Reklama

Kiedy to wsiąknie?

Tygodnik Ziemia Sochaczewska
06/03/2012 09:04
Jak co roku wczesną wiosną, błoto i kałuże zawojowały sochaczewskie drogi. Mieszkańcy się skażą, a miejskie służby pracują niemal bez przerwy. Jednak jakich efektów możemy oczekiwać, kiedy 60 km miejskich dróg jest gruntowych?

Problemy występują w każdej dzielnicy Sochaczewa. Do ratusza wpływają zgłoszenia z Boryszewa, Malesina, Chodakowa, rejonów za Bzurą, a także centrum. Wszędzie tam, gdzie są nieutwardzone ulice, mieszkańcy mają problemy z przejściem, a nawet przejechaniem nimi samochodem.
- Najpierw zamarza ziemia. Potem pada śnieg. Kiedy zaczynają się roztopy, woda nie ma gdzie wsiąkać. Do tego dochodzą utrudnienia związane z trwającą inwestycją kanalizacyjną. Nie ukrywam, że jest ciężko, ale robimy wszystko, co w naszej mocy, by pomóc mieszkańcom - powiedział nam naczelnik wydziały infrastruktury miejskiej UM Wiesław Kowala.

Gruzem i równiarką
Obecnie miejskie służby muszą posługiwać się jedynie półśrodkami. W ostatnim czasie zakupiono 300 ton tzw. grubego gruzu. Wysypuje się go w newralgicznych punktach rozmiękłych ulic.
- W zasadzie, przy tych warunkach pogodowych, jedynie to możemy zrobić. Zamówiliśmy gruz o większych gabarytach. Jeżeli użylibyśmy drobniejszej mieszkanki, zwyczajnie utopiłaby się w błocie - mówi Wiesław Kowala.
Jak ustaliliśmy, wydział zamierza dokupić gruz i nadal prowizorycznie „utwardzać” drogi. Gdy grunt wyschnie na ulice wyjadą równiarki. Mokre podłoże wyklucza ich użycie. Kiedy sytuacja się poprawi, będzie mogło ich pracować równolegle nawet kilka.

100 tys. zł za kilometr
Kompleksowym rozwiązaniem byłoby oczywiście utwardzenie wszystkich sochaczewskich ulic. Nie ma się jednak co łudzić, że nastąpi to szybko. To kolosalne przedsięwzięcie. Długość dróg gruntowych i tych wysypanych żwirem przekracza 60 km. Nawet w wersji najtańszej, a więc tłuczniowania, koszt inwestycji byłby ogromny.
- Wysypanie 1 km drogi 10-centymetrową warstwą tłucznia kosztuje około 100 tys. W ubiegłym roku w ten sposób utwardziliśmy 9 km dróg - mówi Wiesław Kowala. - Na pewno miasto nie rozwiąże tego problemu w przeciągu jednego roku. Zwyczajnie go na to nie stać.

Utwardzanie z głową
Oprócz finansów, inwestycję blokuje budowa kanalizacji. Nikt, komu nieobcy jest zdrowy rozsądek, nie będzie utwardzał dróg, wzdłuż których kładzione mają być rury kanalizacyjne.
- Naruszony w ten sposób tłuczeń jest nie do odzyskania. Należy położyć nową warstwę - wyjaśnia Wiesław Kowala. - To ewidentne marnotrawstwo.
Nie pozostaje nam nic innego, jak uzbroić się w cierpliwość i pamiętać o racjonalnych argumentach. Utwardzanie nie może przecież polegać na wyrzucaniu pieniędzy w… błoto.
Agnieszka Poryszewska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo e-Sochaczew.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości