawić zboże i przyjechać na drugi dzień),w kolejce zawierano transakcje-kto ma drzewo do sprzedania,kiedy krajzega była wolna i mozna było deski zrobić,i flaszeczkę dziadki wypili,pogadali,mąka zmielona,koń zaprowadził sam do do chałupy Babcia chlebek piekła-na cały tydzień-swieży był,kromka ze śmietaną i cukrem...ech.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WIT 2019-09-29 11:35:31

    Ostatnio młyn zamknięty, plac zastawiony kamieniami, brak wjazdu.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • sebix - niezalogowany 2021-05-11 11:14:47

    kamieniami zastawili bo autokary sobie tam parkowały

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama